poniedziałek, 17 września 2012

dzień 183.

Józio w zapale oszczędzania i zbierania pieniędzy przełożył ukradkiem do swojego słoika zawartość skarbonki brata. Cała sprawa wydała się dzień później, w niedzielę, gdy Jaś wrócił do domu z wyjazdu harcerskiego.
Oj działo się, działo...
Gdy już emocje opadły i krzyki ucichły, do Józka dotarło nagle zło, które uczynił.
- mam brudne serce - zmartwił się. Przypomniał sobie spowiedź, w której w maju tego roku uczestniczył. Wtedy z sercem z tektury wypełnionym grzechami, czyli kawałkami papieru symbolizującymi grzechy, usiadł przed księdzem. Po rozmowie, tak jak inne dzieci, wsypał wszystkie papierki do specjalnie przygotowanego worka, a potem już tylko cieszył się z czystego serca... 
- pójdę dziś do księdza - postanowił Józek, zmartwiony coraz bardziej.
- maszszsz bruuuuudne seeeerce - podjudzał go trochę złośliwie Jasiek.
Józio, który szybko się uczy, przyjrzał się bratu i powiedział:
- teraz Ty Jaś masz brudne serce...
W kościele Jarek przedstawił Józka księdzu i wyjaśnił czego mniej więcej można się spodziewać w trakcie spowiedzi Józka. Józio żalił się, opowiadał o swoim sercu, o pieniądzach zabranych podstępem... W końcu zajrzał do księdza od strony drzwiczek i zainteresował się jego stułą. Spytał się o swoje serce, uzyskał potwierdzenie, że już jest czyste - i wtedy podskoczył z radości w górę. A potem jeszcze powiedział księdzu uprzejmie donosząc:
- a Jaś ma dalej brudne serce, ha!
Wyobrażam sobie miny ludzi stojących gdzieś obok. Pewnie według innych Józek przekroczył wszelkie możliwe granice tego, jak należy zachowywać się w kościele.
Chłopak o czystym sercu wrócił zadowolony do domu i narysował przepiękny rysunek:


22 komentarze:

  1. tym razem to płakałam ze śmiechu:):):):)
    hm... ja też mam brudne serce, przeze mnie zginęły ośmiornice, kucharz pociachał je nożem. Syn krzyczał ratuj je, ratuj zaraz dojada do kucharza, a ja za późno ogarnęłam co dziś tą ośmiornica jest;) i ratowałam nie ten klocek eh:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u Ani na blogu http://annaonopiuk.blogspot.com/ garnki i ośmiornice, czyli jak syn gotował jedzenie dla całej rodziny - smacznego Aniu!

      Usuń
    2. dziękuję:):) hi hi oczywiście znów się nie najadłam:)

      Usuń
  2. Wyobrażam sobie te miny Wiernych w kościele....a nasz syn wypisuje wszystko na komputerze, drukuje i pakuje do koperty. Z boku wygląda to komicznie kiedy podchodzi do konfesjonału i na wstępie wręcza kopertę (skojarzenia do wyboru). Potem grzecznie klęka i słucha co ksiądz ma mu do powiedzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie znam cudowniejszych osób niż nasze dzieci. Zachwyca mnie ich niewinność. Pomysł z wydrukowaniem swojej spowiedzi jest naprawdę bardzo dobry. A jeśli się komuś coś kojarzy z kopertą - to trudno!

      Usuń
    2. Mnie też zachwyca:)I rozczula:')Dzisiaj,w drodze do szkoły Igor poruszony przypadkowym rozdeptaniem ślimaka ,zaczął przepraszać denata za "zabicie":)

      Usuń
    3. a ten ślimak to z tych bezskorupkowych? - ble! Igor piękny w temacie czystego serca

      Usuń
  3. Podobają mi się te rysunki, bo wbrew pozorom wcale nie jest łatwo coś takiego na komputerze namalować. Jeśli rysuje je myszką to może ciekawym narzędziem był by dla Józia tablet, jakiś najprostszy model Wacoma, np. taki jak ten http://www.tinyurl.pl?cRSQgi9v

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Mariuszem, to sztuka, a "Chłopak z czystym sercem" pracuje i rozwija swoje prace, kosmos, ląd, woda- rewelacja- tylko nie wiem jak się nazywają te wielkie ryby? Józek nie złość się, wiem, że Ty wiesz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o 15-stej jak wróci do domu zapytam się go, na moje oko to cefalaspis z wczesnego dewonu, ale porozmawiam ze specjalistą

      Usuń
    2. Chłopak z sercem na dłoni:) Jeżeli kogoś nie darzy sympatią to nie będzie oczu mydlił,że jest inaczej i myślę,że niektórzy dorośli mogliby sobie przyswoić co nieco z Józkowej filozofii życia:)

      Usuń
  5. Józiu,jak to się robi?Od czego zacząć?Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o to, jak mieć czyste serce, to...
      wiem wiem żartuję, chodzi o rysunek...
      Józio w rysunkach zawsze zaczyna od początku czyli od fragmentu z jego ulubionej książki na dobranoc:
      " Układ Słoneczny zebrał się jako chmura gazu i prochu dryfującego w przestrzeni"

      Usuń
    2. Ok.już wszystko jasne..:)a jak jest następna podpowiedź?;)))M.

      Usuń
    3. rysunki Józka - ten też - zawsze zaczynają się od powstania Układu Słonecznego, prawy górny róg dopiero później wszystko się rozwija - wedle uznania - świat przed dinozaurami, dinozaury, człowiek

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. mamy w parafii kilku naprawdę porządnych księży i jeszcze jedną siostrę zakonną, która starszym paniom skarżącym się na hałasujące dzieci mówi, żeby chodziły na inne msze, a nie dziecięce, a potem na osłodę podaje przykład naszego Józka - że taki porządny chłopak jest!

      Usuń
  7. Och jak mi Józio humor na wieczór poprawił..Wchodząc jak co wieczór na Waszego bloga - to dziś liczyłam na coś na poprawę nastroju i się wstrzeliłam. Chłopak o czystym sercu..Boskie!
    Ola W. z FB

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to jeszcze fragment, żeby wieczór był weselszy: Józek jakby słysząc te wszystkie pochwały z komentarzy wyrył dziś w tajemnicy na drewnianym stole gwiazdę, dość głęboko, niestety. Gdy zobaczył moją minę, powiedział: "to był wypadek, chcesz buziaka?"
      pozdrawiam Ciebie Olu i Twoją Gwiazdę o niebieskich oczach

      Usuń
  8. ...rozczuliłam się...naprawdę wzruszyłam i poruszyło się moje serce ;) Całujemy Was wszystkich Doris i Lea

    OdpowiedzUsuń