piątek, 20 kwietnia 2012

dzień 33.


Oglądałam relację z wczorajszego spotkania z zespołem Enej w placówce. Było świetnie! Zobaczcie koniecznie na portalu orientacja.pl i tutaj, jak chłopcy ze szkoły tańczyli i śpiewali razem z muzykami. Pomiędzy rozbawionymi dziećmi siedzi mój Józek z zamkniętymi oczami. Tak też bywa. Jest wiele spraw wywołujących zmęczenie u Józka. Opisywałam już jego kłopoty z rozpoznawaniem osób. Nawet ta sama osoba, ale z inną fryzurą może wywołać jego dezorientację. Józio ma też  nadwrażliwość na dźwięki. Widzę, że muzycy nie zostali uciszeni przez Józka, więc śpiewali naprawdę dobrze. My w domu słyszymy gromkie: Cisza! gdy zaczynamy nucić piosenki. U Józka pojawiają się też problemy z przetwarzaniem informacji. Jeśli nie wiedział o koncercie wystarczająco wcześnie, mógł potrzebować więcej czasu na zrozumienie, o co właściwie chodzi. Jeszcze kilka koncertów i może zobaczę Józka tańczącego z innymi dziećmi?
Cieszy mnie to, że Józek po takich stresujących dla niego sytuacjach potrafi znaleźć sposób na odprężenie. W domu, gdy zaczyna rysować, od razu schodzi z niego całe napięcie. W szkole pomaga mu biblioteka szkolna i książka "Wielki atlas zwierząt"
Best BooksLiterat

"Wielki atlas zwierząt" ma 608 stron i 2500 ilustracji.
Józio przychodzi do biblioteki, próbuje usiąść wygodnie, czyli nogi położyć na stole, a potem zaczyna czytać. Zawsze zaczyna od pierwszej strony. Czyta, a może tylko patrzy na napisy polskie, angielskie i łacińskie. Później przychodzi terapeuta, zabiera go na zajęcia. Po zajęciach Józek wraca do książki. Znów otwiera ją na pierwszej stronie...
Pani z biblioteki mówi:
- Józio, czytałeś już tu, pokażę Ci, gdzie skończyłeś.

BestBookLiterat

Ale Józio chyba ten początek szczególnie lubi, bo jest o życiu prehistorycznym. Nareszcie jest w swoim świecie: gatunki zwierząt, świat podzielony według 9 kategorii, tablice klasyfikacyjne. Wszystko logiczne, niezmienne i dające odprężenie.


BestBookLiterat


Nadwrażliwość na dźwięki i Józka problemy  z przetwarzaniem informacji wcale nie muszą wykluczyć go w przyszłości z życia zawodowego. Przeczytałam wczoraj artykuł pt. Autystę zatrudnię (przedruk z Der Spiegel). Nie słyszałam wcześniej o firmie "Specialisterne", czyli "Specjaliści", a są już w Danii, Szkocji, Islandii i Szwajcarii. W tym roku ma powstać filia w Niemczech. Jest to firma, która zatrudnia autystów, głównie przy projektach IT, czyli przy sprawdzaniu oprogramowania, administrowaniu rejestrów danych lub pisaniu programów. Założyciel firmy Thorkil Sonne wie, jak trudno znaleźć pracownika, który będzie precyzyjny i skupiony na szczegółach. Takie cechy odkrył w osobach z zespołem Aspergera.
Sonne, u którego syna zdiagnozowano Zespół Aspergera, chciałby, żeby na świecie powstało jeszcze więcej miejsc pracy dla osób ze spektrum autystycznego. Za swoje zaangażowanie otrzymał już kilka nagród międzynarodowych.
Już dziś na londyńskim blogu nowy tekst w "Autyzm portrety" Igor.
zdjęcia Natalia Jaśkowska

2 komentarze: