niedziela, 10 marca 2013

dzień 357.

- mamo! dlaczego Olinek Okrąglinek stał się trzymetrowym robotem?
- Olinek Okrąglinek stał się trzymetrowym robotem, ponieważ chciał szybko dorosnąć - odpowiadam Józkowi i widzę nagły brak zainteresowania z jego strony.
Jednak już po chwili jest znów obok mnie i rozpoczyna kolejną rozmowę - też pytaniem:
- a dlaczego te telewizory potrafią śpiewać?
- to Teletubbisie, a nie telewizory - one potrafią śpiewać, ponieważ.... - gorączkowo szukam argumentów dla roztańczonych postaci z bajki, ale Józek już wybiega z kuchni.
Kolejne pytanie dotyczyło stegozaura i już wiedziałam, że wpadłam prosto w miny Józkowych pytań, które pytaniami wcale nie są. Józek umknął, zanim zdążyłam przypomnieć sobie, czy stegozaur to ten dinozaur z płytkami przypominającymi panele solarne. 
Nie od dziś wiadomo, że Józek zna się na dinozaurach lepiej ode mnie, dlaczego zatem zadaje pytania?
Pułapki pytań są tak naprawdę tylko jego sposobem na komunikację z nami. Coraz częściej sam rozpoczyna rozmowę, a nie tylko uczestniczy w niej. Widocznie formę pytającą uznał za schemat, który pasuje do każdej rozmowy, nawet wtedy, gdy chciałby coś stwierdzić lub wyrazić zdziwienie.
- Józio, czy Ciebie zaskoczyło to, że nogi Olinka wydłużyły się do niebezpiecznej długości trzech metrów?
- tak!
- to nazwij to: - co za długie nogi!
- co za długie nogi! - powtórzył za mną Józek.
Gdy zapytałam go o stegozaura, opowiedział mi o dinozaurze, który miał dwa rzędy kostnych płyt na ciele i słabo rozwinięty mózg. I dodał jeszcze kilka zdań, ale to już sami usłyszycie:

17 komentarzy:

  1. u Ciebie rozmowa to pytanie, u nas zapamiętane dobrze zdanie- tzw. niby mowa echolaliczna, ale jest wiele więcej słów już zapamiętanych i spontanicznie wypowiaadanych :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cuuudne te dinozarły:))Małgorzata:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. panie i panowie! Józek po raz pierwszy udziela wywiadu swojej mamie - o tak to chyba powinnam nazwać.

      Usuń
    2. 0:13-14 sek wywiadu - to jest dopiero cudo :)

      Usuń
    3. A "oko" puścił do nas wszystkich :) :W:

      Usuń
    4. pewnie, że do Was puścił oko!

      Usuń
    5. Oko puścił do wszystkich,to fakt.Ale mnie przytulił i uściskał :P :D

      Usuń
  3. aszzz te oczko :)a.

    OdpowiedzUsuń
  4. Józiu, jak miło Cię usłyszeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda?!w końcu dałam Wam szansę go usłyszeć

      Usuń
  5. ale fajnie Jozio mowi , jest czarujacy :-D ,naprawde ma mnostwo wdzieku:-))uzywacie czesto slowa slyszysz? bo my uzywamy czesto weißt du? (odpowiednik polskiego " wiesz ? " i mlody co drugie stwierdzenie przerywa swoim weißt du? :-) , a zadawane pytania , ktore nie sa pytaniami tez znam i tez sie zastanawialam po co sa stawiane , i doszlam do wniosku , ze to proba zwrocenia na siebie uwage w pokojowy sposob:-) - takie sprawdzanie, czy mama jeszcze dziala i czy jego pytanie powoduje reakcje , obojetnie jaka - milego wieczora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdzanie, czy mama jeszcze działa!super!

      Usuń
  6. Bogusiu wspaniałego masz syna. Józio jest czarujący, prawdziwy pasjonat dinozaurów. Wspaniały przeprowadziłaś wywiad z synem. Serdecznie Was pozdrawiamy i machamy do Józia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super pomysł z wywiadem. Józek jest theBeściak.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny wywiad :) ale Jozka gadanie mnostwo energii kosztuje ! setrozaRly i donozaRLY sa super :) nie wiem, kto w ogole wymyslil nazwe "dinozaur", skoro "donozarl" jest duzo latwiejszy. Jozek nie jest pierwszym pasjonatem dinozarlow, ktory je w ten sposob nazywa. Moj kuzyn (nie-autystyczny) gdzies odkad mial 3-4 lata mial swira na punkcie dinozarlow, podobnie jak Jozek byl chodzaca encyklopedia. Tez fantastycznie rysowal, mam gdzies nawet zachomikowany jakis jego rysunek zrobiony na poczekaniu jak mial jakies 6 lat :) paleontologiem niestety nie zostal :/

    OdpowiedzUsuń