wtorek, 5 marca 2013

dzień 352.

Naszą kwietniową wyprawę do Warszawy trzeba odpowiednio rozegrać. Najpierw w rozmowie z Józkiem od niechcenia wspomnę:
- a wiesz, znam takie miejsce, w którym w 1919 roku mianowano Józefa Piłsudskiego Naczelnikiem Państwa...
Śmiało będę mogła mówić dalej, bo uwaga Józka będzie skupiona już tylko na mnie:
- w 1921 roku uchwalono w pewnym budynku konstytucję marcową, w 1925 roku - konstytucję kwietniową...
Później pokażę mu przygotowane wcześniej zdjęcia budynków Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej. Zwrócę uwagę na Salę Kolumnową i powiem, że mamy okazję zobaczyć w kwietniu m.in. tę część budynku Sejmu. Dostaliśmy jako laureaci konkursu blogów zaproszenie na Galę z okazji zakończenia kampanii społecznej "Na jednym wózku". I tak w połowie kwietnia wyruszymy na dwudniową wycieczkę, poprzedzoną szczegółowymi planami. Im więcej zbiorę dla Józka informacji dotyczących noclegu, uroczystości i muzeów, które oczywiście zwiedzimy - tym wyjazd będzie dla niego łatwiejszy.
Mówiąc o naszej wycieczce do Sejmu muszę tylko pamiętać o tym, żeby nie użyć w rozmowie z Józkiem hasła "dobrze-dobrze".
- nie mów do mnie dobrze-dobrze! - usłyszałam od niego po raz pierwszy kilka dni temu i odtąd nie mogę przestać tego powtarzać. Odpowiadam teraz dobrze-dobrze na większość pytań. Zaciekawiło mnie tylko, dlaczego ten zwrot tak bardzo denerwuje Józia?
- to żart - mówi Józek - był w bajce Olinek-Okrąglinek.
To, co dla mnie jest zabawnym zwrotem, dla niego zmienia sens wypowiedzi. I jak ma wtedy rozróżnić: czy ja żartuję, czy mówię prawdę?

7 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że relację z Gali laureatów opiszesz, rozpoczniesz przecież nowy blog :)
    Wielkimi krokami zbliża się 365 dzień z Józiem, już myślę jak to będzie bez codziennych spotkań z Józkiem i całą waszą gromadką:(
    Dlatego żądam !!! książki " 365dni z Józiem". Książka to coś innego niż komputer czy laptop, można w niej zaznaczyć zakładką co fajniejsze fragmenty i czytać nawet kilka razy dziennie, w różnych sytuacjach i w różnych miejscach :)
    Któregoś dnia chciałam poczytać jak to Józek nazwał Elę diabłą, ale zapomniałam jaki to był dzień:( szukałam ale zawsze trafiłam na coś innego ..czytałam..czytałam .. jakby była zakładka znalazłabym ;) Czekam na książkę.
    Ciekawa jestem "Stacji autyzm", pisany tą samą ręką też będzie
    wspaniały :) pozdrawiam :W:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem książka rozejdzie się, jak świeże bułeczki, albo -jak za dawnych czasów- Kuchnia Polska, którą można było kupić spod lady. Tego życzę Autorom i Bohaterom. Ela Kojtek

      Usuń
    2. ja też uwielbiam książki i dlatego jestem za! jak najbardziej!

      Usuń
  2. Bogusiu, ja tez sie wybieram:) Maz wlasnie zarezerwowal bilety i zagrozil, ze mam sie nie wazyc rozchorowac ;) tyle tylko, ze ja troche dluzej w warszawie pokoczuje ;)Ogromnie sie ciesze, ze sie spotkamy. Kasper nie chcial jechac, bo jak twierdzi, dla niego to "na razie za wielki zaszczyt" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozazdrościć Wam tych spotkań :) oby gala udała się jak najlepiej tylko się da :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno będzie ciekawie -zaproszeni zostali wszyscy uczestnicy konkursu, tyle znajomych osób, z którymi tak trudno byłoby się spotkać.

      Usuń