środa, 5 września 2012

dzień 171.

Odkąd Józek podczas wakacji odkrył wartość pieniędzy większość rozmów w naszym domu dotyczy tematów bliskich każdemu ekonomiście:
- skąd mam brać pieniądze?  - pyta mnie Józek pokazując na swój słoik. Zauroczeni widokiem pieniędzy za szkłem zrezygnowaliśmy z plastikowej świnki - skarbonki.
- pieniądze będziesz dostawał od nas, czasem od gości z rodziny - powiedziałam, nie wiedząc, że zbyt uogólniłam grupę potencjalnych fundatorów. Refleksja przyszła dopiero po wizycie naszego sąsiada, który stojąc jeszcze w drzwiach usłyszał od Józka:
- jesteś gościem? dawaj pieniądze!
Sprawa pieniędzy pokazała nam jak na razie, oprócz dziecięcego naciągactwa, siłę charakteru Józka. Gdy ma wybór: pieniądze czy lody - wygrywa jego oszczędność. Zadowolony wrzuca złotówkę do słoika i nie drażni go widok braci objadających się lodami. Gdy na obiad dostał zupę jarzynową, zastanawiał się bardzo poważnie:
 - lubię spaghetti, zupę - nie, ale musiałabyś pójść do sklepu i oddać nasze pieniądze...lepiej nie!
Zajrzał do lodówki: 
 - zjem jajko sadzone - postanowił.
Jeszcze nie tak dawno zniszczone nintendo opłakiwał czekając na pana listonosza z paczką. Teraz też czeka, ale na uzbieranie pełnej kwoty - za pieniądze ze słoika wybierzemy nową konsolę. 
Jego pomysłowość jest wielka i powinna zostać dostrzeżona przez specjalistów z zarządzania.
Wymyślił wczoraj system: pieniądze za oceny. W szkole oceniany jest codziennie w skali trzystopniowej: medal, znak zapytania i znak stop. Czasem jedna z ocen jest naciągana...
Józek z miną zwycięzcy zagadnął nas wczoraj:
- jak dostanę w szkole znak medal - dostanę banknot od mamy; znak zapytania  - kilka złotówek; a gdy znak stop  - tylko grosze. Dobrze?
Żartem rozpoczęliśmy twarde negocjacje:
- a może za znak medal - złotówka, znak zapytania - pół złotówki, znak stop: zabieram Ci złotówkę ze słoika!
Józek przytulił słoik do brzucha.
- a naciągany medal?
- pięćdziesiąt groszy
- a naciągany znak zapytania?
- dwadzieścia pięć groszy
- a naciągany znak stop?
- a jest w ogóle taka ocena? w którą stronę naciągany jest ten znak stop?
I tak nie będę mu płacić za oceny, jeszcze nam się chłopak zdemoralizuje ...jak na razie jest czysty i szlachetny w swoich marzeniach:
- chcę mieć dużo pieniędzy, a z Wami też się podzielę  - powiedział mi wczoraj.
Mój Staś też ma pewne marzenie. Dowiedziałam się o nim przypadkiem. Zaczęło się zagadkowo:
- czy ja mam krzywe zęby?  - zapytał mnie.
Obejrzałam go z niepokojem. A może o coś stuknął, znowu trzeba będzie jechać na pogotowie dentystyczne? albo ktoś coś mu nieprzyjemnego powiedział...
- masz proste zęby - westchnęłam. Już chciałam go pocieszać, ale Staś wyrwał mi się z uścisku:
- ale kiedy ja już będę miał te krzywe zęby? - powiedział z pretensją w głosie, a z kieszeni wystawał mu pojemnik z aparatem ortodontycznym brata, skrzętnie schowany przed właścicielem.
Na niektóre marzenia nie ma mocnych.

12 komentarzy:

  1. o rany aparat..., a z kasą też mamy przeboje- Magda woła kasa kasa i potrząsa skarbonką, żeby Jej dać, Szymek wymyśla nowe sposoby żeby zdobyć pieniądze
    choć uważam, ze Magdaleny i tak nie pobije- w ułamku sekundy dopada torebek obcych Kobiet i w drugim ułamku sekundy ma już portfel w ręku, ostatnio pozbawiła drobnych pewną Panią u fotografa, Pani była tak zszokowana, na całą scenkę, że nawet nie zareagowała- chyba się wystraszyła hmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla Magdy proponuję koszulkę: "uwaga - napadam na torebki! już możesz się śmiać"

      Usuń
  2. Już widzę dwa słoiczki:jeden na konsolę,drugi na wycieczkę:)
    Masz proste zęby,Stasiu-tak ugodzić własne dziecko:)))?
    Malgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak to Staś odczuł...ręce założył jedną na drugą - gniewnie, ściągnął brwi...
      te słoiczki....całą półkę zaraz zastawimy, bo Jaś już się też dopomina

      Usuń
    2. No to nie ma innego wyjścia-zapraszaj dużo gości...:)Małgorzata

      Usuń
    3. Staś jak Mort z "Pingwinów" - wszystko uwielbia dopóki go nie boli;D

      Usuń
    4. Ba, Staś nawet reformę edukacji uwielbia, czyli sześciolatki do szkół - w tym uwielbianiu on i pani minister są odosobnieni

      Usuń
    5. Witam,Józku aby zdobyć pieniądze trzeba popróbować różnych sposobów,aż się trafi na ten najskuteczniejszy:)Najważniejsze jest silne postanowienie,a u Ciebie tego nie brakuje:) pozdrawiam :W:

      Usuń
    6. Józek próbuje, próbuje, jeden z jego sposobów zdobycia pieniędzy jeszcze dziś na blogu.

      Usuń
  3. "jesteś gościem? dawaj pieniądze!" hi hi hi mój za mały jeszcze na samodzielne oszczędzanie ale mi kibicuje w oszczędzaniu na jego nowe łóżko czyli "zarobiłaś już mamo?";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gość, który zna Józka - nie obrazi się! ale nieznajomy - chyba złapie za portfel i w nogi

      Usuń
  4. Bogusiu,naciągany znak stop-to radar,na trójnogu,w krzaczkach-kilka punktów,200zł;czasem na szczęście nie w Twoją stronę:)Małgorzata

    OdpowiedzUsuń