poniedziałek, 22 października 2012

dzień 218.

Rozmowa z autystą jest wyzwaniem wartym rozpoczęcia. Już po pierwszym zdaniu możemy poznać, że inaczej widzą świat niż my:
- cześć Wojtusiu!
- cześć, jaka Ty jesteś żółta! - usłyszałam ostatnio od Wojtusia - autysty. Nic żółtego przy sobie nie miałam, ale  skojarzyłam mu się z kurczakiem - co zaraz zresztą mi powiedział.
Możemy czuć się wyróżnieni, gdy w rozmowie z nami autyści podzielą się tym, co dla nich jest najważniejsze i przy czym czują się bezpiecznie:
- widziałem Buzza Astrala w telewizji! widziałem go! - to jeszcze raz Wojtuś, a mi przypomniał się od razu Józek, który myślami też krąży przy postaciach z bajek i dinozaurach.
Wojtuś, Józek i inni zawsze wiedzą, jak wyglądasz, choćby spojrzeli na ciebie tylko raz. Dotkną twojego swetra, kurtki, czasem rajstop - okazując swoje zainteresowanie twoim ubiorem i tobą. 
Czasem w rozmowie nas rozbawią, zupełnie nieświadomie, po prostu do słów podchodzą analitycznie i logicznie:
- dzień dobry, Józiu - pamiętasz mnie?
- dzień dobry!
- a jak mam na imię?
- Ty to wiesz!- tak wyglądała ostatnio rozmowa Józka z wychowawczynią z przedszkola, spotkaną w bibliotece szkolnej. 
Dzięki dobrej pamięci autyści zarejestrują każde spotkanie z nami, nawet, gdy nie zawsze wprost o tym mówią:
- a czy Ty mnie pamiętasz? - zapytała Józka we wspomnianej bibliotece pani Beatka.
- tak, jak byłeś mała...
- nie, to Ty byłeś mały...w przedszkolu...pamiętasz?
- tak
- uczyłam Ciebie
- jesteś pani Beatka!
Na koniec możemy dowiedzieć się, że byliśmy dobrymi rozmówcami i słuchaczami:
- mamo Igora! bądź w sobotę moim gościem! - z uczuciem w głosie kiedyś zaprosił do nas Józek moją koleżankę.
Naprawdę każde spotkanie z nami jest dla autystów ważne i wyjątkowe, nawet, gdy tego nie widać.

9 komentarzy:

  1. Uczucie ,które mnie wtedy ogarnęło, trudno jest przelać na ekran....To zaproszenie było jak bomba,w której zamiast dawki trotylu i nitrogliceryny, była ogromna dawka serca i szczerości:) I co najważniejsze - Józek uznał mnie za kogoś godnego goszczenia w swoim domu:)A mógł mnie przegonić jak tego Rumuna spod okna;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, jak rozmawiać z Józiem, w dodatku nie rzępolisz pod oknem - po cóż miałby Ciebie przeganiać?

      Usuń
  2. Pani Beatka zapomniała jak się nazywa?:)))Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez się zawsze pytam, pewne podstawowe kwestie trzeba sobie na początku wyjaśnić, bo jeśli mylona jestem z kurczakiem, to i rozmowa pójdzie w kierunku kur

      Usuń
    2. Skoro p.Dorotka była kiedyś malutką bakterią,to dlaczego Ty Bogusiu nie miałabyś być ślicznym,żółciutkim kurczaczkiem;D?

      Usuń
    3. stanowiłabym nową odmianę w ewolucji

      Usuń
  3. a w ogóle to ja już się przyzwyczaiłam do Waszych komentarzy, a dzisiaj długo, długo nic. Dobrze, że napisałyście.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe dialogi, ale i Józek robi się otwarty- zaprasza Gości :-)
    klik

    OdpowiedzUsuń