piątek, 25 maja 2012

dzień 68.

Jak widać na rysunku dzbanecznik zajmuje u nas w domu wyjątkową pozycję. Kapturnica, którą Józio wygrał w konkursie o roślinach owadożernych (II miejsce!) też jest dla niego bardzo ważna, trzyma ją razem z nieodłącznym niebieskim nintendo. Nad Józkiem wisi Jezus na krzyżu.
Józiowi patrzył na nas tylko przez chwilę, tak, jakby robił zdjęcie, a potem rysował z pamięci to, co widział. Idealnie odtworzył to, jak byliśmy ubrani. Jaś ma swoją ulubioną koszulkę z Hawajami, a tata zegarek. Gdy tylko zobaczyłam, że na rysunku jest Staś w szlafroku z Vaderem z powiewającymi paskami, pobiegłam przebrać Elę. Mała biegała do tej pory w długiej piżamie, ale po przebraniu stanęła przed Józkiem w sukience. Józkowi wystarczył rzut oka, żeby zamienić zwisające nogawki na piękną wrzosową kreację. Mimo, że biegała po pokoju, Józek narysował ją blisko mnie. Rysunek zdradza, kto u nas w domu chodzi na boso, a kto preferuje skarpety. Wszyscy mamy po pięć palców, ponieważ to jest bardzo ważne dla Józka. Józio nie uznaje nowoczesnej mody na rysunki dla dzieci, na których ręce są trójpalczastymi obłymi kształtami.
"Grunt to rodzinka" to tytuł konkursu, na który Józek narysował wczoraj rysunek. Nigdy nie zrozumiem, w jaki sposób on tak świetnie posługuje się Paintem. Po moich kilku próbach namalowania zwykłego koła wiem, że to trudne. Natomiast Józek ze swobodą używa wszystkich narzędzi w tym programie, a na końcu poprzestawia postacie tak, by wszyscy stali na równej podłodze.
Każdy, kto widział rysunki Józka wie, jak bardzo ten jest wyjątkowy. Chyba po raz pierwszy przedstawił ludzi. Bez narysowanych obok wnętrzności i dinozaurów.
Możliwe, że Jezus na krzyżu to wspomnienie wczorajszej pierwszej spowiedzi. Było niesamowicie. Każde dziecko trzymało czerwone serce, a w nim zgniecione kule - czyli różne przewinienia. Ksiądz siedział w konfesjonale, ale nie za kratkami - bo to chyba przeraziłoby niektórych, a na pewno każdy z nich zaglądałby co chwila, skąd wydobywa się głos. Dzieci spowiadały się przed otwartym konfesjonałem, twarzą w twarz z księdzem, choć Józio spojrzeniem błądził po suficie. Najbardziej intrygująca była dla nich ręka, którą ksiądz podnosił do góry w geście rozgrzeszenia. Kumpel Józka przybił księdzu w tym momencie "piątkę", a Józek uparcie łapał za rękę i opuszczał ją w dół, pomimo oporu księdza, który rękę podnosił do góry. Kulki z serca trafiały do worka, dziecko odchodziło z pustym i czystym sercem. Dosłownie i w przenośni. Będąc ciekawską mamą zapytałam:
 - i co, i co Ci ksiądz powiedział?
- znak krzyża - odpowiedział mi Józek.

Nasze dzieci są wyjątkowe! Bez rozmów o prezentach komunijnych, w skupieniu przeżywały ten sakrament tak, jak być powinno.
Komunia św. już jutro. Ja szykuję paczkę chusteczek, znajomi pieką ciasta, babcia przygotowuje tort, a dziś ostatnia przymiarka eleganckich spodni. Gdy byliśmy ostatnio u krawcowej, Józek zobaczył małą szpileczkę w rękach kobiety, zbliżającą się do jego nogawki. Wrzasnął przeraźliwie:
- aaaa kolce! 
I próbował uciec, ale może dziś pójdzie lepiej.

5 komentarzy:

  1. Super ten rysunek, jak zreszta wszystkie Jozia :-)
    Z okazji Komunii Sw. zyczymy, zeby ten dzien byl dla Jozka i calej rodzinki wyjatkowy!
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za życzenia. Będzie wyjątkowy dzień, na pewno...

      Usuń
  2. widziałam jak powstwały pierwsze postaci Rodzinki...jak niewiele czasu zajęło to Józiowi...teraz jestem zauroczona wszystkimi szczegółami...Fajnie było z Wami wczoraj posiedzieć przy stole i odrabiać lekcje :) Dziękuję WAM wszystkim Budnym! Doris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,Rodzinka wspaniała tak na rysunku,jak i w rzeczywistości:)
      Gratulacje dla Józka za zajęcie tak wysokiego miejsca,z tego co wiem to konkurencja była ogromna i pytania trudne.
      Wojtek stwierdził,że za dużo musiałby zapamiętać,po prostu mu się nie chciało.
      Natomiast wziął udział w pokazach doświadczeń chemiczno- fizycznych demonstrując ciecz nienewtonowską.W domu zużył już około 10kg mąki ziemniaczanej do celów doświadczalnych.
      JÓZKOWI z okazji Komunii Świętej,życzę wielu łask Bożych.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Wojtka widzieliśmy w internecie. Wyglądał na bardzo zainteresowanego doświadczeniami, ale już teraz wiem, że był odpowiednio przygotowany - 10kg mąki to nie byle co!
      Dziękuję za życzenia

      Usuń