sobota, 3 listopada 2012

dzień 230.

Jeśli zapytam Józka, co oznacza hasło "wolny dzień" nie będzie miał problemów z odpowiedzią. Chociaż znane są jego problemy z rozumieniem zwrotów potocznych lub wieloznacznych, to w tym przypadku powiedziałby bez wahania:
- wolny dzień - dzień bez szkoły.
W swoich wyobrażeniach taki dzień spędziłby przed komputerem, najchętniej sam w pokoju.
Ja też miałam swoje plany dotyczące tego konkretnego dnia:
- wszyscy mamy dziś wolne - czyli wszyscy dziś sprzątamy! - ogłosiłam i następnie udawałam, że nie widzę kwaśnych min i nie słyszę okrzyków niezgody. Odtąd pilnowałam, zachęcałam, namawiałam i pokazywałam zapomniane papierki na podłodze.
Każdy z nas planował sobie ten dzień, każdy chciał go spędzić przyjemnie. Na przykład Staś, siedząc wśród rozsypanych klocków, zaczął śpiewać:
- "pani Jesień, pani Jesień, pani Jeeeeesieeeeń"  
Na moje polecenie sprzątnięcia zareagował zdziwieniem:
- ja chyba jestem za mały, żeby sprzątać...
Potem pobiegł do Józka, po drodze prawie przewracając się na porzuconym klocku lego:
- zaśpiewam Ci Józio piosenkę: "pani Jesień, pani Jesień, pani Jeeesieeeeń!"
czym skutecznie zagłuszył najnowsze odkrycie Józka - serial "Byli sobie wynalazcy", z mnóstwem dat i odcinkami poświęconymi każdemu z wynalazców osobno.
Jaś podobno już od dawna planował nowe ustawienia w ulubionej grze komputerowej Minecraft, więc za pomocą różnych podstępów walczył z moją wizją sprzątania pokoju i z Józka chęcią spędzenia dnia z Marią Skłodowską - Curie.
Co do Eli planów trudno jest mi się ustosunkować. Z tego, co zdążyłam zauważyć, próbowała nakarmić połową swojej bułki przechodzące obok niej osoby.
Pewnie nie o takim dniu marzył Józek, ciesząc się rano z wolnego czasu! Dał nam to odczuć i każdy z nas usłyszał od niego kilka zniecierpliwionych słów pod swoim adresem:
- nie ma "pani Jesień", jest tylko w filmach, Stasiu! To głupie, Stasiu!
- Jasiu, dlaczego jesteś taki niegrzeczny?
- to nie moja bułka, tylko Twoja!
- przestań mówić, bo zaraz pęknę! - to odnosiło się do każdego z nas, gdyż zaczęliśmy mówić jednocześnie.
- idę do innego domu - ta kwestia pada zawsze, gdy mimo reakcji z Józka strony nic się w otoczeniu nie zmienia.
Czasem wbrew swoim wcześniejszym planom nerwowo spędzamy czas wolny, chociaż może się zdarzyć coś, co nagle zmieni nasze nastawienie.
Gdy tylko Jaś ogłosił, że dziś obchodzimy Dzień Sprzątania Jesiennego, który zdarza się raz na sto lat, a kończy się pysznymi cukierkami - w domu szybko zrobiło się czysto.
W posprzątanym pokoju objadaliśmy się wszyscy cukierkami i wspólnie oglądaliśmy film. Nikt już nie marudził, a pomysł Jaśka i cukierki na długi czas skutecznie nas uszczęśliwiły.

11 komentarzy:

  1. Pomysł Jasia-SUPER!!!!!Spryciarz, już nauczył się technik motywacyjnych:)Buziaki na kolejny wolny dzień dla całej rodzinki Budnych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaś rzeczywiście ma pewne techniki opracowane - że tak powiem intuicyjnie...jak do tego dojdzie kiedyś podręcznikowa wiedza - co to będzie?

      Usuń
    2. ...wtedy będziemy - my rodzice - chodzić jak w zegarku...

      Usuń
  2. Jaki... zajęty ten Wasz wolny dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dużo tych wolnych dni mieliśmy, i bałagan od razu wprost proporcjonalny do ilości dni...

      Usuń
  3. Jasiek zna się na motywacji i ma dryg do dzieci. Będzie dobrym ojcem w przyszłości ;)

    Pozdrawiam
    Sonia

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę Bogusiu,że Twoje latorośle tworzą zgraną ekipę sprzątającą:)A,że działają ciut niezgodnie z Twoją wizją.....Przecież każdy dał coś od siebie:) Np.Józek - uporządkował ustawienia Minecrafta,Stasiek - dostarczył bodźców wokalnych,sanitariuszka Elusia - zadbała aby nikt nie był głodny ( przecież sprzątanie bywa wyczerpujące;P ),przy okazji rozbiąc porządek w pojemniku z pieczywem,a Jasiek podniósł upadających na duchu;)Tylko te wredne papierki,które złośliwie wyskakiwały nie wiadomo skąd i kładły się w zasięgu Twojego wzroku;););) To już naprawdę nie wina dzieci......:P

    OdpowiedzUsuń
  5. a potem przyszli goście i nabałaganili;) Dziękujemy za spotkanie - d@k@f@l

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, dlaczego my zawsze w wolny dzień wymyślamy sobie sprzątanie???
      Jednak pomysł Jaska,że Dzień Sprzątania zdarza się raz na sto lat, sprawił że chętniej złapałam za szczotkę i ścierkę :)) Teraz zawsze przed sprzątaniem będę sobie myślała,że jest to "raz na sto lat",a później zafunduję sobie pyszne ciastko;) :W:

      Usuń
    2. tak jest! niech sprzątanie będzie raz na sto lat - natomiast goście - jak najczęściej!

      Usuń