piątek, 15 marca 2013

dzień 362.

Od momentu postawienia diagnozy autyzmu zostaliśmy wrzuceni w świat nieznanych nam dotąd pojęć: rewalidacja, integracja sensoryczna, sensoryzmy, spektrum zachowań autystycznych, teoria umysłu... Z czasem większość z nich poznaliśmy, choćby na tyle, żeby składnie odpowiadać na pytania terapeutów. Chociaż umysł rodzica dziecka z autyzmem wiele zniesie i wiele wchłonie, to jakoś najtrudniej było mi pojąć zaburzenia integracji sensorycznej. Wydawało mi się, że wszystko się wzajemnie wyklucza. Józek miał jednocześnie nadwrażliwość, jak i niedowrażliwość w różnych dziedzinach. Wspinał się wysoko i bez lęku, a jednocześnie na spacerze obijał się o tę samą skrzynkę z napisem "gaz". Nie chciał jeść wielu potraw - jedzenie było dla niego za śliskie i za szorstkie. Niektórych ubrań nie zakładał, inne zbyt chętnie zdejmował. O wielu innych sprawach nawet nie mamy pojęcia - możemy tylko się domyślać. Dzięki zajęciom z integracji sensorycznej niektóre problemy z odbiorem bodźców zmniejszyły się, z innymi Józek sam sobie próbuje poradzić. Odkrył, że czapka z daszkiem ogranicza ilość informacji i zbyt jaskrawe światło. Nie chroni niestety przed nieprzyjemnymi dźwiękami.. Stąd ostatnio pojawiła się myśl: mp3, czyli - jak to Józio prosto nazwał - takie coś z takimi słuchawkami. Po spotkaniu z kolegą na przystanku autobusowym Józek zdenerwował się i chciał odgrodzić się od dźwięków, którymi tamten go straszył. Takie coś z takimi słuchawkami wypróbowaliśmy następnym razem i rzeczywiście to działa. Józek już drugi dzień wsiada do autobusu ze słuchawkami na uszach i słucha jednej piosenki granej w kółko: oczywiście "Gangnam style". Być może otworzy się przed Józkiem świat pięknej muzyki, unikanej przez niego od lat. Na razie Staś podpowiada mu kolejne tytuły: zaczął od hitu "ona tańczy dla mnie". Widząc moją oburzoną minę wyjaśnił, że koleżanki z przedszkola opowiedziały mu o tej piosence. I nawet zaśpiewały, co zademonstrował od razu Staś.
Po wysłuchaniu najnowszego hitu Józek pozostał przy "Gangnam style".

12 komentarzy:

  1. ciekawe :) a muzyka poważna by go nie uspokajała? Bogusiu, przepraszam za zwłokę, książkę wyślę dziś lub jutro! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od razu pomyślałam o muzyce poważnej, ale Józek twardo upiera się przy tej jednej piosence

      Usuń
  2. zwariowane zmysły.złamanie ręki to pikuś,lekkie dotknięcie w ramię to agresja.ostanio w sniegu emil chodził w hawajkach.ktos go filmował z samochodu :)niewierzył ze w mróz mozna tak chodzić ubranym.i u nas tez bezmuzycznie.od muzyki poważnej emila mdliło.ekko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy Emil,starszy od Józka, też szuka sam czegoś, co mu pomaga poskromić te zwariowane zmysły?

      Usuń
  3. gangnam style - mocny rytm dla mocnego chlopca :-) - u nas jesli muzyka , to wybiorczo i najlepiej nie do sluchania , a uczestniczenia w niej. to znaczy wszystkie zajecia ruchowo muzyczne sa super - takie , gdzie sie spiewa , gra na instrumentach i rusza do tego- taki tez jest profil tadeuszkowego przedszkola, akceptowane bardzo chetnie sa tez piosenki tytulowe bajek i programow telewizyjnych , najlepiej z obrazem , czyli na youtube. Jesli wlacze muzyke z "pudelka" w domu , to mlody robi sie agresywny. ot taki klops ;-) - z wrazliwoscia i niedowrazliwoscia to chyba tak jest wlasnie jak i z calym autyzmem- nic sie nie da wlozyc do jednego worka - pozdrowienia!!! ( ze strachem spogladam na numer posta - koniec tego bloga juz tak blisko...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, mnie też zaskakuje ten numer posta:362! wydaje mi się, że jeszcze wczoraj pisałam dzień 10.
      Może uda nam się kiedyś wydać książkę o Józku - a żeby tak zrobić muszę mieć zakończoną całość -a poza tym już od 2 kwietnia pojawi się coś nowego!

      Usuń
  4. ha ha a ona tańczy dla mnie- to doskonały kawałek do tańca dla Magdy- sama nie gustuję w tego typu muzyce, ale gdzieś usłyszała ten kawałek i oprócz ONA i rapu Magda słucha disco polo - głośno
    mam nadzieję, że nie przestaniesz pisać, choć tytuł jest bloga jasny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę pisać -w nowym miejscu, bo chyba już nie potrafię nie pisać

      Usuń
  5. chwala bogu bo z niepokojem zerkam na uplywajace dni. Milosz narazie nie daje sobie zalozyc słuchawek, al kiedyś kto wie..

    OdpowiedzUsuń
  6. cięzko stwierdzić,ale mysle ze to się wyspokaja teraz i wysiłek fizyczny(silownia) bardzo temu pomaga.sam emil zauwaza np spadł z mostu!!! wysoko jak diabli,poturbował się a on stwierdził ze od razu mu lepiej :)

    OdpowiedzUsuń