niedziela, 19 sierpnia 2012

dzień 154.

Przygotowywanie z Józkiem świątecznych pierników w sierpniu ma swoje zalety. Nie gonią nas terminy, nie grozi nawał świątecznych obowiązków. A w razie nieudanych ciastek pozostaje sporo czasu na kolejne próby. Można odkryć w sobie pasję pieczenia przedświątecznych ciasteczek albo - tak jak ja - zastanawiać się, skąd ludzie biorą na to siły i czas.
Nasz eksperyment kulinarny zapoczątkowany przez Józka trwał dwa dni. Przygotowywane przez nas wieczorem ciasto musiałam odstawić wysoko, bo podjadane przez nas nie doczekałoby następnego dnia.
Rano zabraliśmy się za wałkowanie i wycinanie pierniczków. Właściwie dobrze nam szło mimo moich obaw. Ciasto przypominało ciastolinę, każdy chciał wycinać, wałkować, zrobiła się z tego fajna zabawa.
Pierwsze pierniczki z piekarnika były przepyszne:


Wałkowanie, podjadanie jeszcze ciepłych ciastek z blachy i ich lukrowanie zachwyciły moje dzieci - tak przez godzinę. Potem zostałam w kuchni sama, a surowego ciasta nie ubywało. Szybko zrozumiałam, że proporcje przepisu były przeznaczone dla gospodyń domowych obwieszających ciasteczkami dom i pakujących je w torebki dla sąsiadów.


Mijała kolejna godzina, mój początkowy zapał prysnął, każdy zajął się swoimi sprawami, tyko ja stojąc przy piekarniku wyjmowałam kolejną blachę. 



Gdy zapakowałam ostatnią blachę obiecałam sobie, że nigdy więcej nie zrobię już żadnego pierniczka. Potem widziałam znikające ciastka i pomyślałam, że może jednak dam się namówić... jeszcze kiedyś. A teraz cóż, chyba razem z Józkiem będziemy biegać dookoła bloku, żeby zrzucić zbędne kilogramy, bo zjedliśmy naprawdę dużo.

10 komentarzy:

  1. Zawsze tak jest, człowiek się narobi aż ma wstręt, ale jak się widzi radość bliskich z zajadania ( a szczególnie dzieci) to zapał wraca. Szczerze to nigdy nie robilam pierniczków i chyba muszę zrobić bo smakowicie to wygląda :) Tylko przepisu nie mam. Może coś podpowiesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.wielkiezarcie.com/recipe39822.html to przepis, z którego ja korzystałam, ale czy go polecać? nie wiem, jest bardzo pracochłonny, czasochłonny, produktochłonny ...za to pierniczki pyszne.

      Usuń
  2. ha ha smacznego i miłego biegania- GRATULUJĘ WYTRWAŁOŚCI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,pierniczki wyglądają smakowicie:),może został choć jeden? Zjawiłabym się jutro po pracy i spróbowała-ach te pokusy;)Piernik jest smaczny nawet kilka dni po upieczeniu.:W:

      Usuń
    2. Wando,pierniki znikają w zastraszającym tempie, ale dla Ciebie odłożę, zapraszam!
      Aniu! dzięki, faktycznie to był maraton wytrwałości

      Usuń
  3. Bogusiu skuś Sie jeszcze raz,upiecz taką samą porcję i wstaw do tego drogiego sklepu,o patyczek taniej...Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podziwiam wszystkich cukierników świata,którzy codziennie wstawiają blaszki do piekarnika. Ja po jednym dniu czuję pewien opór, jeśli chodzi o pieczenie...ale miny moich dzieci i ta radość Józka - ach. W tym drogim sklepie moje pierniczki znikałyby szybciej niż topiłby się lody...

      Usuń
  4. Mimo zawyżonych proporcji poproszę o przepis :D
    Wprawdzie do ciasteczek mam dwie lewe ręce, bo wychodzą mi kafelki do wyłożenia łazienki, a nie pyszne słodkości (co innego ciasta, szczególnie drożdżowe, że się tak pochwalę), ale... dla samej zabawy i lepienia chętnie spróbuję.
    A nuż się uda? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.wielkiezarcie.com/recipe39822.html to przepis , z którego korzystałam
      a co do ciast drożdżowych - to podobno tylko nieliczni potrafią!

      Usuń
  5. Pierniczki byly iscie pyszne;)Klimat jeziora, upalu i...swiateczne ciasteczka. To bylo to! Dziekujemy. Doris

    OdpowiedzUsuń