czwartek, 12 lipca 2012

dzień 116.

Józek jeszcze wczoraj rano był szczęśliwy po wizycie w wymarzonym JuraParku. Po południu niespodziewanie posmutniał:
- kiedy będzie wybuchnie Ziemia?
- nigdy,  Józiu! - odpowiedziałam natychmiast.
Zaskoczył mnie tym. Ostatnio zadawał mi już raz takie pytanie, ale myślałam, że uspokojony odpowiedzią nie wróci do tematu. Tak się nie dzieje, Józio zawsze wraca do tego, co go ciekawi lub niepokoi:
- kiedy będzie wybuchnie Ziemia?
Postanowiłam być bardziej dociekliwa od niego:
- a skąd to wiesz?
- oglądałem film "Był sobie człowiek".
- aha, na pewno w tej bajce pokazany był meteoryt, uderzył kiedyś w Ziemię, zrobiła się dziura, ale Ziemia nie wybuchła i nie wybuchnie.
Popatrzył na mnie jeszcze bardziej zmartwiony. Odpowiedział:
- wszyscy do rakiety uciekli, a Ziemia wybuchła.
- skąd Ty to wiesz ?
- oglądałem film "Był sobie człowiek".
Usiadłam w końcu niechętnie do tego filmu. Pierwsza scena nie przyniosła żadnych odpowiedzi. Po prostu pokazywano ewolucję, potem pojawił się człowiek, początkowo z maczugą, potem w garniturze. Nagle grupa ludzi pobiegła w stronę rakiet, a potem Ziemia widziana z perspektywy oddalającej się rakiety eksplodowała! 
Jak bym znalazła autora tej bajki, przyprowadziłabym go do Józka, choćby siłą, posadziłabym go na przeciwko i powiedziałabym: 
- to teraz wytłumacz Józkowi, o co Ci chodziło. Józkowi, który wszystko dosłownie przyjmuje, który wie wszystko, co napisano o ewolucji. Józkowi, który nie zrozumie połączenia faktów z czymś wymyślonym i przestraszy się tego, co nie istnieje, wierząc w obrazy, które zobaczył.
Ale nie ma obok mnie twórcy tego filmu i muszę sobie radzić sama z problemem:
- Józku... - zaczynam.
Nie jestem sama, jest jeszcze mój mąż:
- Józku - zaczyna mój mąż - ten film jest dezinformujący!
A jednak jestem sama z tą sprawą...
Zaczynam mętnie tłumaczyć, że to, co widział, jest nieprawdą. Jarek znów chce pomóc, mówi, że Ziemia nie jest gwiazdą, więc sama z siebie nie wybuchnie...
- nie wybuchnie? - dopytał się Józek.
- nie, do tego trzeba bomby atomowej - wyjaśnił mój Jarek.
Nic już bardziej Józka nie zasmuci, brniemy więc dalej w opowieść, dużo ryzykując.
Wymyślamy historię o złych ludziach, którzy chcą zbudować bombę atomową i o tych dobrych, którzy kochają Ziemię, rozkładają bombę na części i przekazują złych do więzienia. Popatrzył na nas nieprzekonany:
- a film "Był sobie człowiek"?
- po co tam pokazali wybuch Ziemi?  No właśnie: po co? A...żeby przestrzec, żeby nikt tak nie robił, a my teraz przekreślimy wybuch Ziemi.
Narysował przekreśloną wybuchającą Ziemię.
Zobaczymy, czy Józek obudzi się jutro rano z pytaniem:
 - a kiedy będzie wybuchnie Ziemia?
czy może powie: -przekreśliłem już to!

6 komentarzy:

  1. Hmm- trudne zadanie- mam nadzieję, że Twoja cierpliwość w tłumaczeniu odniesie skutek, u nas pewne rzeczy- można mówić po sto razy i jeszcze raz i za 5 min jest to samo- Madziu jak widzisz parasol co robimy- nazywamy- mówimy parasol woła Córka a nawet w jakim jest kolorze, a za chwilę jadąc dalej nagle wrzask- nieartykułowany dźwięk- ja aż podskakuję za kierownicą- dopiero potem - parasol- niby coś innego niż wybuch ziemi, ale daje popalić ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Józio wrócił dziś ze świetlicy szkolnej znów z tym samym pytaniem!

      Usuń
  2. Bogusiu,a gdybyś pokazała Józiowi wybuchające wulkany ,które "zapobiegają "pękaniu ziemi?Może to by go uspokoiło.Sama oceń ,czy to by mogła być pomoc ,czy może kolejny strach dla dziecka?Może da sobie wmówić ,że reżyser nie umiał dobrze pokazać wulkanu?Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie siedzimy i w kółko opowiadamy tę samą historię o złych ludziach od bomby atomowej i o policjantach, którzy tę bombę rozbrajają. Chyba mu się zaczyna powoli to podobać. Jakby coś to i wybuchające wulkany do opowieści dorzucę!

      Usuń
  3. "Kiedy będzie wybuchnie ziemia"- składnia bardzo mi bliska, Maja podobnie się wypowiada( Maja będzie płacze) Ale cóż za troska!!!!.Utuliłabym GO!!!!!!!MĄDRY CHŁOPIEC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakby popatrzeć z punktu widzenia Józkowej (i Mai) logiki to tylko ich składnia jest słuszna! Przecież używają czasu przyszłego - może tak trochę w sposób zbliżony do angielskiego...konstrukcja will be.
      Nasza mowa ich jakoś nie przekonuje do mówienia: kiedy wybuchnie...

      Usuń