czwartek, 24 maja 2012

dzień 67.

Józio ma dokładnie zaplanowany czas wolny po szkole. Powrót do domu, bez zakupów lub odwiedzin u znajomych, szybki obiad, popity szklanką soku pomarańczowego, a potem krążenie między lodówką, komputerem i swoimi książkami.
Czasem popołudnie wygląda inaczej i trudno mu to zrozumieć: dlaczego?
Dlaczego wczoraj znalazł się na wsi?
Żegnałam razem z całą rodziną moją ciocię, kobietę z wielką klasą. Chłopcy przyjechali z tatą już później, po pogrzebie.
Józek niechętnie wysiadł z samochodu, podobno niechętnie i z krzykiem do niego wsiadał.
Czasem udaje nam się jakimś obrazem zachęcić go do wspólnego fajnego popołudnia, najchętniej bez krzyków. Rozejrzałam się, przypomniał mi się bocian, którego widziałam wcześniej:
- bocian! widziałam dziś na spacerze bociana, na tamtej łące.
- nie był prawdziwy, był sztuczny - stwierdził Józek, który kilka raz widział już reklamę Atlasu.
- sztuczne są w mieście, ale ja widziałam dziś prawdziwego - upieram się i pociągnęłam ich na spacer polną drogą.
Bocian, jak na złość, gdzieś odleciał.
- gdzie jest bocian, gdzie jest bocian? - martwił się Józio
- chyba się nas wystraszył - a to już Staś.
Mierzyliśmy Stasia, wyszło nam, że bocian jest prawie wysokości Stasia.
- a struś jest większy od mamy - dodał Józek
Staś złapał mnie za rękę, kiedy to usłyszał, ale ani strusia, ani bociana nie było widać.
Krowy ich zbytnio nie zainteresowały, pies szczekający za siatką przestraszył.
 - ale gdzie jest bocian? - pytał się Józek zerkając nerwowo na psa. 
Wracaliśmy tą samą drogą, bo bocian mógł tu gdzieś być.
Pies znów nas obszczekał, ale tym razem spięło to mocno Józka i nie chciał drugi raz przejść obok siatki.
Wizja bociana już go tak nie pociągała. Strach przed psem był silniejszy.
Jest coś, co przegrywa ze strachem: współzawodnictwo.
- kto pierwszy do końca siatki?
Biegliśmy, a duży pies, większy od bociana, prawie taki jak Józek, szczekał i biegł razem z nami, na szczęście za siatką.
Szliśmy dalej.
- a dzikikoń mieszkają w lesie? - zapytał nagle Józek.
Las był blisko, Staś na wieść o dzikimkoniu złapał mnie znów mocno za rękę.
- dzikikoń, tfu, to znaczy dziki koń? nie, w tym lesie nie.
Łąkę bocianową minęliśmy, niestety pustą. Józio nie uwierzyłby mi, że bocian nie był sztuczny, gdyby nie to, że wyjeżdżając minęliśmy gniazdo ze stojącym w nim bocianem, prawie takim jak Staś.
Zatrzymaliśmy auto, wysiedliśmy szybko z samochodu. Bocian rozwinął skrzydła i szybko odleciał. 
- prawdziwy - westchnął Józio
- przestraszył się nas - dodał Staś
- nie zdążyłem mu zrobić zdjęcia - a to już Jaś.



Zaglądam często na blog aspikowy. Autorką jest Mikkka, która świetnie opisuje swojego syna z Zespołem Aspergera i pojawia się też w komentarzach do mojego blogu. Wczoraj zamieściła tabelkę z mitami na temat autyzmu. Jakbym czytała o Józku! 
Autorem tabeli jest Małgorzata Mikos. Tabela powstała na podstawie informacji przekazanych przez rodziców dzieci ze diagnozowanymi zaburzeniami szeroko pojętego spektrum autyzmu. Rozpowszechnianie jak najbardziej dozwolone i wskazane. http://www.dzieci.bci.pl/strony/autism/diagnoza.htm


