czwartek, 28 czerwca 2012

dzień 102.

Od rana w naszym domu najprawdopodobniej słychać było kilka budzików. Dzwoniły długo, ale bez skutku. Wszyscy smacznie spaliśmy, oprócz oczywiście Józka. Wczoraj przemeblowaliśmy mu pokój i teraz na wysokości swojego łóżka ma półkę z książkami. Wieczorem długo je przeglądał, rano też je czytał. Po raz pierwszy od dawna nikogo nie budził, nie nudził się. Zaspaliśmy. Wstaliśmy wyspani za wszystkie czasy o 7:50. Za 10 minut rozpoczynały się zajęcia. Ubrania, kanapka, sok (batona nie ma, trudno!). Chłopcy wyszli z domu trzy minuty po ósmej. Józio, jak zwykle świetnie zorientowany w kalendarzu, opowiedział mi, kiedy będzie koniec roku szkolnego i co działo się w tamtym roku o tej porze. Zapamiętał balony, do których przymocowaliśmy rysunki dzieci z ich marzeniami. Balony napełnione helem poleciały wysoko. Chłopcy z klasy Józka dostali złote medale, Józek przez wakacje nie ruszał się bez swojego, zawieszonego na tasiemce. Jutro każdy z nich dostanie książkę. Wczoraj spędziłam ponad godzinę  w trzypiętrowej księgarni szukając odpowiedniego prezentu dla Józka. Każdy egzemplarz oglądałam dokładnie, żaden mi się nie spodobał. Już na drugim piętrze miałam dość. Książki z atrakcyjnymi okładkami, np. wyłupiastym okiem dinozaura zniechęcały mnie zbyt prostą treścią. Książki kilkustronnicowe - to nie to. Fabularne opowieści - nie były w stylu Józka. Atlasy anatomiczne odstraszały ceną. Męczyło mnie to, że w różnych działach trafiałam na te same książki.  Wiedziałam, czego chcę: musiał być podział na trias, jurę, kredę, wykresy, ilustracje i zachwyt Józka. Na schodach przed trzecim piętrem przeczytałam napis: podręczniki. A obok: dział zapomnianych książek. Przebiegłam przez salę z podręcznikami, wpadłam do niewielkiego pomieszczenia z "zapomnianymi książkami". Pierwsza książka, którą wzięłam do ręki to "Przewodnik po świecie dinozaurów":

wydawnictwo Bellona
W spisie treści trzy rozdziały: trias, jura, kreda. Każdy z dinozaurów został dokładnie omówiony: cechy charakterystyczne, miejsce pochodzenia i wielkość. Obok rysunków dinozaurów (bardzo szczegółowych) wykresy pokazujące, w którym okresie żył. Wiedziałam, że trzymam w ręku marzenie Józka. Był to jedyny egzemplarz, jak większość książek w tym dziale. Cena niska w porównaniu ze wszystkim, co dziś widziałam (nie dla mnie kilkustronnicowe książki! Tu miałam 144 strony). Z trudem nie zakupiłam - już dla siebie - innych albumów przecenionych o połowę. Może później na moje urodziny, we wrześniu wyślę tutaj rodzinę. 
Wiem, że nowa książka może zmienić rysunki Józka i sposób przedstawiania przez niego dinozaurów. Na razie dla Was najnowsze, wczorajsze dzieło w starym stylu:

i powiększenie fragmentu, wcześniej Józek rysował tło białe, teraz zaczyna eksperymentować z kolorem:

12 komentarzy:

  1. no to gratuluję dłuższej drzemki :))) może w wakacje pośpicie do 9, jak Józio otrzyma książkę o dinozaurach :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to był Twój pomysł, jak widzisz sprawdził się:)

      Usuń
  2. po pierwsze - gratuluje wyspania sie , po drugie te rysunki jozka mnie fascynuja- jak on je robi? - myszka w paincie, czy macie taki specjalny dlugopis? jak on sie nauczyl obslugiwac ten program? i na koncu , czy jozek rownie chetnie maluje kredkami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też to fascynuje, jak on to rysuje - muszę jakiś film o tym nakręcić. Józek nauczył się sam Painta, rysuje myszką, bez specjalnych długopisów (nie wiedziałam, że takie są). Próbowałam też kiedyś narysować coś w tym programie, poza niekształtnym kołem nic mi nie wyszło. Kredki, flamastry, farby - chętnie!

      Usuń
  3. trzeba rozwijać tę jego pasję. Pewnie spodobałyby mu się również książeczki typu: "Jak narysować..." - wpisałam w google i jest parę pozycji, jak malować dinozaury i inne prehistoryczne zwierzęta :) sama zaopatrzyłam się w ks. "jak malować ciężarówki i traktory" - żeby sprostać wymaganiom Synka :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Rodzina wyspana to i bardzoooo zadowolona a ze spóźniona zdarza sie. Całość można skomentować cytatem z Seksmisji " Tu mówi Ekscelencja zarządzam dzisiaj święto państwowe" z okazji wyspania sie Budnych od dłuższego czasu :)))))).

    Co do książki bardzo fajna książka do tego od czasu do czasu opowiesci o dinozaurach typu Dino Pociąg po których sa krótko omówione żyjące kiedyś dinusie i Józek bardzoooo zadowolony.
    Mariusz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha święto państwowe - dobre!
      dzięki Mariusz za namiary na bajkę - nie znałam jej. Puszczę dziś Józkowi i zobaczę, jak zareaguje na nią.

      Usuń
    2. Witam,Józek jak każdy prawdziwy artysta doskonali swój "warsztat",wprowadza nowe techniki,rysunki jak zwykle bardzo interesujące,bardzo lubię je oglądać.Może kiedyś znajdziemy album z rysunkami Józka na którejś z półek księgarni, w której znalazłaś "Przewodnik...",pozdrawiam :W:

      Usuń
    3. W. - pękłabym z zachwytu, gdyby tak było! dziś Jarek powiedział, że Józek tworzy swój własny scenariusz. Nie odtwarza dokładnie filmu, który ogląda, tylko ogląda początek i koniec, potem środek filmu o dinozaurach, zatrzymuje co 10 sekund i wtedy rysuje to, co zapamiętał. Układa swoją historię.

      Usuń
  5. wiesz co, te rysunki Jozka zbieraj koniecznie. Jakbym takie zdolne dziecie miala, to bym wsjo na kanwach drukowala i na e-bay wystawiala, zaznaczajac, ze to tworczosc dziecka z autyzmem. To jest Sztuka i zaloze sie, ze i niejedna galeria chcialaby wystawe zorganizowac. Lazi za mna ksiazeczka dla dzieci, ale dobry ilustrator by mi sie przydal. Moze sie kiedys do Jozka zglosze, jak mi sie pomysl wyklaruje;) Potem tylko Synapsis urobic, zeby to wydal. Mowie ci, Jozek jeszcze majatek zbije;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takiego pomysłu tu jeszcze nie było!!!a ja się zastanawiam, jak zdobyć pieniądze na wystawę Józka, może właśnie e-bay i kanwy? też raczej nie widzę Józka prac za szybą. Książeczka dla dzieci - może Józek da się namówić. Majątek - jestem za! Zwiedzilibyśmy wtedy Egipt i Europę:))))

    OdpowiedzUsuń