piątek, 26 października 2012

dzień 222.

Przeważnie Józek zasypia jako pierwszy z nas wszystkich, zawsze o tej samej godzinie, niezależnie od zapalonego lub zgaszonego światła. Jeśli leżąc w łóżku zaczyna zadawać pytania, może się okazać, że tym razem mamy do czynienia z bezsennością. Wszystko zależy jeszcze od tego, ile jest tych pytań i czego one dotyczą. 
Czasem pyta o wydarzenia w szkole:
- dlaczego Michał K. mówi: "o my God!", a nie jest z Ameryki Północnej?
Może nie dawać mu spokoju obejrzana bajka:
- dlaczego tata Świnki Peppy ma taki duży brzuch?
Natomiast pytania o planowane, wakacyjne wyjazdy oznaczają dłuższe zasypianie:
- mamo, a ile kilometrów jest z Olsztyna do Solca Kujawskiego? do parku dinozaurów - dodaje, gdybym przypadkiem tego nie pamiętała.
Siedzę przed laptopem w drugim pokoju, bez problemu sprawdzam to dla niego:
- 215 kilometrów - szybko zapisuję sobie liczbę na kartce papieru.
- a do Bałtowa? do parku dinozaurów?
- 393 kilometry.
- a do Krasiejowa? - krzyczy Staś, zadowolony z tego, że wyprzedził Józka z pytaniami. Nie pierwszy raz już uczestniczy w takiej rozmowie przed snem i nie ostatni...
- 468 kilometrów.
- Germendorf w Niemczech? park dinozaurów?
- 656 kilometrów.
- Munchehagen?
- 920 kilometrów!
- aha, a do Warszawy?
To nowe pytanie, wcześniej o Warszawę nigdy nie pytał...
-  a co chcesz w Warszawie obejrzeć?
- jakieś muzeum, wynalazki, pierwszy zegar, pierwszy samochód...
- 212 kilometrów.
- a Gdańsk?
- 159 kilometrów.
Chłopcy zasnęli na początku tej liczbowej wyliczanki - kołysanki, tylko Józio nie myśli o spaniu:
- a ....Solec Kujawski?
Dobrze, że wszystko zapisałam, bo Józio zaczyna pytać od początku:
- a do Warszawy? Ile to jest kilometrów?
- a do Bałtowa?
- dobranoc Józio! Koniec na dzisiaj!

7 komentarzy:

  1. Taaaa, pelnia ksiezyca na Jozka tez dziala?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem nawet, czy była pełnia, po rozmowie z Józiem zasnęłam prawie tak szybko, jak chłopcy. Wyczerpujące to było, naprawdę!

      Usuń
  2. no cóż, u Madzi jest to przerobienie wszystkich dialogów z dnia, też chwilę trwa. Dobrej nocy, zaraz idę spać bo Panienka tak jak Józio wstaje wcześnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pewnie zasypiasz tak szybko, jak ja - kilka takich dialogów i już człowiek nie ma kłopotów ze snem.

      Usuń
  3. Dziecko chce rozmawiać,a TY dobranoc?????:)))Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,czasami wieczorne rozmowy mogą nie mieć końca,jedno po drugim następują nowe pytania
      Kiedyś próbowałam czytać Wojtkowi na dobranoc,co odnosiło odwrotny skutek do zamierzonego czyli nie zasypiał tylko z zainteresowaniem i z szeroko otwartymi oczami,czekał na dalszy ciąg.Teraz nie podejmuję dyskusji,tak jak Ty,mówię dobranoc,gaszę światło,Wojtek myśli
      i zasypia:) Józek też w ciszy,zatopiony w swoich myślach-marzeniach,po pewnym czasie smacznie zaśnie:) Dobranoc :W:

      Usuń