Mity
 

Komentarz

 
Osoby z autyzmem nie przytulają się
Wiele osób z autyzmem  przytula się do rodziców i opiekunów
Osoby z autyzmem nie patrzą w oczy
Część osób nawiązuje dobry kontakt wzrokowy
Autyzm dotyczy tylko dzieci
Autyzm to jednostka chorobowa dotycząca ludzi w różnym wieku
Wszystkie dzieci z autyzmem zachowują się tak samo
Nie ma dwóch takich samych osób z autyzmem. Obraz choroby może się skrajnie  różnić
Osoby z autyzmem są agresywne
Tylko u części osób mogą wystąpić takie zachowania
Autyzm jest spowodowany przez odrzucającą postawę matki ( teoria” zimnej matki”)
Autyzm jest zaburzeniem pracy mózgu . Nie jest wywołany przez nieprawidłowe relacje z matką i odrzucenie
Osoby z autyzmem nie mówią
Wiele osób mówi, ale używanie przez nich języka jest inne, nie zawsze służy komunikacji i  chęci dzielenia się wspólną  uwagą.
„Skoro  ktoś  mówi, to znaczy, ze nie ma autyzmu”
Część osób z Zespołem Aspergera albo z tzw. wysoko funkcjonującym autyzmem biegle używa języka
Osoby z autyzmem nie kontaktują się z innymi ludźmi, unikają ludzi, izolują się fizycznie, siedzą w kącie, patrzą niewidzącym wzrokiem
Wiele osób dąży do kontaktów z innym, zaczepia ludzi, mówi do nich , ciągnie za ręce ,  nakłania do jakiejś czynności, ale  najczęściej na własnych warunkach.
 „Chłopcy zaczynają mówić później”
„ Ja nie mówiłem do 3 lat a teraz mówię aż za dużo „ itd.
Nie dotyczy wszystkich chłopców .Nie zawsze związane jest to z cechami osobniczymi. Opóźnienie rozwoju mowy szczególnie powiązane z innymi czynnikami, może świadczyć o ryzyku wystąpienia autyzmu.
Dzieci z autyzmem są spokojne, pogrążone w swoim świecie
Nie zawsze. Autyzm często wiąże się z nadruchliwością, pobudzeniem, niepokojem ruchowym i emocjonalnym
Osoby z autyzmem stwarzają sobie swój przyjazny dla nich świat  autystyczny, w którym są szczęśliwe izolując się od  naszego" złego świata"
Postawa wycofująca u osób z autyzmem wynika z odgradzania się od nadmiaru bodźców a nie z chęci ucieczki do „ lepszego świata”
Autyzm nie jest wyborem.
Dzieci z autyzmem kręcą różnymi przedmiotami, wirują, machają nimi przed oczyma
Część dzieci objawia w ten sposób  stymulacje wzrokowe, ale  dotyczy to tylko pewnej grupy. Nie jest to zachowanie  powszechne i niezbędne do stwierdzenie autyzmu
Osoby z autyzmem są wybitnie uzdolnione,  genialne, niezrozumiane
Wybitne, wybiórcze uzdolnienia występują bardzo rzadko. Wśród osób z autyzmem zdarzają się genialni matematycy, malarze, muzycy. Uzdolnienia te jednak są „wyspowe” i współistnieją z reguły ze znacznymi deficytami  funkcjonowania społecznego
Autyzm jest nieuleczalny
Wczesna interwencja terapeutyczna   może sprawić, że  dziecko pokona ograniczenia wynikające z choroby. Nie oznacza to jednak, że każdy przypadek autyzmu można wyleczyć. Oznacza jednak, że w każdym przypadku terapia może znacznie poprawić stan chorego.
Autyzm wiąże się zawsze z upośledzeniem umysłowym
Nie zawsze osoba z autyzmem jest upośledzona umysłowo, część z nich wykazuje inteligencję w normie a nawet ponadprzeciętną. Poza tym testy na inteligencje mogą wypaść niemiarodajnie w przypadku utrudnionego kontaktu z badanym.
Dzieci z autyzmem nie rozumieją co się do nich mówi
Rodzice zgłaszają często , że dzieci zatrzymują w pamięci słowa i zdania, trafnie rozumiejąc ich sens, choć nie okazują tego w sposób adekwatny ,zrozumiały powszechnie
Dziecko samo wyrośnie „ z tego”, trzeba czekać
Dziecko nie wyrośnie z autyzmu bez wielokierunkowej terapii
 „Dziecko należy oddać do przedszkola, bo  tam będzie musiało mówić, podporządkować się regułom i będzie  naśladować innych”
Dziecko z autyzmem nie uczy się samo w  naturalny sposób, przez naśladownictwo czy społeczne  naciski. Pobyt w przedszkolu masowym może tylko pogłębić deficyty i frustrację. Praktyka wykazuje, że dziecko  należy przygotować do uczestniczenia w grupie , wprowadzić je do  grupy pod okiem terapeuty/asystenta.
Autyzm jest odmianą schizofrenii, chorobą psychiczną
Osoby z autyzmem nie mają takich objawów jak urojenia, omamy słuchowe czy wzrokowe, choć mogą być nadwrażliwe na  bodźce. Autyzm  upośledzając czynności psychiczne i myślenie, objawia się często mało zrozumiałym stylem wypowiedzi i dziwną interpretację zdarzeń. Wynika to często z braku teorii umysłu i  upośledzenia selekcji bodźców na te  mniej i bardziej istotne.
Osoby z autyzmem nie mają rozwiniętych takich cech jak ambicja, poczucie godności, chęć rywalizacji , chęć odnoszenia sukcesów itd.
Wiele osób z autyzmem ma wysoko rozwinięte cechy osobowości świadczące o tym, że nieobce są im społeczne zachowania i aspiracje. Nie zawsze jednak potrafią to adekwatnie ujawnić  i przeżywają frustrację z powodu  braku takich  dokonań.
 Dzieci a autyzmem w ogóle nie są zainteresowane innym dziećmi, nie bawią się razem
Często dzieci są zainteresowane zabawą, ale  przeważnie stoją nieco z boku, próbują włączać się do zabawy, która polega przeważnie na  wspólnym bieganiu,  aktywności fizycznej. Nie są jednak gotowe podjąć bez przygotowania zabawy symbolicznej ( w udawanie)
Osoby z autyzmem nie mają  żadnych zainteresowań
Wręcz przeciwnie- zainteresowania potrafią być wręcz obsesyjne  ( np. mapy, liczenie, dinozaury itd.) Mogą przemijać a na ich miejsce pojawiają się inne, równie intensywne.
Osoby z autyzmem są smutne
Często są to ludzie „wiecznie uśmiechnięci” i  radośni, okazujący w ten sposób przynależność do świata społecznego . Jest to forma zdobywania  przez nich akceptacji.
Mowa osób z autyzmem jest monotonna, pozbawiona  prawidłowej intonacji, przypomina skandowanie
 
