czwartek, 18 października 2012

dzień 214.

Pamiętam kolejkę samochodów, która w naszym domu rozpoczynała się zawsze pod łóżkiem w dużym pokoju, ciągnęła się długim rzędem przez cały przedpokój, aby zakończyć się w drzwiach łazienki. Józek codziennie ustawiał nowy rząd aut i nie bawił się pojazdami w sposób typowy dla innych chłopców. Żadne karetki nie jechały do wypadku na głośnym sygnale, straż pożarna nie woziła wody rozlewając ją niemiłosiernie na drewnianą podłogę. Józio w skupieniu ustawiał śmieciarki obok śmieciarek, wozy policyjne za policyjnymi wozami. Któregoś dnia zobaczył po raz pierwszy dinozaura i od tej pory gady zastąpiły pojazdy. Szybko uzbierała się spora kolekcja, która rozpoczynała się pod łóżkiem w dużym pokoju, a kończyła w łazience... Przez wiele lat pojazdy zupełnie nie interesowały naszego Józia, aż do teraz.
W środę Józio przybiegł do mnie z książką - "Cuda techniki":
- mamo! czytaj rozwój samochodów!
Przeczytałam pierwsze zdanie: 
- "powóz parowy, zbudowany przez Nicolasa Cugnota w roku 1769, mógł przewozić cztery osoby".
Chciałam jeszcze doczytać o tym, że powóz był tak wolny, że osoby idące pieszo przemieszczałyby się szybciej, a na dodatek musiał zatrzymywać się co kwadrans, by uzupełnić zapas paliwa. Ale Józia nie interesowały anegdoty z tamtych czasów, dla niego najważniejsze były fakty i daty:
- czytaj, mamo, dalej!
- "pierwszy samochód, skonstruowany przez Karla Benza w 1885 roku, miał silnik chłodzony wodą, który umieszczony był pod siedzeniem".
- dalej, dalej...
-" w roku 1789 dwaj francuscy..."
- nie ma wszystkiego - jęknął zrozpaczony Józio.
Okazało się, że widział już wcześniej wiele modeli maszyn z tamtych lat w filmie "Był sobie człowiek". Za mało samochodów wymieniono w książce, nie wystarczało mu to do rysunku, który chciał zrobić. Włączył komputer, szybko znalazł odpowiedni odcinek animowanej serii i od tej pory naszemu czytaniu towarzyszył lektor filmowy wymieniający daty i nazwy maszyn. Gdy Józek skończył rysowanie samochodów zawołał:
- czytaj, mamo, o rozwoju pociągów!
Otworzyłam książkę na odpowiedniej stronie, a Józio włączył kolejny odcinek: 
- "pierwszą lokomotywę parową poruszającą się po szynach zbudował Richard Trevithick."
Niestety, ciężar pociągu spowodował pęknięcie szyn! Zaczynam chichotać, ale Józio nie słyszy mnie, sprawdza, czy dane z książki zgadzają się z filmem.   
- "w roku 1829 ogłoszono konkurs na najlepszą lokomotywę."
- będzie Rakieta! - ucieszył się Józek.
Rzeczywiście konkurs wygrywa parowóz Rocket, zgłoszony przez Stephensonów.
Nie brakowało w tamtych czasach oszustów: na konkurs dostarczono lokomotywę, w środku której ukryty był koń. Nagroda pieniężna przyciągała wielu wynalazców...
- czytaj mamo, dalej! - przerwał mi Józek.
- "parowóz Rocket ustanowił rekord prędkości wynoszący 46 kilometrów na godzinę".
To dopiero było interesujące dla Józka - odtąd każdy pociąg musiał mieć określoną prędkość. 
Gdy przeczytałam już o francuskim pociągu TGV, który na trasie próbnej bez pasażerów osiągnął prędkość 574 kilometrów na godzinę, Józek przewrócił następne strony:
- czytaj, mamo, o rozwoju samolotów!
- "balony, sterowce, aerodromy, samoloty z napędem parowym początkowo utrzymywały się w powietrzu zaledwie kilka sekund, a potem lądowały w rzece"
- kiedy to było? - zaciekawił się Józek. 
Pierwszy przelot przez Atlantyk, najszybsze odrzutowce - daty towarzyszące tym wydarzeniom czytałam już coraz bardziej mechanicznie. Józio też okazywał zniecierpliwienie, chociaż z innego powodu - nie był zadowolony z książki i zawartych w niej wiadomości. Zaplanował na następny dzień wyprawę do biblioteki po nowy zapas książek o historii maszyn i wynalazków. A na razie ukończył swój rysunek:





















12 komentarzy:

  1. mój wczorajszy opublikowany wpis o Józku przepadł - myślę, że to była awaria Bloggera, przepadła nawet wersja robocza. Napisałam jeszcze raz z nadzieją, że będzie już dobrze

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Józia wyrośnie naukowiec,wiem to na pewno!!!Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma w sobie niecierpliwość człowieka z epoki wynalazków - dalej! szybciej! liczą się fakty!

      Usuń
  3. Witam,jak widać zainteresowania Józka są coraz bardziej różnorodne,rozwijają się tak jak te "cuda techniki" BRAWO!! z Jego rysunków niejeden mógłby się wiele nauczyć :W:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co ciekawe, nadal ustawia pojazdy w rzędy - na rysunku, tylko ja już bardziej rozumiem, dlaczego to robi.

      Usuń
    2. ma wspaniała pamięć,szuka rzetelnych źródeł;nie zadowalają go powierzchowne wydania:)))M.

      Usuń
    3. lepiej bym tego nie określiła!

      Usuń
  4. za :W:- tak Józek szybko rozwija się, a Tobie Bogusiu przypomnę masz w domu GENIUSZA.
    Józek jest fantastyczny!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. cudnie, ze odnalazłaś ten wpis :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. o rany dobrze że obrazek nie zginął :-)) Dzielna Mama :-)
    klik :-) dobrej nocy i dnia

    OdpowiedzUsuń
  7. Do przemyślenia: może Józkowi sprezentować tablet graficzny, "komputerowy ołówek"?
    Jakby zareagował na taką nowość? ;)

    OdpowiedzUsuń