środa, 20 czerwca 2012

dzień 94.

Wiadomo nie od dziś, że Józek bardzo przeżywa rzeczy, które zniszczą się, popsują lub zaginą. Część z nich można odkupić. Ale co zrobić, gdy zginie ząb mleczak?
Józiowi w poniedziałek ruszał się ząb. Skarżył się na ból już w stołówce szkolnej, nie chciał nic zjeść.
W domu szarpał wciąż za niego. Straszny był to widok! Na szczęście szybko się z nim uporał. Na nieszczęście szybko go zgubił. 
- gdzie jest mój ząb?
Zgodnie z tym, co zobaczył na kreskówkach amerykańskich ząb należy położyć pod poduszką, żeby zamienił się w coś atrakcyjnego. Józka ząb od wczoraj leży gdzieś w domu i na razie nie zamienił się w nic.
Umyłam całą podłogę, przeszukałam wszystkie kąty. Zęba nie znalazłam. Zrobiłam to trochę dla Józka, a trochę dla siebie. Nie chciałabym nagle nadepnąć na coś ostrego i kruchego.
Dla równowagi we wtorek Józkowi wypadł drugi mleczak(!!!), od rana leży pod poduszką. Ale co się stało z tamtym?
- mamo! szukaj go!  
W poszukiwaniach dotarłam do pudełka z lekarstwami, w nim znalazłam zęba. Czyj to był ząb, nie wnikałam, rozmiarem mniej więcej zgadzał się. Pokazałam go Józkowi:
- mój!
Pod poduszką czekają już dwa zęby...

6 komentarzy:

  1. No to wrozka zebuszka sie wykosztuje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak naprawdę to nie wiem, kto według Józka zabiera te zęby...coś tam kiedyś sobie wymyślił na podstawie bajek o Franklinie i od tej pory uparcie wkłada mleczaki pod poduszkę. Ostatnio dostał granatową czapkę i był bardzo szczęśliwy, a dziś raffaello - dwa opakowania. Prawie skakał ze szczęścia!

      Usuń
  2. wróżka zębuszka- do roboty zęby są :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za ofertę z Facebooka pożyczenia zębów mleczaków. Jak sytuacja będzie podbramkowa, to chętnie pożyczę, bo to towar trudno dostępny...

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. znalazłam zęba pod lodówką, cztery dni po akcji, mam już zapas na następne sytuacje...

      Usuń