czwartek, 7 lutego 2013

dzień 326.

Z guzem na głowie pojechałam na spotkanie z redaktorką z Telewizji Olsztyn. Opuchlizna miała kształt kubka Eli i za przyczyną mojej córki pojawiła się rano nad łukiem brwiowym. Zamaszyście rzucony kubek z sokiem oszołomił mnie na krótką chwilę. Potrzeba mi było mocno zmrożonego okładu, żeby przywrócić jasność umysłu i przygotować się do rozmowy przed kamerą.
Marta Gołąb z Telewizji Olsztyn postanowiła przygotować materiał o naszej Mszy dla dzieci i młodzieży z autyzmem. Informacja o niedzielnym spotkaniu krążyła od kilku dni na facebookowych stronach znajomych i dotarła też do niej. Materiał ukazał się w środę w wiadomościach wieczornych (do obejrzenia tutaj od 14 min 36 sekundy).
Informacja poszła w świat!
A dla tych, którzy szczęśliwie żyją bez telewizora, jest możliwość przeczytania o naszym spotkaniu w niedzielnym "Naszym Olsztyniaku", który prawdopodobnie też zamieści artykuł.
Niech kaplica pęka w szwach i niech nawiązują się nowe znajomości między rodzicami dzieci z autyzmem!
A dla tych, którzy będą po raz pierwszy: rozpoznacie mnie bardzo szybko po żółknącym siniaku nad lewym okiem.

Elżbieta Waleczna, tym razem bez kubka
 

14 komentarzy:

  1. hahah od małego okłada mame :) co będzie potem heh
    ach widzę, że charaktwrkami z Mają by się zgrały łobuziary :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba czas pomyśleć o jakimś porządnym rowerowym kasku!

      Usuń
    2. Ela nie okłada mamy,to brzuszek Eli dopomina się o swoje prawa;P I to naprawdę nie Elusi wina,że kubek perfidnie wyskoczył jej z rączek i obrał marszrutę na mamine oko:D

      Usuń
    3. dobrze, adwokat tej małej też się przyda

      Usuń
  2. Ech,istotnie prawdziwa z niej "walecznica"...A Tobie Bogusiu współczuję tego guza. To prawie jak szkolna wymówka "paluszek (czyli Twoja chora ręka) i główka (guz)"...Oby latające przedmioty Cię omijały! doris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę ćwiczyć refleks- wniosek dla mnie

      Usuń
  3. zycie mamy jest zawodem hardcorowym;-) - Ela - zdecydowana panienka , w zyciu sobie poradzi! - Mam nadzieje, ze juz mniej boli!moze na jakis kurs dla kaskaderow sie zapiszesz , co? :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od Eli stanowczości mogę się tylko uczyć. Boli już tylko przy dotknięciu:)

      Usuń
  4. Łączę się w bólu - moje oko już prawie wygojone:)

    Dobrze, że sprawa Mszy św dla dzieci z autyzmem tak się toczy.
    mam nadzieję, że Wasz przykład sprawi, że i w innych parafiach wiele się w tej kwestii zmieni..

    Uściski dla Was:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koleżanka opowiadała mi kiedyś, że zaatakował ją w nocy baldachim łóżeczka niemowlęcego -na różne rzeczy jesteśmy narażeni jako rodzice...

      Usuń
  5. Tym razem użyła ataku kubkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedługo zdradzi nam wszystkie swoje moce!

      Usuń
  6. dobrze, że już żółknie owa ozdoba głowy ;-), dzieje się wiele i dobrze och to w Opolu by się chciało mieszkać a i Olsztynie również, a i pod naszym lasem miło. Ela hmm- wygląda na waleczną- mam nadzieję, że nie rosnie z Niej pewna waleczna rudowłosa Elżbieta ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieje się naprawdę dużo i o tym już niebawem

      Usuń