piątek, 25 stycznia 2013

dzień 313.

"Wkrótce" to ulubione słowo mojego Stasia - obiecuje krótki czas oczekiwania na coś przyjemnego. "Zaraz" to słowo, którego ja szczerze nie znoszę - zakłada ciągnące się w nieskończoność czynności moich dzieci. Dla Józka oba słowa nic nie znaczą - po to wymyślono określenia godzin, miesięcy, lat, żeby ich używać.
- w poniedziałek mnie nie zobaczycie - pożegnał się z paniami ze świetlicy. Ze względu na terapię Tomatisa Józio dopiero teraz rozpoczyna ferie.
- będę w lutym - uściślił swoją wypowiedź.
Przyszłam do niego minutę po godzinie 14 - stej.
- obiecałaś.... - popatrzył na mnie z wyrzutem.
Rozchmurzył się dopiero po drodze.
- dziś są urodziny małej Eli - zaskoczył mnie kolejny raz tym, że pamięta daty urodzin nas wszystkich. Ze względu na grypę, która zdradziecko jeszcze raz zaatakowała, o urodzinach chciałam dzieciom wspomnieć za kilka dni, gdy tata już wyzdrowieje.
- pójdę do domu zobaczyć, czy ona już wyrosła - zapewnił mnie Józek i pobiegł do domu pełen ciekawości.
- czy Ty już wyrosłeś, Elo? - szybko zajrzał do jej pokoju.
Ela wyglądała tak, jak wczoraj i to zdziwiło Józka.
- czy Ty już umiesz mówić? - dopytywał się dalej.
- kekekeke - odpowiedziała mu Ela.
- nie umiesz - stwierdził Józek - może jutro wyrośniesz...
Przez całe popołudnie co chwila na nią patrzył:
- możesz już chodzić wyprostowana, nie będziesz już raczkować, Elo - tłumaczył swojej siostrze, która nie przejęła się tym zbytnio. Może dlatego, że już od ponad roku pewnie chodzi.
Gdy wzięłam ją na ręce, udaremniając próbę skoku z parapetu, usłyszałam od Józka:
- nie musisz już jej nosić na rękach, ona umie już sama chodzić - ma dziś dwa lata! 
Wszystkiego najlepszego, Elu! Pociechy z braci!

21 komentarzy:

  1. A Tobie, z okazji urodzin Eli - pociechy z całej czwórki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystkiego dobrego dla Was! Józek jest taki kochany!! :) fajnie, że wychowuje się wśród tylu dzieci :)) a grypsko wypędzajcie z domu!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Józek jest super! a gdyby nie te nasze dzieci, to pewnie my rodzice na wszystko byśmy mu pozwalali...

      Usuń
  3. Wszystkiego najlepszego Eluniu, nie daj się zdominować braciom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, przekażę jej! Ela to twarda zawodniczka!

      Usuń
    2. Ela nie z tych,co dają się zdominować:) Aczkolwiek z wrodzonej dobroci serca,potrafi iść na ustępstwo:)Chociażby w kwestii zmiany pieluszki,którą ( wyjątkowo dla mnie ) pozwala zmienić sobie na leżąco.Elu,chwała Ci za wyrozumiałość;)

      Usuń
    3. a to ustępstwo to też wynika z jej bystrego oka -widzi, kiedy nie warto przeginać i wtedy odpuszcza

      Usuń
  4. Autyści i ich świat, patrzenie na ludzi i otaczającą ich rzeczywistość jest niesamowite. A swoją drogą naszła mnie taka refleksja że my "zdrowi" też mamy coś z autystów. Nasze przyzwyczajenia, nawyki, drążenie tematu czy scisłe trzymanie się pewnych formatów postępowania, poczucia czasu. Jak Pani sądzi, czyż nie jest tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś ktoś mi powiedział -i tego się trzymam - że wiele osób ma zaburzenia z integracji sensorycznej (w dużym skrócie: nadwrażliwość lub niedowrażliwość na różne rzeczy). Dopóki problem kończy się wraz z wycięciem drapiącej metki osoba normalnie funkcjonuje, tyle, że wycina metki. Jeśli to zaczyna obejmować i zaburzać sferę społeczną (unikanie wyjść, kontaktów z innymi)to jest to problem wymagający terapii - w tym przypadku SI.
      I tak to chyba z nami wszystkimi jest -niektórzy mają zachowania podobne do autystów, ale dopóki to nie zaburza kontaktów z innymi - to tylko wyróżnia nas to od innych.

      Usuń
  5. Wszystkiego najlepszego życzę małej Eli :D Józio udanych ferii- baw się dobrze :D
    Ela (studentka)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Józek od razu skorzystał z tego, że ma ferie- w sobotę z samego rana zażyczył sobie wizyty w Muzeum. Już jestem po...zmarznięta jak kostka lodu...opiszę jeszcze dziś. My też pozdrawiamy!

      Usuń
  6. nezmiennie przy kazdym wpisie ciesze sie, ze macie szczescie cieszyc sie tak duza rodzina , i ze wasze dzieci maja siebie nawzajem, a dla tych co tego potrzebuja to najlepsza terapia i trening socjalny o w ogole :-) dla Eli - wszystkiego NAJLEPSZEGO , i dla ciebie Bogusiu, bo urodziny dzieci , to moim zdaniem przedewszystkim swieto ich mam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Józio zrobił Eli rewelacyjny "bilans dwulatki":)jeszcze tylko przesiewowe (no książką) badanie słuchu i byłby komplet:)))Ela,daj Się braciom rozpieszczać:)))
    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgorzato! Ty wszystko pamiętasz!

      Usuń
    2. Bo tu czytam wspaniały reportaż:))) !!!Ha!!!M.

      Usuń
    3. Witam,Józek ma rację dzieci bardzo szybko rosną,nic dziwnego że bacznie przyglądał się siostrze:))
      Bogusiu przyglądaj się i opisuj,czas tak szybko leci, że nawet się nie obejrzysz a dzieci będą dorosłe;(
      Patrzę na siebie-jeszcze nie tak dawno maluśki chłopaczek, a teraz już "piętnastoletnie chłopisko"
      Wykorzystuj każdą chwilę przytulania,łaskotania,całowania.... później już nie chcą:(
      Tak jak Ania uważam -urodziny naszych dzieci, to też nasze święto:)
      Życzę Ci dużo zdrowia,siły i humoru,a Eluni tego samego i jeszcze dużo więcej :))))
      pozdrawiam :W:

      Usuń
    4. Bogusiu wklej zdjęcie jubilatki!! Ona jest taka śliczna :)) :W:

      Usuń
    5. gdzie mój kabelek od aparatu?gdzie? bez niego zdjęć nie ma...

      Usuń
  8. Elcia dużo zdrówka i radości, bo ciekawych przygód z braćmi to będzie co nie miara :)

    Majula też średnio mówi, a myślałam, że już wszystkie dwu letnie damy mówią. Jak widać nie mam się co martwić jej mizerną mową.

    OdpowiedzUsuń