wtorek, 14 sierpnia 2012

dzień 149.

Nie tylko podczas roku szkolnego moje dzieci uczą się czegoś nowego. Dziś na przykład nieoczekiwanie była lekcja z ekonomii. Józek opowiedział nam o swoich planach odwiedzenia w te wakacje aż trzech parków z dinozaurami. Zapisał to nawet w kalendarzu. Bałtów, Krasiejów i jeszcze raz Solec Kujawski - nie ma to jak powtórka ze ścieżki dydaktycznej o dinozaurach. Ze swoimi planami przyszedł do nas i trafił na naradę finansową. Poinformowaliśmy go, że na tak rozległe wyjazdy nie będziemy mieć pieniędzy.
- a może pan listonosz przyniesie pieniądze? - zaproponował Józio.
Pan listonosz jako postać mityczna zna rozwiązania wszystkich problemów. Według Józka, oczywiście.
- a może z bankomatu wyjmiemy pieniądze? - dodał następne rozwiązanie Józio, gorączkowo szukając jakiejś pomocy.
Myślał, myślał, starając sobie przypomnieć, skąd rodzice właściwie biorą te pieniądze?
- a może pani w sklepie da nam pieniądze?
Potem poszedł narysować banknoty i monety, ale nie wywołało to takiego efektu, jak się spodziewał: nikt nie zaczął pakować bagaży do wyjazdu...

Inną lekcję - socjologii - poznawał dzisiaj Staś, a może to my raczej nauczyliśmy się czegoś nowego z dziedziny wpływu grupy społecznej na człowieka?
 - Staś nie posprzątał po sobie klocków, tylko rozsypał zabawki z dwóch jeszcze innych pudełek - poskarżyłam się Jarkowi.
- dlaczego nasz syn nie umie sprzątać w domu, a w przedszkolu bardzo dobrze mu to wychodzi? - zapytał z wyrzutem mój mąż.
- sam go o to zapytaj - odparłam natychmiast wyrzuty
- Stasiu - dlaczego w domu nie umiesz sprzątać, a w przedszkolu świetnie sobie z tym radzisz?
- bo w przedszkolu nauczyłem się.
- to dobrze, a w domu?
- a w domu nauczę się...jak będę dorosły, jak mój tata - odrzekł Staś i odbiegł w podskokach.

8 komentarzy:

  1. Stasiu-nie spiesz Się z nauką sprzątania,poczekaj aż będziesz dziadkiem...
    A złotówka-piękna-Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,Józek tak jak większość dzieci wziąłby pieniądze z bankomatu i słusznie;)
      Wielka chęć obejrzenia następnych dinozaurów,pchnęła Go do "założenia" własnej wytwórni pieniędzy:))Dobrze kombinuje chłopaczek:)Jak będzie konsekwentny w dążeniu do ich
      zdobycia może mu się uda i zrealizuje swoje marzenia, pozdrawiam:W:

      Usuń
    2. Po przeczytaniu swojego komentarza stwierdziłam,że wygląda tak jakbym namawiała Józka do działań niezgodnych z prawem( co nie było moim zamiarem).Myślę że Jego wspaniałe rysunki są naprawdę bardzo wartościowe!!!pozdrawiam:W:

      Usuń
    3. złotówka i plik banknotów świetny, tylko jakie to są pieniądze? chyba zielone amerykańskie dolary...
      a bankomat, tak jak pan listonosz - są bezdennym i nieskończonym źródłem wszystkiego

      Usuń
  2. hi hi hi dzieci chyba tak maja, mój w przedszkolu umie sprzątać a w domu też jakoś nie:) A Juzkowi do realizacji marzeń troszkę pieniążków życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mu życzę, bo nie wiem, czy nam się chłopak nie załamie

      Usuń
  3. ha ha świetnie, jak się uporam to wrzucę filmik z naszego dzisiejszego pobytu w dionoparku ;-) w Ustroniu. Magdalena najpierw się przestraszyła, a potem mimo deszczu chodziłyśmy jako jedyne w kółko aby droczyć się z dinozaurami :-)

    OdpowiedzUsuń