piątek, 27 lipca 2012

dzień 131.

Ja tu tylko sprzątam - mogłabym sobie śmiało powtarzać przez cały wczorajszy dzień. W domu zapach ogniska, mchu i ... ogólnie trzytygodniowego obozu harcerskiego. Jaś już jest z nami, w związku z tym mamy nasilone pranie, suszenie i sprzątanie. Wszędzie w domu leżą małe kłaczki mchu i sama nie wiem czego jeszcze. Józio w tym wszystkim dystansuje się od rzeczywistości i rozwija swoją wiedzę dotyczącą rozwoju człowieka od momentu poczęcia:
- mamo, włącz dziecko małe embrion.
Włączyłam stronę z modelami tydzień po tygodniu rozwoju dzieci, może dziś uda się uratować Józka rysunki.
 
Myślami jestem gdzie indziej. Od czego zacząć? Podłoga, garnki, pranie nastawione, sporo tego. 
- mamo, w brzuchu w ciąży jest kwas węglowy!
- jest?
- jest!
- nie wiem, Józku, sprzątam!
Ślady całusów na szybie, Elcia trzymała chyba sok w butelce, wywnioskowałam to po śladach i wysyłała ręką całusy przez okno. Biorę płyn do mycia szyb.
- mamo, dziewczynki nie rodzą dzieci, tylko kobiety?
- tak.
Jasiek śpi, zmęczony po wartach i zakopywaniu latryny. Elcia z tatą i Stasiem na podwórku. Wymarzone warunki do spokojnego sprzątania. Menażka, sztućce obozowe do zmywarki...
- przeczytaj mi tydzień po tygodniu małe dziecko...
Czytam z mopem w ręku: kiedy powstaje mózg, a kiedy dziurki w nosie. Milimetry zaskakują Józka. Bierzemy linijkę, odmierzamy wielkość kilkutygodniowego dziecka w milimetrach. Potem na wadze kuchennej kładę malutki kawałek bułki:
- jeden gram waży kawałek bułki i tyle samo malusieńkie dziecko.
Józek śmieje się w głos, potem waży sobie jogurt (100 gram! hahahahaha).
 - mamo, już nie będę tego rysował. Włącz mi teraz godzinę po godzinie - jak powstawały komórki.
Przeszukałam kilka stron w internecie. Nie ma!
Idę do łazienki, zastanawiam się nad butami Jaśka, chyba też wrzucę je do pralki...
 - mamo, ale ja chcę! komórki, ryby, gady, płazy ewoluują...
Przeszukałam kilka stron w internecie i nic takiego nie znalazłam.
Słyszę głos Stasia z podwórka. Mówi do swoich kolegów: 
- nie martwcie się, jak będę duży jak mój tata, zostanę stolarzem. Zbuduję dużo łóżek i wszyscy będziecie mogli spać u mnie w domu!
Znowu wszędobylskie suche gałązki mchu, tym razem w ręczniku. Nie mam pomysłu, jak się ich pozbyć...
Z pokoju słyszę przeraźliwy krzyk. Biegnę:
- co się stało?
- mamo, nie mam obrazków komórek - znajdź!
- Józek, nie krzycz! Myślałam, że coś Ci się stało.
Znalazłam mu zabawny obrazek, który go zainteresował przez dłuższy czas:
 - ha ha no to są chyba jakieś żarty hahaha!
google history
Jedzenie do lodówki, przecieram blaty, kolejny tabun rzeczy na balkon...
Ja tu tylko sprzątam.
Józek w tym czasie odnajduje sobie jakąś stronę, która mu w pełni odpowiada i rysuje następny rysunek:

13 komentarzy:

  1. Witam serdecznie! Przeczytałam Twoje wpisy od początku i nie ukrywam, że jestem zafascynowana Józiem. Nie mam styczności z autystami, ale interesuje mnie ten temat. Z potrzeby zdobycia wiedzy, ale przede wszystkim z ogromnej sympatii do Józia postanowiłam czytać o was każdego dnia :) Przy okazji, w którymś poście wspomniałaś o filmie "Temple Grandin". Mam zamiar dzisiaj go obejrzeć a Tobie polecam dokument mówiący o działaniu mózgu, sawantach i oczywiście o autyzmie i Temple Grandin. Znajdziesz go pod tym linkiem: http://www.filmy-dokumentalne.pl/piekne-umysly-drazliwa-kwestia-plci/ Pozdrawiam i życzę udanego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bardzo mnie ucieszyłaś dzisiaj. Zaglądam w przerwie do komputera, a tu taki fajny komentarz! Naprawdę dałaś radę od początku przeczytać 131 dni? podziwiam. Nareszcie poznaję ludzi zachwyconych Józkiem - bardzo mi tego było potrzeba. Filmu, który mi podrzuciłaś -nie znam, z chęcią dziś zajrzę - dzięki

      Usuń
    2. Piszesz z taką swobodą, że z przyjemnością dałam radę. Jak czytałam miałam wrażenie, że siedzę obok was. Jakby kiedyś powstała książka z Twoich wpisów napewno miałaby wielu fanów. Tymczasem wyczekuję jutra, żeby przeczytać co tam Józio i reszta ferajny nawyprawiała.

      Usuń
  2. Bogusiu,żyjesz?
    Dobrze,że Staś jednak jeszcze troszkę poczeka z tymi kolegami...
    Pozdrawiam-Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żyję, żyję - przy pralce już drugi dzień, właśnie zrobiłam sobie przerwę na komputer. A tu taki fajny odzew od Was... Staś jak zwykle w formie, za pan brat z ludźmi, czyli z kolegami z podwórka

      Usuń
    2. Witam. Świetnie!! rysunki zachowane!!Jak zwykle bardzo precyzyjne.
      Rodzina w komplecie,a Tobie należy się nagroda,pozdrawiam :W:

      Usuń
    3. tym razem Józek zatrzymał się na 8 tygodniu. Nagroda - o, chętnie!

      Usuń
    4. W zupelnosci zgadam sie z Justyna. Mimo tego, ze nie mam bezposredniego kontaktu z autyzmem, jest to temat bardzo absorbujacy, a Jozio niezmiernie fascynujacy! Uwielbiam Twoj blog i rowniez czytam wstecz, poniewaz doloaczylam do grona fanow dosco pozno. Jozio to bardzo utalentowany i niesamowity chopiec! Gratuluje swietnych dzieciakow i z niecierpliwoscia czekam na ciag dalszy przygod Jozia. Pozdrawiam serdecznie. Alex

      Usuń
    5. dzięki, a ja się czasem zastanawiam, czy te rosnące statystyki to osoby, które przypadkowo zajrzały na stronę i uciekły czym prędzej? teraz już wiem, że to prawdziwi wierni czytelnicy, którzy czytają nawet wstecz! pozdrawiam

      Usuń
  3. Cudne rysunki, ukłony w twoją stronę Nauczycielko, Mamo- Gospodyni Domowa= Matko Polko, znajdź chwilę żeby odsapnąć :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. http://zazyciem.wordpress.com/rozwoj-zycia-w-lonie-matki/
    http://www.ehd.org/movies-index.php
    http://babyonline.pl/ciaza_i_porod_ciaza_galeria.html?galg_id=1612
    to strony odnośnie rozwoju dziecka...moze akurat Józio je zaakceptuje i przybliżą mu to, co się dzieje po drugiej stronie pępka kobiety;) doris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno z ciekawością obejrzy i to wszystkie

      Usuń