sobota, 26 stycznia 2013

dzień 314.

- chcę pójść do Muzeum, które jest obok Mikołaja Kopernika, który w 1491 roku był w Krakowie - tak Józio rozpoczął planowanie swoich ferii.
- czy Ty chcesz pójść do Muzeum w Olsztynie? - potrzebowałam uściślenia, bo zamęt w mojej głowie powiększał się.
- tak, do Muzeum obok Mikołaja Kopernika, który w 1491 roku był w Krakowie, urodził się w Toruniu, a zmarł we Fromborku w tysiąc...
Przerwałam mu:
- poczekaj, wolniej, czy ty chcesz pójść do Muzeum w Olsztynie, które jest obok pomnika Mikołaja Kopernika?
- tak!
Kto dopędzi Józka, który myśli z szybkością pociągu TGV? 
Sobotę spędziłabym najchętniej w domu, ale oczywiście wycieczka w ocenie Józka powinna odbyć snatychmiast, bo ferie już się rozpoczęły:
- ubieraj się mamo - szybko, szybko - o dziesiątej już otworzyli! 
Józio, niczym instruktor kulturalno-oświatowy, zmobilizował jeszcze Agnieszkę z Igorem i teraz już w czwórkę uwijaliśmy się jak w ukropie, żeby zdążyć na zwiedzanie Muzeum Warmii i Mazur.
Trochę niepokoiła mnie ta wycieczka. Przed wyjściem z Józkiem potrzebuję wszystkich możliwych informacji o miejscu, do którego pójdziemy. Teraz niewiele mogłam się dowiedzieć. Strona internetowa Muzeum była w przebudowie, znalazłam tylko wiadomość, że za jakiś czas będzie możliwa wirtualna wycieczka po Muzeum, ale na razie nie wiedziałam, co my tam możemy obejrzeć.
- Józek, a co Ty chcesz tam zobaczyć? - zapytałam.
- malarstwo - odpowiedział.
Niedawno był razem z klasą na wycieczce w Muzeum, pewnie zobaczył coś, co go zainteresowało. Wyszłam z domu pokrzepiona myślą, że przynajmniejzio wie, co robi.
Prawie od razu o mało nie zawróciłam. Było przeraźliwie zimno. Wiał wiatr, a temperatura, którą wskazywał termometr wcale nie była tą odczuwalną. Józio gnał do przodu, mnie pchała za nim ciekawość tego, co on chce w naszym Zamku obejrzeć.
Na pewno nie chodziło mu o malarstwo współczesne. Gdy weszliśmy na salę z grafiką Józio powiedział:
- tak malowali człowieki tysiąc lat temu.
Gdy mu pokazałam daty powstania tych grafik, nie uwierzył mi. To, co w zamierzeniu miało być artystyczne - według niego było nieumiejętnością rysowania.
 
Zainteresowały go ikony. Siadał na podłodze i rysował je w swoim notatniku. To był jego pomysł, żeby zabrać ze sobą kartki papieru, podkładkę i ołówek. 
Przed salą poświęconą Kopernikowi Igor stwierdził:
- byłem już tu!  
Poprawnie nazwał astrolabium i inne urządzenia astronoma. Zaskoczył tym panią, która oprowadzała nas po Zamku.
Dotarliśmy do sali, o którą Józkowi od początku chodziło. Na ścianach wisiały herby i portrety szlachciców i osób zamożnych żyjących dawniej na Warmii i Mazurach. Dużo czasu spędziliśmy w tym miejscu. Józek siadał przed każdym portretem i malował go na swojej kartce. Z bliska przypatrywał się każdej ozdobnej nitce na ubraniach.
Zrobiłam negatyw jego rysunków, żeby były lepiej widoczne - skaner nie oddaje dobrze rysunków .







Natknęliśmy się na dużą posażną skrzynię:
- to trumna! - stwierdził Józek i nie wierzył, że ogromna skrzynia służyła kiedyś do przechowywania ubrań, bielizny i pościeli. Przebiegliśmy jeszcze przez wystawę poświęconą Kresowiakom na Warmii i Mazurach i niechętnie - ze względu na niską temperaturę - wyszliśmy za zewnątrz.
Chłopcy z wybitymi własnoręcznie monetami podeszli do studni. Józek zainicjował zabawę rzucając monetę do studni:
- chciałbym mieć żeton z Pokemonem - wypowiedział życzenie.
- tu nie ma wody - zainteresował się od razu Igor, ale też wrzucił swoją monetę do środka.
- chciałbym tu wrócić! - powiedział.
Gdy wracaliśmy do autobusu Józek powtarzał:
- fajna wycieczka! Bardzo fajnie było w Muzeum!
Jeszcze bardziej ucieszył się, gdy dałam mu nowy żeton do jego kolekcji
- spełniło się, moje życzenie ze studni już się spełniło!

