poniedziałek, 4 marca 2013

dzień 351.

Trafił się Józkowi mleczny ząb, który przerósł nasze wyobrażenia. Takiego zęba do tej pory nie widziałam i ujrzeć ponownie nie zamierzam. Oby to był ostatni tego typu złośliwy mleczak w naszej rodzinie...
Bolał tak mocno, że Józek nie chciał jeść, ani mówić od rana. Chociaż zawsze radzimy sobie domowymi sposobami z mleczakami, to tym razem widać było, że nic nie wskóramy. Zresztą Józka tak bolało, że nie pozwalał nawet do siebie podejść. Pozostawała nam wyprawa do dentysty. 
Na korytarzu przed gabinetem niepokój Józka rósł z każdą minutą, a odgłosy zza ściany nie pocieszały go. Jego wyobraźnia zaczynała wszystko wyolbrzymiać, a Staś - kręcąc się na moich kolanach - jeszcze to pogłębiał:
- coś słychać, Józio, ale nie bój się, to nie piła!
- tam jest chyba gilotyna - Józek trząsł się coraz mocniej ze strachu i aż do wezwania nas siedział u taty na kolanach.
We czwórkę weszliśmy do gabinetu, choć za chwilę pozostałoby nas tylko troje. Józek próbował uciec. Został złapany i unieruchomiony przez Jarka, który mocno trzymał jego ręce i nogi. Józek był już tak zdenerwowany, że obawialiśmy się, że uszkodzi narzędzia. Próbował wierzgać i krzyczał, wciąż mocno trzymany:
- puść mnie, Ty - brutalu! Nie wyrywaj mojego zęba!
Ręka ze znieczulającym, czerwonym żelem zbliżała się do ust Józka.
- to eliksir, Józio, taki specjalny - wymyśliłam szybko.
Józek znieruchomiał na chwilę i tyle wystarczyło, żeby zęba pozbyć się. Co to był za okaz! Zdrowy, duży, ładny ... i z korzeniem. Już w domu przeczytałam, że w niektórych mleczakach korzeń nie zanika i z takim tworem poradzi sobie tylko dentysta.
Józio bez korzennego mleczaka od razu złagodniał i spokojnie dziś zasnął. Tylko raz nawiązał do naszej wizyty, mówiąc:
- pani dentystka miała obcęgi! 

17 komentarzy:

  1. o rany nerwów co niemiara; uff pewnie bedzie pamiętał długo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyszliśmy spoceni i zgrzani, ale udało się!

      Usuń
  2. mając w głowie słowa :piła i gilotyna oraz obcęgi stwierdzam z całą stanowczością ,że dentysta długo mnie nie zobaczy...:)) Asia i Mona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak! Józek potrafi być sugestywny - wiem coś o tym

      Usuń
    2. Ja to czytam ze strachem:)))Małgorzta:))

      Usuń
    3. O tak,Józek potrafi być sugestywny jak Kaszpirowski,wystarczy spojrzeć mu w oczy i człowiek przekonany;););) Za to Staś (vel Pan Stanisław) ma niezykle plastyczną wyobraźnię:D:D:D Ciekawe,jakie talenty ( oprócz już poznanych ) objawi Elusia:)?

      Usuń
    4. M: Ja ze strachem liczę ileż tych zębów mlecznych jeszcze nam zostało? ile tych niespodzianek przed nami?
      Aga: będziemy ostrożnie obserwować talenty Eli, najlepiej w jakimś kombinezonie ochronnym i osłoną na głowę i plecy.

      Usuń
    5. W poczekalni zrobiła się atmosfera horroru..mam chyba większy strach przed dentystami niż Józio:)
      A drzwi do gabinetu powinny być chyba potrójne???.Dla Eli nie ma przeszkód nie do pokonania-zajdzie wysoko!!!M.

      Usuń
  3. "Ty brutalu" to było do Jarka, czy do dentysty?
    Bogusiu jesteś cudowna, zawsze znajdziesz odpowiednie "słówko"
    i rozwiązanie różnych sytuacji :)
    Rozumiem Józka z wizją gilotyny za drzwiami też trzęsłabym się jak galareta ;) :W:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trwa dyskusja: ja uważam, że słowo "brutal" odnosiło się do Jarka, Jarek uważa, że było to skierowane do dentysty.

      Usuń
  4. Biedny Jozek!i dzielny Jozek - i dzielni i wy i pani dentystka - i dobrze , ze juz po "przygodzie " z zebem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby korzenny ząb mleczny nie nawiedził nas już nigdy

      Usuń
  5. Bardzo dziękuję za życzenia! :-)
    Żyrafa smaczna była bardzo, jeszcze teraz oblizuję się na wspomnienie ;-).

    A wspólnotę dziwno-zębową poczułam z Józkiem od razu, bo ja mam zęba dziewiątkę... Wyszło to dopiero na zdjęciu. Dziewiątka rośnie w poprzek ósemki i gdzieś tam (wolę nie wiedzieć gdzie) się wbija. Póki co nie ruszam, bo może to ząb hipermądrości... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście zaskakująca ta dziewiątka - jestem za hipermądrością!

      Usuń
  6. ale mam szczescie, ze nie zajrzalam tu przed dzisiejsza wizyta u dentysty ;) Denerwowalam sie wystarczajaco. wcale odwazniejsza od Jozka nie jestem ;) Od piatku bolal mnie zab pod korona (najpierw podejrzewalam zapalenie ucha), umowilam sie w poniedzialek na kontrole i durna powiedzialam, ze mnie zab boli. Na szczescie mam cudownego pana dentyste, ktorego zona pracuje miedzy innymi z autystami i pan wie, jak sie z takim ciezkim przypadkiem jak ja uporac ;)wzial mnie podstepem, skubany :) W fotelu spedzilam bite 2 godziny, ale chyba po 5 znieczuleniach pod koniec to jakby mnie "zawiasy" nie bolaly, to pewnie bym przysnela ;)
    Z tymi mleczakami to fakt, jak Kasprowi trzeba bylo wyrwac czworke, nie sadzilam, ze moga miec takie wielkie korzenie. Normalnie sie rozpuszczaja i same wypadaja, wiec na Jozkowego zeba pewnie jeszcze nie czas byl. Ja mialam takie upierdliwe, ze zaden mleczak poza jedynkami i dwojkami sie nie ruszal i musialam je wyrywac u dentysty, jak sie stale gdzies z boku przebijaly.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawdziwe zgranie się w czasie -my u dentysty, Ty u dentysty - i w dodatku dziś dzień dentysty!

      Usuń