sobota, 15 grudnia 2012

dzień 272.

Sezon na Józkowe opowieści wciąż trwa. Już nie tylko o dziku i o życiu przed życiem księcia z bajki. Opowieści gonią jedna za drugą, przeplatają się. Czasem są niewyraźne, zdarza się, że zamiast niektórych słów Józio używa wyrazów dźwiękonaśladowczych, ale jest ich z dnia na dzień coraz więcej. Potwierdzają to znajomi:
- "podczas powrotu z Igorem opowiadał mu jakąś skomplikowa historię o duchach, a potem zwrócił się do mnie: - mamo Igora, teraz Tobie opowiem o lesie: byłem w lesie i znalazłem koście zwierzęcia" - opowiadała mi wczoraj o Józku Agnieszka, mama Igora.
Opowieści, które Józek tworzy, dotyczą przeczytanych bajek, minionych wydarzeń, obejrzanych filmów i pokazują, jaką Józio ma niesamowitą pamięć.
Pani bibliotekarka opowiadała mi, jak to Józek usiadł przed filmem "był sobie człowiek", wyłączył dźwięk i zamiast lektora opowiedział cały film. Po jego wyjściu sprawdziła to już z włączonym dźwiękiem: wszystko to, co mówił zgadzało się z treścią filmu.
Gdy maluchy oglądają bajki o kucykach pony, zwanych w naszym domu "koniki polne" Józio rozpoczyna marsz po naszym mieszkaniu. Zamyka drzwi od pokoju, żeby nie rozpraszał go dźwięk i opowiada o przygodach gadających koni z konkretnego odcinka, który akurat jest w laptopie. Pomaga sobie w opowiadaniu podskokami. Zawiesza się na trudniejszych słowach, ale nie przestaje mówić.
Gdy czegoś nie rozumie na lekcji, spędza przerwę na powtórzeniu materiału, tak, żeby niczego nie stracić.
I jak ja mam mu później odmówić, gdy przychodzi do mnie i prosi mnie o wyjazd do Warszawy, do Muzeum Kolejnictwa? Wzruszona jego ambicją i chęcią uczenia się decyduję się na wyjazd. Dwa wolne dni pomiędzy Świętami a Nowym Rokiem to dobry termin na wyjazd. Kto ma ochotę spotkać się, zapraszam. Nie wiadomo, czy nam się uda pogadać przy naszych dzieciach, ale spróbować warto.

2 komentarze:

  1. Bogusiu! Ty wiesz! ja się zapisuję na ten wyjazd!!! A może tylko z Bartkiem i Filipem??? nas weźmiecie... :DDDD - nie wiem, jak się robi takie oczy kota ze Shreka..., ale wyobraź sobie, że tak właśnie ładnie Cię proszę... :DD

    OdpowiedzUsuń