niedziela, 6 maja 2012

dzień 49.

Józek wymyka się wszelkim wyobrażeniom ludzi na temat autyzmu. Zawsze zaskakuje. Panuje powszechne przekonanie, że wszyscy autyści są tacy sami: zamknięci w sobie, źle reagujący na dotyk i przytulenie. W dodatku są geniuszami potrafiącymi obliczyć pierwiastki w pamięci i recytujący książki telefoniczne. Jeszcze nie poznałam osoby z autyzmem, która miałaby te wszystkie cechy. Na pewno Józek taki nie jest.
Lubię odbierać Józka ze szkoły. Zawsze krzyczy głośno: mama przyszła! i przytulony do mnie idzie do szatni.
Wczoraj, mimo naszej domowej zasady: ŻADNEGO JEDZENIA W POKOJACH, Józio wyniósł potajemnie miskę przygotowanego przez siebie twarogu ze śmietaną. Oczywiście miskę gdzieś następnie porzucił, a Ela dziewczyna bystra i bardzo ciekawa, miskę szybko odnalazła, a następnie wsadziła sobie ją na głowę. Twaróg spłynął jej po włosach i sukience. To Staś przybiegł do taty wołając: Elcia się ubrudziła! Jarek szybko wsadził ją do wanny, a Józkowi dał szmatkę do sprzątania łóżka, podłogi, pufy. Józek przytulał się później do nas i mówił: przepraszam, nie chciałem.
Podczas kręcenia reportażu o placówce ćwiczył przed kamerą, a nawet zaśpiewał sam sobie pod nosem: Alleluja! Reagował na polecenia, oczywiście na te, które rozumiał. Kamerzyści byli pod wrażeniem: medialny chłopak!
Kiedyś w napadzie złości przytrzasnął rękę nauczycielce drzwiami. W domu normalnie usiadł do komputera, ale coś go gryzło. Oglądanie ciągle tej samej wybranej klatki filmu nie bawiło go tak, jak zwykle. W końcu zrezygnowany przyszedł do mnie:
- Pani Dorotka jest w szpitalu i tam już pozostanie.
Teraz to dopiero mnie przestraszył. Nie wiedziałam, czy dzwonić do szpitala, a szkoła była już zamknięta. W końcu wybrałam numer nauczycielki. Okazało się, że nie jest w szpitalu i bardzo  się cieszy okazaną w ten sposób skruchą Józka. Chwilę porozmawiała z Józiem o tym, że ręka jeszcze boli, ale jutro na pewno się zobaczą. To wystarczyło Józiowi,  usiadł za chwilę przed komputerem i zaczął się śmiać z Baranka Shauna.

A jeśli chodzi o genialnych autystów...
Do tej pory rozpoznano i opisano około 100 przypadków sawantów, czyli osób, które wykazują niewyobrażalne i niedostępne dla przeciętnego człowieka zdolności matematyczne, muzyczne, malarskie lub pamięciowe. Połowa z nich to osoby autystyczne. To tyle, jeśli chodzi o ogólne przekonania o geniuszu osób z autyzmem.
Podaję linki, jeśli ktoś ma ochotę poczytać o sawantach:
kim był prawdziwy Rain Man?

5 komentarzy:

  1. Wszak nie od dziś wiadomo,że nabiał to samo zdrowie:) Elcia po prostu skorzytała z tajemnej wiedzy znanej kobietom od tysięcy lat i zaaplikowała sobie eliksir z twarożku,który znakomicie wpływa na stan cery i włosów;D:D:D Józio bohatersko odmówił sobie porcji papu aby jego siostrzyczka mogła zrobić się na bóstwo;) Rasowa kobitka i prawdziwy gentleman;D >Agnieszka<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jeszcze Staś, jeszcze Staś, który zauważył, że uroda Elci lekko zmieniła się i już mamy prawie komplet. Mnie w domu nie było, a dla Jaśka chyba wszystko było w porządku.

      Usuń
    2. Najszczersze przeprosiny dla Stasieńka za moją sklerozę:]]] Jego bystre oko będzie prawdziwym darem dla przyszłej pani jego serca ( pod warunkiem,że dorosły Staś będzie widział tylko pozytywne zmiany w kobiecym wyglądzie a nie np. każdy dodatkowy kilogram ;) ) Głęboki szacunek dla Jaśka,który zachował zimną krew na widok kobiety w maseczce (ponoć panowie nie lubią takich widoków) ;D

      Usuń
    3. Witam,może autyści mają wspólne cechy,ale Józek,Igor,Krzyś,Wojtek pokazują ,że nie można nikogo"wrzucać do jednego worka".
      Czy autysta to musi być taki jak opisane w książce?-NIE.Każdy jest inny,każdy na swój sposób odbiera świat,inaczej reaguje na te same bodźce. Dobrze,że każdy z Nich jest jedyny w swoim rodzaju,Nasze wspaniałe dzieci.Trzeba ich traktować indywidualnie i nie bać się ich inności,to nie jest choroba zakaźna.

      Usuń
    4. Pięknie napisane.
      Cieszę się, że już wracacie w komentarzach, jakoś tak ostatnio pusto i cicho tu było...

      Usuń