czwartek, 31 stycznia 2013

dzień 319.

Kończył się występ jednego z naszych chłopców - autysty, który jeszcze rok wcześniej nie zaśpiewałby przed publicznością. Spontanicznie dołączył do niego kolega, razem tańczyli w rytm naszych oklasków. Inni uczniowie rozdawali dziennikarzom podarunki wykonane w placówce i płytę z kolędami nagraną przez zespół Horpyna wraz z dziećmi autystycznymi. Trwała konferencja prasowa - po raz pierwszy zorganizowana w Zespole Placówek Edukacyjnych. Zaproszeni dziennikarze słuchali o planach na najbliższą przyszłość i oglądali film o terapiach naszych dzieci.
Siedziałam pośród innych gości i patrzyłam na nasze dzieci. Z wcześniej nadaną im etykietką: "dziwne", "trudne", "źle wychowane" znalazły się tutaj. Niektóre z nich wyrzucono ze szkół masowych, inne jeszcze w przedszkolach nie mogły bawić się z dziećmi, ponieważ inni rodzice obawiali się zarażenia autyzmem. W przychodniach, w gabinetach lekarzy też nie było łatwiej ani autystom, ani ich rodzicom. Od jednego z lekarzy moja koleżanka usłyszała: "pani syn zachowuje się jak niewychowany rottweiler". Nam chirurg wywróżył przyszłość, w której Józek będzie agresywnym młodzieńcem z bezsilnymi rodzicami, ledwie go kontrolującymi.
W naszej placówce autyści słyszą zupełnie inne słowa: "jesteście wyjątkowi!" Chociaż są różni i w różnym stopniu zostali dotknięci autyzmem, to dla każdego z nich jest tutaj miejsce, a o ich przyszłości już teraz myśli cała kadra - od dyrekcji po nauczycieli. Może uda nam się w przyszłości otworzyć farmę, na której będą autyści pracować jako informatycy, jako ogrodnicy i artyści... To dalsze plany, a na razie zapowiedziano kontynuowanie kampanii "Zrozumieć autyzm", która do tej pory polegała na m.in. wyróżnianiu dzieci i rodziców za pomocą znaczków. Teraz przygotowano akcje edukacyjne w olsztyńskich szkołach. W ramach lekcji wychowawczych opiekunowie i rodzice będą opowiadać uczniom o ich rówieśnikach z autyzmem. Pomoże w tym specjalnie przygotowany komiks. - Chodzi nam o to, żeby zmniejszyć strach wobec niepełnosprawności i o to, by osoby zdrowe nie czuły się zażenowane - mówiła Agnieszka Jabłońska, dyrektor placówki - pragniemy, żeby nasze dzieci mogły normalnie funkcjonować w społeczeństwie.

Odzew zgromadzonych dziennikarzy był - kolejny raz - bardzo pozytywny. Wiadomości o spotkaniu ukazały się w Gazecie Olsztyńskiej, w Gazecie Wyborczej i w Telewizji Polskiej. Olsztyńskie stacje radiowe też wspominały o placówce. Dodatkowo w piątkowym wydaniu "GO" cyklicznie będą ukazywały się artykuły o talentach naszych dzieci.


Jurek Kwiatkowski już po występie
Już po konferencji weszliśmy do nowej sali gimnastycznej. Jeden z chłopców przerwał ćwiczenia i podbiegł do nas z drugiego końca sali. Zgrabnie ominął dziennikarzy, rodziców i nauczycieli. Zatrzymał się dopiero przy pani dyrektor i zdyszany przywitał się z nią. Potem wrócił do swoich zajęć, nieświadomy, tego, że swoim gestem podsumował wszystko to, co wcześniej usłyszeliśmy.

2 komentarze:

  1. Józek byłby świetnym archeologiem...Gratuluje takiej szkoły. Oby wszystkie autystyczne dzieci mogły uczęszczać do podobnych. Swoją drogą ciekawa jestem ile w Polsce jest takich szkół.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też jestem ciekawa ile jest takich placówek w Polsce!?? My też trafiliśmy na świetną fundację, ale jest wiele mam które tego szczęścia nie mają...
    Kocham swoją fundacje za to, że działają. Ale widzę, że i Wy mega prężnie działacie i chwała za to :)

    OdpowiedzUsuń