poniedziałek, 9 lipca 2012

dzień 113.

- Jeszcze godzina!
Jeszcze godzina została do naszego wyjazdu. Ostatnie dni były skrupulatnie odliczane przez Józka:
- jeszcze trzy dni, jeszcze dwa dni, jeszcze jeden dni!
Wyjeżdżamy do JuraParku w Solcu Kujawskim. Przed nami wiele kilometrów i wiele niepewności: czy Józek wytrzyma jazdę samochodem? Dotychczasowe wyprawy powyżej 15 kilometrów poza Olsztyn kończyły się płaczem Józka i krzykami przez całą drogę. Dziś zabieramy ze sobą Igora - przyjaciela Józka i jego mamę: to może być argument za tym, że nic złego nie stanie się, gdy miniemy ostatni znany Józkowi punkt orientacyjny na mapie. 
JuraPark to park dinozaurów, Muzeum Ewolucji i Restauracja Jaskiniowa. Od wielu lat trwa zainteresowanie Józka dinozaurami, nauczyliśmy się wielu trudnych nazw, niektórych po łacinie, po raz pierwszy zobaczymy je poustawiane między drzewami i naturalnych rozmiarów.
- Jeszcze pięćdziesiąt minut!
Na śniadanie będzie dziś zupa mleczna. Polskie produkty nie zginą z takim konsumentem jak Józek. Wczoraj wyciągnął ze zgrzewki nowe mleko. Zwróciłam mu uwagę, że w lodówce jest otwarty karton z mlekiem, ale powiedział, że tamtego nie chce:
- napisane jest milk, to po angielsku mleko, nie będę go pił. Chcę po polsku mleko. 
W lodówce stoją już cztery kartony z napisem "milk", czyżby otwierał każde i sprawdzał jakość?
Nie zabierzemy ze sobą pizzy wczoraj upieczonej przez nas. Zniknęła w przeciągu kilkunastu minut, była po prostu pyszna. Wprawiła Józka w świetny humor na wiele godzin!
Pizzę robiliśmy w naszym nowym piekarniku, niestety nie mogę powiedzieć, że "w naszej nowej kuchni". Montaż nie został zakończony, upał zatrzymał fachowców i na kuchnię poczekamy jeszcze kilka dni, ale piekarnik już stoi. Naczynia, garnki, sztućce też stoją, wciąż w pokoju.
Przepis na pizzę znalazłam na stronie internetowej Wielkiego Żarcia. Została sprawdzona wcześniej przez ponad sto innych osób i komentowana pozytywnie.
Dla chętnych przepis po kliknięciu.



 


Józek to człowiek o  wielu talentach.







Piekarnik mnie zachwycił, ma pokrętła uniemożliwiające włączenie przez Elę pieczenia. Gdy zbliży dłoń do piekarnika słyszymy alarm!





11 komentarzy:

  1. no to gratuluje piekarnika i pysznej pizzy :-) i czekam na relacje z waszej wycieczki ! dzis przegladajac reklame z aldi (tego sklepu;-) natknelam sie na plakat z "drabina" ewolucji z dinozaurami i epokami i innymi przyjemnosciami , ktore napewno wprawilyby jozka w swietny humor - plakat jest duzy i kosztuje tylko troche ponad 2 euro ;-D - moze w polskim aldim tezu "rzuca" na polki , gdyby nie , a bylibyscie zainteresowani sluze pomoca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za pomysł: trzeba by się rozejrzeć, bo to ciekawe. Tylko tablica w innym języku niż polski i łacina odpada. Józio nerwowo reaguje na angielski, niemiecki, nawet rosyjski. Na razie nie informuję go, że są też inne języki.

      Usuń
  2. Trzymam kciuki - za udany wyjazd- Józek zajęty dinozaurami da radę- wierzę w to, Tobie Bogusiu też tej wiary w powodzenie życzę, pizza wygląda smakowicie :-)i niech piekarnik się sprawdza :-)
    czekam na wieści :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! inaczej się czuję, gdy wiem, że tyle osób myślało o nas w czasie wyjazdu

      Usuń
  3. To zyczymy udanej wycieczki :-) Pizza wyglada bardzo smacznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pizza była super i wchodzi na stałe do naszego wybiórczo pokarmowego jadłospisu.

      Usuń
  4. udanej wyprawy!! Bawcie się dobrze!! My w tym tygodniu zamierzamy pojechać do Parku Miniatur :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym tygodniu? o to opisz jak było, planujemy w sierpniu wycieczkę do Krakowa, park miniatur jest chyba blisko, może warto zobaczyć?

      Usuń
  5. Czekam z niecierpliwością na następny wpis i opis wyprawy do Jura Parku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,Józek prawdziwy patriota-polskie mleko,od polskiej krowy:)Popieram!!
      Wygląda na to,że Józek lepiej sobie radzi w kuchni niż Pascal czy Makłowicz:):)
      Myślałam jak też dajecie sobie radę w podróży,mam nadzieję że wszystko wypadło OK!
      Pozdrawiam:W:

      Usuń
    2. Mariusz - dzięki! Odpisuję z małym opóźnieniem, bo wiadomo - wyjazd.
      Wando - zapraszam kiedyś na przygotowywanie przez Józka potraw!

      Usuń