niedziela, 13 maja 2012

dzień 56.


 - Mamo, czy pojedziemy do szpitala?
 - dlaczego?
 - ząb mnie boli!
Mnie też by bolał, gdybym miała jeszcze mleczaka i szarpała za niego z całych sił przez cały dzień.
 - Z mleczakami do szpitala nie jadę! - postawiłam sprawę jasno.
Józek moich tłumaczeń nie przyjął, założył niebieską czapkę - tę od Jaśka - i tak przesiedział cały dzień, oczekując pomocy lekarskiej, oczywiście szarpiąc za tego zęba niemiłosiernie. 
Jego doskonała pamięć podpowiadała mu obrazy z bajek obejrzanych kiedyś. Żółw Franklin i inne amerykańskie postacie wkładały zęby pod poduszki, aby otrzymać rankiem coś w zamian. Józio mruczał przez zęby, że on tak samo zrobi, włoży pod poduszkę zęba. Oczywiście, gdy go już wyrwie.
Wciąż mu się to nie udawało, ale przypomniał sobie, że owce w "Baranku Shaunie" próbowały obcęgami wyrwać zęby u przyjaciela psa. Józio też zaczął szukać stosownych narzędzi, ale na szczęście ich nie znalazł.

Kiedyś utratę zębów przechodził bardzo  traumatycznie, teraz mniej. Pomogła mu znajomość biologii, budowy ludzkiego ciała. Na pewno nie będzie już próbował przykleić zęba z powrotem, tak jak to kiedyś opisywałam.
zdjęcie: Anatomia człowieka
Józio jak zwykle w swoim świecie mało zauważał, co się dzieje dookoła. A działo się dużo, oj dużo. Staś leżał z gorączką i miską na wymioty, Jaś z termometrem też w łóżku. Ja biegałam od jednego do drugiego z piciem. Czekamy, jak to zwykle bywa w dużych rodzinach: kto następny?
Na tego zęba oczywiście czekamy też.
Józio jeszcze przed snem zadał mi pytanie:
- Czy Ty już ewoluowałaś mamo?
- tak, mam nadzieję, że już tak, tak, zdecydowanie tak.
Dużo fajnych rzeczy dzieje wokół placówki Józka. Teraz przyszedł czas na wystawę zdjęć dzieci z ZPE. Zdjęcia można oglądać w Starym Ratuszu do 24 maja. Wystawa została zadedykowana niedawno zmarłemu najstarszemu uczniowi z ZPE Maksowi Roguszce. 
Zapraszam Was wszystkich do obejrzenia reportażu o dzieciach z placówki. Reportaż ukazał się w "Windzie regionu" w TVP Info. Pisałam o nim wcześniej, teraz jest dostępny w internecie. Główni bohaterowie to Michał, Kacper i Józek. Ale nie tylko, są jeszcze rodzice, terapeuci i pani dyrektor. Całość krótka, treściwa i z sensem. Polecam! Kliknij tu.
Na londyńskim blogu Mums from London właśnie pojawił się nowy tekst i nowa osoba Bartek. Czytajcie, komentujcie, udostępniajcie:

3 komentarze:

  1. To dobrze,że ułańska fantazja Józia zatrzymała sie na zwykłym poczciwym biurowym kleju a nie np.na "Kropelce";D Igor utratę każdego mleczaka też oblewał potokiem łez.Raz nawet chciał podać do sądu Bogu ducha winną przedszkolankę,kiedy to w jej obecności wypadł mu z buzi ząb:DDD Uznał to za niecny podstęp z jej strony:DDD >Agnieszka<

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda chodził w czapce od tego momentu, aż do wieczora


    Jaś B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,strata zęba jest okropnym przeżyciem,pocieszeniem jest,że u Józka to mleczaki.
      Wojtek dość szybko stracił mleczaki,przeszedł to dość spokojnie,może dlatego że bawiłam się we wróżkę czarodziejkę i za każdy ząb zostawiony od poduszką dostawał jakąś drobnostkę np.breloczek,notesik itp. Teraz jestem posiadaczką całego kompletu uzębienia mlecznego mojego syna,a On już dawno o tej "stracie" zapomniał:)

      Usuń