25 komentarzy:

  1. kurcze , jak jozek sie fajnie rozwija , super pomysl jozka z rysowaniem w muzeum:-). co do zimna- dzis u nas sa + 4 stopnie , ale deszcz pada i wieje i wrazenie jest na dworze bardzo nieprzyjemne. opisy jozkowe miejsca do ktorego chcial by sie wybrac podobne bardzo do opisow tadeuszkowych , tylko z godzinami mozna go jeszcze "oszukac" , bo pojecia o czasie jeszcze nie ma . czapka na uszy , bo pewnie wiecej takich wycieczek sie wam szykuje, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super,Józek inicjator wycieczki !!!:)) Zachował się jak prawdziwy artysta:ołówek,szkicownik i własne spojrzenie na sztukę;))
      Dawne walizki "kufry" rzeczywiście przypominają skojarzenie Józka - trumnę:)) jak można było w takim czymś trzymać bieliznę??
      pozdrawiam :W:

      Usuń
    2. też mi się ta rozmowa skojarzyła z Tadeuszkowym rozprawieniem o wielu istotnych szczegółach. Bo przecież to były ważne informacje i kojarzące się z Kopernikiem, który wiele lat spędził na naszym zamku

      Usuń
    3. A Józek jako inicjator mnie zaskoczył i moje zaskoczenie trwa, tak jak trwają ferie- on ma plan na każdy dzień!

      Usuń
    4. Aż się boję spytać co zaplanował?

      Usuń
    5. na razie biblioteki - Józio szuka książki, w której znajdzie ewolucję ssaków. Dziś wypożyczyliśmy 20 książek. Nie znaleźliśmy tej jednej jedynej, w której byłoby wszystko! W środę następna biblioteka i następne książki...

      Usuń
    6. Jak będziecie mieli możliwość polecam Muzeum Narodowe, ale myślę że musielibyście zarezerwować sobie na to przynajmniej z trzy dni. Józek jest super, sposób odbioru fantastyczny. Zwróć uwagę na szczegóły jego szkiców.

      Usuń
    7. 90- minutową trasę w parku dinozaurów Józek pokonał w kwadrans. Ledwo goniliśmy za nim. Ciekawe, jak by było w Muzeum Narodowym...wiesz, my dopiero od niedawna wyjeżdżamy z nim, wcześniej mieliśmy straszne problemy z opuszczeniem okolic Olsztyna. Nawet Twoją miejscowość uznałby za leżącą poza granicami Polski.

      Usuń
    8. Fakt, u nas noclegi poza domem (w celach innych niż szpital) były możliwe dopiero od ok. 8 roku życia, wcześniej całe noce - wycie. I miałam trochę łatwiej Tomek jest najmłodszy ;-)

      Usuń
  2. Udanych ferii!!Może i Ty znajdziesz taką Swoją studnię????Małgorzata:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym jeszcze miała takie nieskomplikowane życzenia jak Józio...

      Usuń
    2. Małgorzata Zakrzewska28 stycznia 2013 08:54

      Coś mi się wydaje, że Józio wchodzi w etap "muzealny" - tak nazwałam to u Tomka przechodziliśmy istne maratony muzealne - trwało to u nas ok.8 lat i do końca nie przeszło :-). W tej chwili bardziej wystawy techniczne (z centrum nauki Kopernika -wyszedł jako ostatni). Czy Józia ogólnie interesuje malarstwo czy konkretnie ta wystawa?

      Usuń
    3. Józia interesuje teraz historia, w tej sali przypatrywał się strojom z dawnych epok i temu, jak kiedyś malowano. Technika też - Centrum Kopernika -skromne 5 godzin

      Usuń
    4. "My tam jeszcze wrócimy"-o o centrum Kopernika, przynajmniej Tomek się zastrzegał ;-)

      Usuń
    5. ja to samo mówiłam już następnego dnia, gdy tylko ochłonęłam po ilości bodźców

      Usuń
    6. Warto wykorzystywać każde zainteresowanie, to zostaje - nie mam pojęcia jak oni to utrwalają. Tomek mi wyjaśniał, że jego mózg to dysk twardy o dużej pojemności ;-)

      Usuń
  3. jego pamięć nie przestanie mnie zachwycać :)
    i zachwyt do muzeum też jest niesamowity dzieciaki zazwyczaj tam się nudzą. A widać można świetnie spędzić tam czas :)

    Rysunki pierwsza klasa :) Wyobrażam sobie zaskoczone miny innych gdy widzieli małego artyste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyglądał tak...hmm...jak indywidualista...siedział na podłodze i malował...

      Usuń
  4. J/ozek nie przestanie mnie zaskakiwać, ten mały człowiek jest pełen niespodzianek, możesz być dumna ze swojego synka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też Józek zaskakuje, a jeszcze kilka dni ferii przed nami

      Usuń
  5. Określenie "instruktor kulturalno-oświatowy" pasuje do Józka idealnie;) Dodałabym jeszcze do tego "z duszą trenera survivalu",bo przegonił nas po zamku niczym major Kups ( znany z programu "Selekcja") ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ile jeszcze wolnych dni przed nami? Instruktor Józef czuwa nad naszym obyciem kulturalnym i nie tylko.

      Usuń
    2. Tudzież nad kondycja fizyczną i nad morale;D

      Usuń
  6. swietny ten pomysł ze szkicownikiem...dusza artystyczna -nie mam wątpliwości1 doris

    OdpowiedzUsuń