środa, 6 marca 2013

dzień 353.

Godzina 7:50 - Józek znajduje suchą trawę i wije z niej perfekcyjne gniazdko. Na czas pobytu w szkole chowa je w krzakach obok szkoły.
15:00 - gniazdko zostaje zabrane i pieczołowicie przewiezione do domu. Moja koleżanka zagaduje go:
- a może podłożymy tam jajka i je wysiedzisz?
Józek krótko odpowiada:
- to żart!
15:45 - Józek umieszcza gniazdo na parapecie naszego mieszkania. Następnie gromko nawołuje ptaki:
- ptaszko, gdzie jesteś? Idź do gniazda!!!
Mimo siły głosu Józka ani jeden ptak nie przyleciał.

 
15:50 - po pięciu minutach wołania Józek niecierpliwi się:
- dlaczego oni mnie nie widzieli?
15:55 - zaczyna zastanawiać się nad sposobami na poinformowanie ptaków o ich nowej siedzibie:
- zaraz przyniosę wielką trąbkę, żeby one usłyszały. Wtedy będą słyszeli. Idź Ty - mamo - poszukaj wielkiej trąby.
- niebieskiej - dodaje po chwili.
16:00 - trąby wciąż nie mamy, ale do głowy Józkowi przychodzi następny pomysł:
- mogę też stłuc garnek i przez dziurę wołać ptaki!
16:05 - idzie do kuchni. Wśród naszych metalowych garnków nie znajduje właściwego i ze smutkiem odkłada na razie nawoływanie ptaków.
- pewnie przylecą do nas przepiórki - Jasiek zaczepia brata i nawiązuje do jajek przepiórczych, które już kiedyś Józka zainteresowały.
Józek ocenia wysokość naszego mieszkania i zdolność latania przepiórek:
- to żart! - stwierdza.
20.59 - minutę przed położeniem się spać Józio podnosi roletę w górę:
- jeszcze ich nie ma? o nie!

8 komentarzy:

  1. macie jakiś plan na rano? Hmmm.... można by jajeczko podrzucić :) ale uważajcie, by Wam wiatr gniazdka nie zwiał! Pozdrowienia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rano parapet był pusty. Myślę to był jednak wiatr, ale nie dzielę się swoimi obawami z Józkiem. On jest przekonany, że ptaszki - samiec i samica - zabrały gniazdko.

      Usuń
  2. ale fajne pomysly "ptaszko , gdzie jestes?"bardzo mi sie podoba :-))) - moze bys zaproponowala jozkowi wspolny spacer po lesie i polozenie gniazdka gdziec na galazce , zeby ptaszki kiedys sobie przylecialy w spokoju?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najbardziej mi się spodobał pomysł zwielokrotnienia dźwięku przez stłuczony garnek!

      Usuń
    2. A mi to,że Józek zażyczył sobie żeby w jego gniazdku ulokowały się sikorki;D

      Usuń
  3. a może by Józiowi podrzucić małe jajo wieczorkiem :p to by się rano zdziwił!!! :) i byłby znak że jednak ptaszki zaakceptowały to jego gniazdko ..bo coś mi się zdaje że nie przylecą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewdzięczne ptaszki, tak pieczołowicie uwite gniazdko, a one nie chciały skorzystać, chociaż Józek tak pięknie je nawoływał :)
      Chociaż wiatr zwiał gniazdko z parapetu, to być może jakieś ptaszęta znajdą tak wspaniały budulec na swoje mieszkanka :) :W:

      Usuń
    2. Jajek podrzucić nie mogę- już to wszystko przemyślałam - Józek -fan ewolucji i każdego rozwoju zechciałby oglądać -co się w tym jajku dzieje, jak wygląda pisklak po wykluciu się itd rozumiecie, co by było dalej...
      powtarzam wciąż Józkowi, że jego gniazdko przyda się ptaszkom i tej wersji trzymam się nieustannie

      Usuń