Mowa może być nieprawidłowa pod względem melodyki, ale nie dotyczy to wszystkich.
Osoby z autyzmem nie lubią nowych  miejsc, zmian, niespodzianek, muszą mieć stałe rytuały
 
W rozwoju dzieci z autyzmem występuje często upodobanie do niezmienności, lecz nie jest to kryterium niezbędne.  Z biegiem czasu  wiele dzieci dobrze akceptuje zmiany, potrafi się adaptować do nowych warunków. Pewną rolę odgrywają tu też cechy osobnicze i nasilenie choroby
 
 
 

10 komentarzy:

  1. Niektóre z tych mitów są bardzo przykre i bolesne,jak choćby ten,że(...) "Osoby z autyzmem nie mają rozwiniętych takich cech jak ambicja, poczucie godności, chęć rywalizacji , chęć odnoszenia sukcesów itd(...) Tymczasem wielu tzw.zdrowym obywatelom brak ambicji aby zainteresować się tematyką autyzmu,bo i po co? Lepiej przykleić komuś łatkę a samemu przeklinać jak to los niesprawiedliwie potraktował:( Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy bocian stał czy leciał? Jak byłam mała babcia mi powiedziała, że pierwszy bocian, którego zobaczę powie, czy wyjadę na wakacje. Jak leci to znaczy, że wyjadę, jak siedzi, ja będę tak jak on siedzieć całe lato w domu. Czy się sprawdza - nie wiem bo ostatnio widuję tylko reklamy Atlas ;)
    Dziękuję za wklejenie tabelki. Może dzięki niej ktoś zastanowi się, zanim powie "on z tego wyrośnie" :)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  3. bocian, którego ja zobaczyłam przechadzał się po łące,chłopcy zobaczyli stojącego bociana, który za chwilę odleciał, to oznacza, że wyjedziemy dopiero w w drugą połowę wakacji hahaha. Tabelę znalazłaś po prostu świetną.

    OdpowiedzUsuń
  4. A u nas sie mowilo, ze jak sie zobaczy lecacego bociana, to sie rodzina powiekszy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie chrzestny zawsze mówił w takim przypadku,że zdam do następnej klasy:) Więc każdy pierwszy wiosenny bociek był witany radosnym HUUUUUUURRRRRRRRA!!!! NIE TRZEBA SIĘ JUŻ UCZYĆ ;D;D;D;D Agnieszka

      Usuń
    2. to był pierwszy wiosenny bocian! właśnie mi to uświadomiłaś

      Usuń
    3. Witam,tak sobie pomyślałam,że broszurka z taką tabelką i wpisem "Co chciałoby Ci powiedzieć dziecko z autyzmem(Stowarzyszenia na rzecz dzieci z autyzmem ZACISZE),
      mogłaby trafić do nauczycieli i uczniów szkół publicznych.W niejednej szkole publicznej uczą się dzieci z Zespołem Aspergera, czy z wysoko funkcjonującym autyzmem.
      Dyrekcja naszej szkoły wpadła na wspaniały pomysł organizowania szkoleń dla nauczycieli i rodziców.Myślę,że po takich szkoleniach inaczej będą postrzegane dzieci autystyczne w szkołach publicznych.
      Mieliście szczęście z tym bocianem,bo ja jeszcze w tym roku żadnego nie widziałam,
      a miałam okazję oglądać puste bocianie gniazda.Jakoś mało bocianów w tym roku,może zrezygnowały z przylotu i nawet EURO ich nie zainteresowało:)
      Czy Józek brał udział w konkursie o roślinach owadożernych?

      Usuń
    4. a tak, u Mikkki dzisiaj następna ulotka! to o niej w komentarzu. Tak fajnie to jest napisane, przystępnie i zrozumiale.
      Józio zajął 2 miejsce w konkursie o roślinach owadożernych. Przyniósł do domu kapturnicę, z której wszyscy się cieszymy. A Wojtek?
      Nie zdawałam sobie sprawy, że trudno teraz spotkać bociana. Faktycznie z nas szczęściarze.

      Usuń
  5. to wszystko prawda z tym latającym bocianem bo z Igorem w sierpniu jedziemy do Krakowa
    czyli w połowie wakacji wszystko się zgadza
    JAŚ

    OdpowiedzUsuń