niedziela, 27 stycznia 2013

dzień 315.

Kilka dni temu cały Olsztyn schowany był we mgle. Pomimo tego raźno szliśmy do szkoły - niewiele widzieliśmy, za to nieźle się bawiliśmy:
- widzę tylko pół kościoła - chichotał Staś rozpoczynając zabawę w to, czego nie było widać.
Znajomy sklep rozpłynął się we mgle, ludzie pojawiali się i znikali. Autobus znienacka stanął przy przystanku.
Tylko Józek nie potrafił zrozumieć, o co w naszej zabawie chodzi
- dlaczego Ty nic nie widzisz Stasiu? Ja to widzę, ja wszystko widzę! Widzę kościół, sklep, samochody...
- a czy mgłę widzisz? -  zapytałam go zaciekawiona.
- widzę i mgłę i sklep i samochody...
Puściliśmy go przodem, żeby nas prowadził. Skoro tak dobrze widzi, to błędem byłoby z tego nie skorzystać.
Gdy kilka godzin później wracaliśmy po mgle nie było śladu, za to na niebie pojawiły się piękne różowe smugi:
- tęcza! - krzyknął Józio
- to tylko różowe niebo... - sceptycznie podeszłam do tematu.
- tam jest tęcza! Czerwony, pomarańczowy, żółty, błękitny, zielony i fioletowy kolor - ja to widzę! - twierdził Józek. Od dawna bałwany rysuje na niebiesko i teraz też widział kolory, które dla nas nie istniały.
W sobotę w autobusie, którym jechaliśmy do Muzeum, Józek nagle rozejrzał się zmartwiony:
- dziś jest mgła, nic nie widzę!
- to tylko brudna szyba w autobusie, popatrz przez inne okno, nie ma dziś mgły - zachęcałam go nieskutecznie. 
- ja to widzę, jest duża mgła - trzymał się swojej wersji Józek.

9 komentarzy:

  1. Ciekawe co jeszcze widzi Józek czego my nie widzimy :) Może jego świat jest bardziej kolorowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę widać to w jego pracach, zawsze z rozmachem i kolorem!

      Usuń
  2. ale fajnie,przydal by nam sie wszystkim troche z takiego Jozkowego teczowego widzenia :-), a a propos brudnej szyby i mgly , ostatnio mialam jak sie okazalo steasznie brudne okulary i tez mi sie wydawalo , ze jest mgliscie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa...to już bardziej rozumiem tę jego szybę...

      Usuń
  3. Brawo JÓZIO!!! Nie na darmo mówi się, że nasi kochani Autyści widzą świat inaczej niż my:) Maja też widzi takie drobiazgi, na które ja nigdy nie zwróciłabym uwagi.Układa z gwiazd i chmur obrazy , a także słyszy wcześniej( dużo wcześniej)ode mnie sygnał zbliżającej się karetki pogotowia.Po kilku nutkach potrafi rozpoznać utwory( śmiejemy się w domu, że kiedyś wystąpi w programie " Jaka to melodia":)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem jak widzi świat Antek, bo jeszcze nie potrafi się tym ze mną podzielic, ale wiem że odczuwa inaczej bo np. Śnieg mu pachnie. Mam nadzieję, że gdy nadejdzie moment w którym " wypowie się" o kolorach świata, będzie równie barwny jak u Józia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasciwie to nic w tym dziwnego - oczywiscie, ze snieg pachnie! :) Naprawde nie czujecie?
      zaba

      Usuń