niedziela, 24 czerwca 2012

dzień 98.

 - gdy miałem 7 lat, Ela była embrionem - powiedział mi wczoraj Józio. Po dłuższej chwili, potrzebnej mi do wykonania kilku obliczeń i sprawdzenia dokładnej definicji embrionu, przyznałam mu rację. 
To było jedno z rzadkich zdań dotyczących Eli. Józio nie podziela zachwytu dorosłych nad małymi dziećmi. Denerwuje się tym, że na początku nie mają jeszcze włosów i zębów.
Dzieci potrafią się nieźle wybrudzić, a to jest trochę obrzydliwe dla Józka. 
Wczoraj zachwyceni ludzie machali do nas ze stojącego obok autobusu. Odmachiwaliśmy im, nie wiedząc, że najwięcej sympatii wzbudziła Ela jedząca czekoladkę.


- pamiętam Ciebie, gdy byłeś taki mały jak Elusia - usłyszał Józek ode mnie.
Aż się wzdrygnął na samą myśl:
- już urosłem...
Podoba mu się to, ile ma teraz lat. Nie wierzy nam, że mógł być kiedyś mniejszy i nie chodzić do szkoły. Z wyższością patrzy na Stasia:
- Staś jest małym dzieckiem, chodzi do przedszkola!
Zestresowany Staś liczy, ile mu jeszcze brakuje lat, żeby być taki, jak Józek.
Wiek dorosłych jest dla niego wciąż zagadką. Mimo moich wielu tłumaczeń wciąż osadza moje dzieciństwo w epoce lodowcowej.
Próbowałam Józkowi pokazać na wykresie, że na pewno nie byłam w tej epoce, ale popatrzył na mnie z niedowierzaniem.
Wczoraj poznałam Józka zdanie na temat życia po śmierci. Samochód już ruszał, Jaś zapinał jeszcze pasy Staśkowi w samochodzie, sam nie będąc przypięty. Usłyszeliśmy:
- będziesz nie żyjesz, będziesz duchem, będziesz polecisz na księżyc.
Aż musiałam to sobie powtórzyć kilka razy, bo myślałam, że nie zapamiętam. Ze śmiechu.

6 komentarzy:

  1. Generalnie rzecz biorąc,faceci nie są tacy wylewni w okazywaniu uczuć i emocji jak kobiety,więc Józek reaguje jak stuprocentowy mężczyzna;) Propos Twojego dzieciństwa.....według Józia przypadło ono na epokę lodowcową ;) i pewnie zabawę z diplodokami zamiast chomika czy kota;D ale przynajmniej miałaś dzieciństwo.Kiedy ja powidziałam Igorowi " kiedy babcia była małą dziewczynką",ten zrobił oczy jak talerzyki deserowe i zapytał ze zdziwieniem "to babcia była kiedyś małym dzieckiem:D:D:D?"
    >Agnieszka<

    OdpowiedzUsuń
  2. Elcia wie,co w kosmetycznej trawie piszczy:) Maseczki z czekolady są teraz na topie;P >Agnieszka<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to dla tego nałożyła sobie czekoladę na twarz, ręce, uszy i szyję!

      Usuń
  3. Dzieciństwo w epoce lodowcowej - wyśmienite! Pamiętam, jak wnuczek znajomych po obejrzeniu "Krzyżaków" z wypiekami na twarzy i nadzieją na posiadanie bohatera w domu spytał dziadka, czy ten też walczył pod Grunwaldem. Naprawdę warto czasem w naszej poukładanej codzienności spojrzeć na świat innymi oczami... Dzięki, Józiu. Pozdrawiam - Iwona

    OdpowiedzUsuń
  4. :-D piekna maseczka i piekna teoria jozkowa :-)
    bedac w szpitalu duzo o was myslalam i opisach jozkowego pobytu w szpitalu i jozka jak byl mlodszy :-)
    nasi chlopcy choc tak rozni maja naprawde tak duzo ze soba wspolnego :-D pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę w szpitalu myślałaś o nas? o rany - to bardzo miłe...

      Usuń