czwartek, 26 lipca 2012

dzień 130.

O godzinie 21:00 Józek wciąż siedział przy komputerze. 
- który rysujesz już tydzień?
- trzynasty! - nawet nie odwrócił głowy w moją stronę. Na jego rysunku pojawiał się kolejny tydzień z życia dziecka. 
Na jednej ze stron internetowych znalazłam mu modele pokazujące tydzień po tygodniu rozwoju dziecka. Zabrał się do rysowania od razu po wizycie naszej przyjaciółki w ósmym miesiącu ciąży. Józek, jak łatwo można było się domyśleć, nie odstępował jej wczoraj nawet na chwilę. Zakładał swoje buty, wybierał się z nią do szpitala, chciał koniecznie to dziecko zobaczyć. Dopiero po naszych tłumaczeniach, że poród zaplanowany jest na wrzesień, zdjął buty. Dotykał jej brzucha, przestał używać medycznej formy embrion, powtarzał z nami "tam jest dziecko". Mówił tak dużo, że nie mogliśmy dojść do słowa. 
Pępowina, macica, łożysko - takie to przyjemne rozmowy toczyliśmy w lipcowy wieczór.
W swoich dokładnych rysunkach doszedł do 20 tygodnia. Potem przyjrzał się, ocenił swoją pracę: "nieładnie" i ku mojemu wielkiemu żalowi skasował wszystko!

10 komentarzy:

  1. jaka szkoda , bylam taka ciekawa nowych jozkowych rysunkow!my wlasnie walkujemy wulkany i lokomotywy parowe ;-) i w jednym i w drugim wysokie temperatury - u was tez takie upaly?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam każdy tydzień...a potem jeden ruch Józka i koniec. Szkoda...Upały są!

      Usuń
  2. Szkoda rysunków,ale ja spokojnie poczekam-jestem pewna,że Józio tak łatwo nie odpuści.Wspaniałe jest to Jego zgłębianie tematów-Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze jedna wizyta koleżanki i fascynacja wróci...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bogusiu a może rysowanie na kartce jest możliwe?, Józka prace są świetne/ choć pewnie nie lubi brudzić rąk kredkami/ ale podziwiam Was za tak umiejętne prowadzenie rozmów z tych anatomicznych tematów ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też siebie podziwiam! przeważnie wstrzymuję śmiech, aż do momentu, gdy nie wytrzymuję. Kredki na razie nie są bliskie Józkowi, tylko szkolne prace rysuje kredkami, w domu króluje Paint.

      Usuń
  5. hi hi chyba musisz ukradkiem zapisywać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę być ciut szybsza następnym razem

      Usuń
  6. Taka troska ze strony mężczyzny to marzenie każdej przyszłej mamy:) Nasz kochany uczuciowy Józinek;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmienia się ten nasz Józek, kiedyś nie posądzałabym go o taką troskę - naukową:)

      Usuń