środa, 8 sierpnia 2012

dzień 143.

 - zjem śniadanie, co jest do jedzenia?
 - grzanki, mleko, coś tam... - mówię nieuważnie. Zapomniałam przez chwilę, że rozmawiam z Józkiem.
 - cośtam? coś-tam - powtarza Józek. Teraz będzie przez cały dzień zastanawiał się nad nowym zwrotem, który nic nie znaczy.
Przypomina mi się moja nauka języka angielskiego i nieszczęsne "a little bit" - używane często w dialogach przez rodowitych obcokrajowców. Nauczyłam się tego zwrotu, używałam go przesadzając czasem, tak jak inni i ciągle powtarzałam sobie: - przecież to nic nie znaczy...
- ...coś tam...-
Zwroty, które nic nie znaczą, a jednoznacznie są zrozumiałe dla innych, istnienie słów wieloznacznych, a na dodatek żucie gumy - to wszystko jest dla Józka i innych osób z autyzmem niełatwym wyzwaniem.
Na naszej ostatniej wycieczce Jasiek rzucił rzepami w chłopaków. Zaśmiałyśmy się, że wyrażenie "bomba biologiczna" na łące nabiera nowego znaczenia. Słysząc to Igor - szkolny kolega Józka - zesztywniał. Pomogła dopiero interwencja Jaśka, który jak nikt potrafi z prostego rzepa zrobić niesamowitą zabawę. Już za chwilę usłyszałyśmy o dobrych rzepach, złych rzepach, bramach, przez które trzeba przejść, żeby rzepy straciły swoje niebezpieczne - bombowe - właściwości. Za chwilę Igor maszerował z rzepem na koszuli.
Żucie gumy - tak naturalne dla innych - dla Józka jest problemem. Chcąc być takim jak inni Józek siada naprzeciw Jaśka robiącego piękne balony. Patrzy z niedowierzaniem na swój kwadratowy kawałek gumy, zagląda do ust Jaśka, sprawdza, o co w tym wszystkim chodzi. Nadyma policzki i jego guma ze świstem ląduje na ziemi. Wiele razy już próbował, nieraz już słyszałam "mamo - pomóż" i sama żułam gumę, pokazując Józkowi, jak powstaje balon. Nic z tego, guma Józka pozostaje gumą, balon nie pojawia się.




Gdy przygotowywałam dziś ubrania dla Józka celowo położyłam spodnie na lewej stronie. Józek popatrzył na nie, tak jakby odtworzył sobie obraz, jak należy zakładać ubrania i sam przełożył spodnie na właściwą stronę. Dwa lata temu zakładał ubrania tył na przód i na lewą stronę, jeszcze wcześniej ubierany był tylko przez nas.
Wszystko idzie do przodu, jeszcze zobaczymy Józka z balonem z gumy na ustach, noszalancko mówiącego "coś tam".

7 komentarzy:

  1. Brawo Józiu!!
    Brawo Jasiu!!!Swoja intuicją przerastasz pewnie wielu terapeutów!Jak bardzo jest potrzebny starszy brat,,,Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,Jaś to magik-teraputa:) Z podziwu godną cierpliwością i pomysłowością "odczarował" chorobliwy lęk Igora przed osami i owadami.Igor na widok insekta wpadał w amok,wyjąc tak przeraźliwie,że obecnym przy tym ludziom uszy krwawiły...Jasiek tłumaczył mu jak ma się zachowywać,kiedy osa fruwa mu nad głową,co Igor przyjął początkowo z ogromnym sceptycyzmem.Oraz ,że nie wszystkie owady gryzą a jedynie dość nieciekawie wyglądają.Po teorii przyszedł czas na praktykę.....;):):) Wkładał Igorowi do ręki różne robaczki,przekonywał,że krzywdy nie robią,po czym chwalił pod niebiosa męstwo adepta:) Przy osach polecił nie atakować i nie panikować,po czym po każdej udanej próbie chwalił jeszcze bardziej.
      Suma sumarum,"odrobaczył" Igora w przeciągu 30 czy 40 minut:)Teraz bębenki w uszach nie pękają,bo na widok os Igor nie wyje jak kojot,tylko stwierdza fakt i siedzi spokojnie.JASIEK,CHWAŁA CI ZA TO;)!!!!

      Usuń
    2. Dzięki,Agnieszko:)
      Jasiek,wierzysz w Siebie?
      Bogusiu-zdaje się ,że właśnie tworzy się podstrona o Jasiu na Twoim Józkowym blogu:)
      Pozwalasz nam?Małgorzata

      Usuń
    3. Uroczyście zaprosiłam Jaśka do przeczytania komentarzy i ...ucieszył się bardzo. Dziewczyny jesteście super! Takie komentarze to normalnie świetna sprawa na poprawę humoru po prasowaniu, które dziś prawie skończyłam.

      Usuń
  2. Zgadzam się z Małgorzatą- Szymek też potrafi pokazać coś zrobić coś jak dziecko -dziecku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,z tym ubieraniem to u Naszych Dzieci zawsze pozostanie chwila zastanowienie- jak to włożyć?? Nawet teraz zdarza się Wojtkowi włożyć jakąś część garderoby odwrotnie,
      szczególnie wtedy gdy nie ma wyraźnie zaznaczonego przodu np.spodnie dresowe lub T-shirt
      Masz wspaniałych chłopców Bogusiu!!! Pozdrawiam :W:

      Usuń
    2. pochwaliłam Józka po porannym ubieraniu, a wieczorne było dokładnie takie jak Wando piszesz, bez zaznaczonego przodu, to i tył naprzód...
      Aniu! pozdrów Szymka, a czy nasza kartka urodzinowa dotarła do Was?

      Usuń