poniedziałek, 25 lutego 2013

dzień 344.

- trzeba zbudować park dinozaurów w naszym mieście - orzekł Józek przed odrabianiem lekcji.
Chwycił kartkę papieru i narysował na niej swoją szkołę - rzut z góry, a obok wielki park z dinozaurami. 
- z okien szkoły będziemy rzuc kwiaty - ucieszył się Józek i nie przestawał planować:
- nie będzie tam samochodów (rzeczywiście już ich nie będzie, na rysunku dinozaury zajęły dotychczasowy parking szkolny), będą velociraptory, triceratopsy, stegozaury, allozaury, brachiozaury, parazourolofy - wymieniał jeszcze długo, aż zakończył:
- będzie trias, jura, kreda.
Przyjrzał się jeszcze raz rysunkowi:
- chyba będą tylko małe dinozaury - ocenił odległość między parkiem a następnym budynkiem.
- nie, nie ma tam miejsca, nie zmieści się - porwał ku mojemu żalowi kartkę z mapą i wyrzucił
A taki to był przyjemny pomysł...
Wróciliśmy do odrabiania lekcji, które wyjątkowo zawierały dużo dat i uszczęśliwiły tym samym Józka. Ulubiona Józkowa praca domowa wygląda tak:
- w 1805 roku w Paryżu wyprodukowano pierwsze europejskie zapałki...
- w 1805 roku urodził się Andersen - dopowiada Józek.
- w 1893 roku wynaleziono zapałki zapalające się o różne powierzchnie...
- w 1893 roku zmarł Jan Matejko - ciągnie niewzruszony fan dat.
Natomiast ulubioną pracą domową mojego męża są zadania matematyczne.
Czytaliśmy właśnie polecenie o smokach, które zamieszkiwały miasteczko. Miały ogony i głowy, których liczba została dokładnie określona w zadaniu. Musieliśmy obliczyć, ile było pomarańczowych smoków, a ile niebieskich.
- nareszcie układ równań z dwiema niewiadomymi! - ocenił to Jarek i rozpisał:
N-liczba niebieskich smoków
P-liczba pomarańczowych smoków
2xN+4xP=8
12xP-N=10
N=12P-10
2x(12P-10)+4P=8
24P-20+4P=8
24P+4P=20+8
28P=28
P=1
N=12x1-10
N=12-10
N=2
Mniej więcej w połowie wyłączyłam się, Jarek akurat mówił o liczbie niezerowej smoków. Właściwie - tak sobie pomyślałam - jeśli to zadanie jest dla trzecioklasisty, to pewnie rozwiązanie jest jednak łatwiejsze. Przeczytałam jeszcze raz polecenie: "narysuj te smoki i napisz, ile ich było."
Kiedy Józek narysował dwa smoki i policzył ich ogony, to z rysunku wyszło nam, że musi dorysować już tylko jednego smoka - niebieskiego.
Wyniki wyszły nam takie same, ale Jarek nadal uważa, że jego rozwiązanie było proste i wygodne.

6 komentarzy:

  1. Wolę metodę Jarka,bo ...nie narysuję smoka:)))
    Ale niezerowa liczba smoków mnie powałiła:))
    Małgorzata:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma to jak naukowy język dla pozyskania aprobaty audytorium!

      Usuń
  2. WOW, to byłoby COŚ!! Według planów i marzeń Józia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. park dinozaurów szybko stałby się miejscem spacerów wielu autystów

      Usuń
  3. my też chętni odwiedzić ten park :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zapomnijcie zabrać ze sobą kwiatów, którymi będziemy rzucać z okien szkoły Józka

      Usuń