piątek, 1 lutego 2013

dzień 320.

- ciekawe, czy Twojego bloga czytają Eskimosi? - zastanawiał się dziś Jaś. Od kilku dni uważnie przyglądamy się licznikowi odwiedzin, który zbliża się do liczby stu tysięcy.
- a może czytają to Mars-sranie - zastanawiał się Staś i zupełnie nie mógł zrozumieć naszego wybuchu śmiechu.
Józio, który nie rozumie żartów słownych, z drugiego pokoju korygował brata:
- Mars-ja-nie! Oni nie istnieją, Stasiu.
Kolejny raz próbowałam wyjaśnić Józkowi ideę istnienia bloga, ale popatrzył na mnie tak, jakby mówiła o Marsjanach.
Od rozmów o elektronicznej możliwości zapisywania wydarzeń bardziej interesowała go obecność dwóch dzikich kaczek, spacerujących ostatnio pod naszym blokiem. 
- oto kaczki! - powiedział mi Józek, gdy już skończyłam mówić o blogu.
- to samiec i samica - kontynuował rozmowę na tematy realne, nie wracając już do wirtualnego świata.
- samiec ma zieloną głowę i żółty dziób, a samica jest brązowo-szara. Ona ma pomarańczowy dziób! - patrzył na mnie uważnie, jakby sprawdzając, czy ja to wszystko rozumiem. Mój mąż szybko wybiegł, żeby zrobić kaczkom zdjęcie, ale one na widok aparatu uciekły, zupełnie niezainteresowane blogową sławą. Uciekły na pomarańczowych nóżkach - co zauważył od razu Józio.
Przyznam, że nie przyglądałam się dokładnie kaczkom tak, jak zrobił to Józek. Raz czy dwa pomyślałam o nich. Natomiast teraz mam zamiar obejrzeć uważnie dzisiejszy rysunek Józia: może tam znajnasze przyblokowe kaczki?

   

6 komentarzy:

  1. Witam,jakie niesamowite drzewo!!!wspaniałe!!!
    Rysunki Józka są coraz lepsze,zajmują więcej miejsca "na kartce",
    :W:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. codziennie teraz powstaje nowe drzewo -Józio, gdy wpadnie na nowy pomysł przedstawiania swoich zainteresowań - szlifuje to później do upadłego. Właśnie dziś zapisałam już piąte drzewo

      Usuń
  2. Niewinna mina Staśka - bezcenna;D;D;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo właściwie cóż takiego jest śmiesznego w Mars-sraniach, no co?

      Usuń
  3. no proszę my kochamy wirtualny świat pełen magii i niesamowitych stworzeń
    a Józio patrzy na to czego my nie widzimy i nie doceniamy - to co nas otacza- i to go fascynuje :))
    pozdr
    mama Paulusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiele rzeczy jest dla niego ukrytych -choćby ze względu na nierozumienie wyrazów. Słowo blog-to tylko abstrakcja dla niego, tak samo magia. Natomiast to, co widzi -kaczka- to konkret i już.

      Usuń