wtorek, 29 stycznia 2013

dzień 317.

To już kolejny dzień ferii z Józkiem i tylko on wie, co nas jeszcze czeka... Zaczęliśmy na wysokich obrotach wizytą w Muzeum Warmii i Mazur - była to sobota, godzina dość wczesna jak na zwiedzanie, ale portrety osiemnastowiecznej szlachty ważniejsze były od naszego snu. Mijają następne dni, a Józio nadal utrzymuje nas na wysokim poziomie: znalazł informację o serii filmów BBC: "Ewolucja życia". Musiał to obejrzeć natychmiast! Udało mi się znaleźć dla niego pięć odcinków - obejrzał je błyskawicznie, bo ferie przecież nie trwają wiecznie! Narysował po obejrzeniu jeden rysunek i stwierdził, że teraz potrzebuje dużo książek o ewolucji ssaków, historii ludzkości oraz rozwoju techniki. Przegonił nas po dwóch bibliotekach. Wracając z jednej z nich w płóciennej torbie urwała się rączka: nie przetrwała dźwigania ponad dziesięciu książek! Do kolejnej biblioteki zapobiegawczo zabrałam duży plecak, wypożyczyliśmy tym razem około piętnastu książek, część z nich dla Jaśka i Stasia. Największe encyklopedyczne formaty nie zmieściły się nawet w plecaku, musiałam pożyczyć torbę od Agnieszki. Józek odłożył do wypożyczenia znacznie więcej książek, ale większość najgrubszych i najcięższych niepostrzeżenie odłożyłam na półkę z napisem "Technika". Od naszego powrotu do domu Józio dopytuje się ciągle o tamte niewypożyczone. Zapamiętał nawet ich tytuły...Czyta teraz na zmianę trzy "Historie świata", "Ilustrowany atlas odkryć geograficznych" i "Księgę Ziemi". Nie zdradził nam jeszcze tego, co zaplanował na środę...




zdjęcia Aga C.


zdjęcie Agnieszka C.
Mimo ferii nie próżnują znajomi blogerzy, zbierają głosy w dobiegającym końca konkursie na Blog Roku 2012. Startują m.in.:
- Dzielny Franek z dzielną rodziną
- Małgosia i Słowem Lukrowane w temacie dzisiejszych książek.
- Justynka i jej świat autyzmu
- i Azja od kuchni z zabawnymi felietonami. 
Głosowanie odbywa się poprzez wysyłanie smsów, z których dochód przeznaczony jest na turnusy dla dzieci z ubogich rodzin i dzieci niepełnosprawnych. Kto ma ochotę dołączyć do zabawy, znajdzie więcej informacji na blogach.

19 komentarzy:

  1. a ja się pytam czemu ten blog nie bierze udziału w konkursie blog roku????:) powinien!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze raczkuję w blogosferze, może za rok ze Stacją Autyzm stanę w szranki z innymi blogami...

      Usuń
    2. za rok będę pamiętać, żeby Ci o tym delikatnie przypominać z 5 razy dziennie:):):)

      Usuń
    3. przypominaj, przypominaj, lubię, jak ludzie do mnie piszą

      Usuń
  2. No właśnie Bogusiu, ja też się pytam???? Sama się zgłosisz, czy my mamy Cię zgłosić? Jak zwykle pomyślałaś o wszystkich innych, a nie o sobie. Twoja skromność jest ujmująca dzielna Ty Nasza:)
    A jeśli chodzi o książkę i Twoich domowych czytelników- jestem Nimi zachwycona!!!!!!!!!!! W dobie internetu i tysiąca różnych rozpraszaczy, kiedy o książkach mało kto pamięta, już nie wspomnę o odczuwaniu przyjemności z czytania,proszę-cała Rodzinka BUDNYCH to zagorzali fani czytania i bywalcy pobliskich Bibliotek:.
    Pamiętam jak będąc dzieckiem czytałam jedną książkę w jeden wieczór, aż przeczytałam wszystkie w osiedlowej bibliotece... I teraz nie mogę doczekać się dnia, kiedy moja Pszczółka zacznie składać znane od dawna literki w słowa a potem zdania. Będziemy się Was radzić w sprawie tytułów, skoro Józio ma do nich taką niesamowitą pamięć:)
    Wspaniałego dnia Kochani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. termin zgłoszenia do konkursu już dawno minął, mam wierną czytelniczkę, Kingę, która mi kilka razy o tym przypomniała. Zdecydowałam jednak, że jeszcze nie teraz
      A książek Józek całych nie czyta - analizuje obrazy, uczy się tabel, czyta tylko to, co go interesuje.

      Usuń
  3. Imponujący jest ten Józia ciąg do ksiąg:) Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  4. Zatkało mnie jak zobaczyłam rysunek.... Józio-jesteś mistrzem!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze zobaczysz niejedno, Józek dopiero się rozkręca, ale gdy czytam o Antosiu, to podobnie, podobnie, tylko kilka lat wcześniej. Niszczenie rzeczy - chyba nigdy nie pisałam o tym, jak Józek zrobił sobie schodek z kieszeni na płyty w komputerze

      Usuń
  5. I cicho i nieśmiało bardzo dziękujemy za wsparcie w konkursie...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bogusiu jak zwykle Józek zaskakuje swoją chęcią zdobywania wiedzy, a rysunki- czułabym się dziwnie gdyby ich nie było- brawo dla Was :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,rysunek bardzo ciekawy!! widać,że zmienia się Józka spojrzenie i sposób rysowania!!
      Poszczególne elementy rysunku już nie są ustawiane szeregowo,widać perspektywę, jest świetnie!! :W:

      Usuń
    2. a dzisiaj narysował drzewo, ale jakie!

      Usuń
  7. rysunek jozia jak zwykle perfekcyjny:-) - szkoda tylko , ze zdjecia nie da sie powiekszyc . super zdjecie wasze wspolne"zza lady" :-).taka wyprawa do biblioteki to nie lada przygoda napewno , co? pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pewnie, że przygoda - po pierwsze trzeba przejść obok dwóch pizzerii, jednego baru z różnymi pachnącymi frytkami, ominąć schody ruchome, podnieść Józka leżącego na ziemi, ponieważ chłopacy grają w komputerze, a jemu coś nie wychodzi -tak to bilans jednego wyjścia do biblioteki
      p.s. co do zdjęcia, jeszcze coś wymyślę, żeby to powiększyć

      Usuń
  8. Ja tez uwazam ze twoj blog powinien byc iw konkursie i to w czolowce!! czytam i te inne ale ten jest najfajniejszy:))Jozio jest swietny ale przedewszystkim ty go swietnie opisujesz i obserwujesz!

    OdpowiedzUsuń