poniedziałek, 3 grudnia 2012

dzień 260.

Józek postanowił nie wychodzić z domu bez kapsla. Tylko jak wyglądał ten tajemniczy przedmiot? Nie miałam zielonego pojęcia, a zaczynało mi się spieszyć. Wiedziałam, że jeśli zaraz Józek nie pobiegnie do auta spóźni się na lekcje, a tego jego ambicja nie zniesie.
- nie mam go, nie mam go!
- czego nie masz? - nie mogłam zrozumieć.
- kapsla!
- ja wiem! - z łóżka zszedł zachrypnięty Jasiek. Poszukał w pudełku, do którego wrzucam różne rzeczy plączące mi się pod nogami. Podał mi mieniący się znaczek, który kiedyś był dołączony do chipsów. To był ten kapsel?!
- kapsel! znalazłeś go! - potwierdził uradowany Józek i popędził do samochodu, biegnąc bardzo szybko. Cóż, on naprawdę nie znosi spóźnień.
W ten sposób dowiedziałam się, że mamy nowy ulubiony przedmiot Józka, z którym nie będzie rozstawał się przez jakiś czas. Niewielki i pojedynczy - w niczym nie przypominał stada dinozaurów, które Józek codziennie pakował do przedszkola. Nie była to też reklamówka wypchana czterema pluszakami z filmu "Potwory i spółka", które też obowiązkowo pokonywały trasę dom - przedszkole. Nauczona doświadczeniem od razu rozpoczęłam poszukiwania zapasowego egzemplarza. Ten  wybrany przez Józka niewielki kapsel ma nikłe szansę przetrwania w naszym domu. A zagubienie kapsla przysporzy nam wszystkim dodatkowych stresów.  Nigdy nie wiem, dlaczego akurat ten, a nie inny przedmiot spodoba mu się tak bardzo, że będzie go wszędzie ze sobą zabierał. Nie są to przedmioty, za którymi szaleją jego rówieśnicy. Nie są to modne gadżety, którymi dzieci wymieniają się między sobą. Józek wybraną rzecz nosi ze sobą przez długi czas, a potem o tym zapomina. Nie na zawsze. Po kilku miesiącach, a nawet po roku, mogę znów usłyszeć rano:
- mamo, gdzie jest mój kapsel?

4 komentarze:

  1. Kolejny medal dla Jaśka:)
    Wiesz,jakim skarbem w moim dzieciństwie był kawałeczek kolorowego szkiełka?
    Zdrowiejcie!Malgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasiek nieraz nas już uratował, bo my nie zawsze dostrzegamy wagę - zwykłego w naszych oczach kapsla. A jeśli chodzi o zdrowie - to jednak grypa i dlatego takie z nas placki!

      Usuń
  2. Tak! Dokładnie tak.
    Też szukam zamiennika dla każdego ukochanego przedmiotu Aspika bo... raz już wracaliśmy do brata bo Aspik zostawił swój gryzak. Daleko nie było, za to zimno, późny wieczór i podróż komunikacją podmiejską. Brr... Od tamtego czasu zawsze mam zapasowy przedmiot uwielbienia
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie znalazłam drugiego takiego kapsla, chyba to jakiś unikat!

      Usuń