poniedziałek, 10 września 2012

dzień 176.

Grupa małych ludzików w skórzanych biodrowych opaskach pędzi z drabiną do drzewa. Zanim sięgną do owoców, pojawi się prehistoryczna bestia, wyższa od drzewa.
- megatherium - szepcze Józek wpatrzony w monitor komputera. Zwierzę pyskiem sięgnęło do owoców, zjadło je wszystkie i odeszło. Ludziki osłupiałe zostały na drabinie, opartej o puste drzewo.
- hungry?
- głodny? - tłumaczę Józkowi napis z filmu. W tle widzimy reklamę bodajże zupek chińskich. 
Józek zaczyna się śmiać i to mnie zaskakuje bardziej niż zestawienie zupy i prehistorii.
Przecież roi się w tym filmie od błędów, czyżby tego nie zauważył? W epoce dinozaurów nie było ludzi, a to do Józka niepodobne, żeby śmiać się z rzeczy, które nie pasują do znanego mu obrazu świata.
Długo nie musiałam czekać na jego reakcję:
- megatherium to plejstocen, czy w plejstocenie byli ludzie? - zapytał, ale nie czekał na moją odpowiedź:
- nie było ich! - sam sobie odpowiedział.
- to po prostu żart - zaśmiał się lekko, jakby zawsze to czynił podczas niezgodnych z faktami reklam. Reklam w dodatku drwiących z tak ważnego dla niego świata prehistorii. Do tej pory raczej reagował złością lub niepokojem, gdy widział książki, w których ludzie pokroju Flinstonów wchodzili na grzbiet dinozaurów.
Śmiech śmiechem, ale kilka spraw nie dawało mu spokoju:
- dlaczego zbudowali drabinę? kto to jest? to chyba nie są ludzie? - pytania pojawiły się wraz z powtórnym włączeniem filmiku.
- w plejstocenie nie było ludzi - to żart. A może to są mrówki? wyglądają jak mrówki...
- to wszystko żarty...
Na reklamę natrafiliśmy przypadkiem podczas szukania nowych filmów o prehistorii. Okazało się, że megatherium nie jest ich jedynym bohaterem.
W następnej z całej serii reklam pterodaktyl broni swego gniazda z małymi. Nadleciał z kamieniem, którym zakrył wszystkie polujące ludziki.
- oni już nie żyją - to dziwny film! ale kto to jest? - to zagadnienie wyraźnie nie dawało mu spokoju.
- a może to są małpki z ogonami i włosami - myślał na głos - hahahahaha - to żarty, trochę głupie...
- o! brontoterium...- pokazał mi następną reklamę - z eocenu, wtedy też nie było ludzi.
Patrzymy na ludziki, które pędzą za dużym, podobnym do nosorożca stworem.
- a może to są goryle? dlaczego wyglądają jak ludzie, jak neandertalczycy? nie było ich wtedy...
Przez scenę przebiega ptak, podobny do strusia, pędzą za nim wciąż głodne ludziki. Niby - struś zatrzymuje się przed przepaścią, podskakuje w górę, rozpędzone ludziki spadają w dół.
- co to za zwierzę? - zastanawia się Józek.
- strutiomimus? - strzelam, pamiętam, że Józek wspominał kiedyś o czymś takim.
- nie, to jakiś ptak olbrzymi z plejstocenu...
Był to nowozelandzki wymarły już ptak moa. Nielot. Znalazłam później o nim kilka informacji.
- to wszystko jest o jedzeniu, mamo - tłumaczył mi Józek, wyłączając komputer.
- wszystko jest bardzo zabawne, same żarty - mówił idąc do łazienki.
Żarty absurdalne są trudne do zrozumienia przez autystów. A jednak seria reklam Nissin Cup - O - Noodle wprawiła mojego Józka w bardzo dobry humor. Nawet gdy kąpał się, śpiewał na cały głos:
- "spaghetti, spaghetti, SPAGHE-TTTTIIII, spaghetti, spaghetti...titi..."

Ze względu na prawa autorskie nie zamieszczę tu reklam zup chińskich, ale osoby zachęcone śmiechem Józka odsyłam do zaznaczonych przeze mnie fragmentów.

5 komentarzy:

  1. o rany ale jestem głodna ;-) dobrej nocy Józek mnie zaskakuje :-))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie jest jasne-Józio potrzebuje naukowca do rozmów i usystematyzowania wiedzy.Prostych na poziom dziecka rozmów ale z rzetelną wiedzą.Bo się Józio udusi..z bezradności ,z braku źródeł wiedzy.
    Na reklamach Sobie pogadacie:To lista gości :nie-to menu:))
    Bogusiu,wiesz co mnie śmieszy?To,że już Ty w reklamie sprawdzasz fakty pre-czy historyczne:))
    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  3. kto z kim przestaje...zobaczysz, minie trochę czasu i gdy zobaczysz film o triceratopsie rozszarpującym innego dinozaura, sama powiesz - nie przecież to roślinożerca...w dodatku ulubiony dinozaur Józka - co to za chałę odwalają hihihihihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam troszkę tak z filmami z samolotami-ja widze akcje,samolot-a panowie krzyczą:żle podłożony dźwięk.to nie jest SU czy F czy jeszcze jakiś....M.

      Usuń