wtorek, 17 kwietnia 2012

dzień 30.

Wczoraj dostaliśmy przesyłkę z płytą dla Józia. Płytę przyniósł pan listonosz. "Pan listonosz" to hasło, którego nasz Józek używa, kiedy czegoś bardzo potrzebuje. Jeśli coś połamie, zniszczy, to "może pan listonosz przyniesie nowe?" Jeśli coś nie wygląda tak, jak wcześniej, zmieniło kolor, jest mokre, ma porwaną okładkę - wędruje tam, gdzie według Józka jest jego miejsce:
- do kosza!
A potem już wiadomo, kto przyniesie nowe nintendo, ładowarkę, książkę na miejsce zniszczonych. Oczywiście Józek nie kojarzy tego hasła z osobą i nawet nie wiem, czy przy spotkaniu wiedziałby, że stoi przed nim pan listonosz. Najważniejsze jest to, że pojawiają się nowe rzeczy na miejsce tych w koszu.
Wczoraj dostaliśmy zakupioną na Allegro płytę: "Wędrówki z bestiami", czyli kontynuację serialu "Wędrówki z dinozaurami".
Płytę musieliśmy zakupić, ponieważ Józek szybko zorientował się, że ma niepełną kolekcję BBC. Cztery płyty w domu, ale są to płyty z numerami 1,2,3,5. 
- Gdzie jest płyta numer cztery? 
Okazało się, że znalezienie jej nie będzie takie łatwe, ponieważ przed kilku laty seria BBC była dodatkiem do Rzeczypospolitej. Jedyna nadzieja w Allegro. Kolejny raz sprawdza się to, że Józek ma niezwykłego farta. Płytę z numerem cztery ktoś wystawił kilka godzin po słowach "a może pan listonosz przyniesie"

Kiedyś Józkowi kupiliśmy sok z dołączoną figurką dinozaura. Obok małego dinozaura była kartka z obrazkami innych figurek, ustawionych w rzędzie. "Zbierz je wszystkie". Nawet nie musieliśmy Józkowi czytać tej zachęty. Kupowaliśmy kolejne soki, ale wciąż Józek nie mógł ich ustawić w rzędzie tak, jak na obrazku. Brakowało nam triceratopsa, za to stały obok siebie 4 parazaurolofy i 5 stegozaurów. Allegro stanowiło dla mnie wtedy trudną abstrakcję, nikt ze znajomych nie zbierał tych dinozaurów, a soki można było dostać tylko w jednym sklepie w Olsztynie. Uprzedzono nas w sklepie, że te soki nie będą już zamawiane. Józek bez całej kolekcji popadł w melancholię. Sytuacja byłaby trudna, gdyby nie Józka szczęście. Gdy weszłam do sklepu, na półce stał ostatni sok. Oczywiście z triceratopsem w zamkniętym pudełku. Józio z zachwytem ustawił po raz pierwszy całą kolekcję, a potem przestał się nią interesować.

Dużo szczęścia życzę 14-letniemu chłopcu z autyzmem, który jest od wczoraj poszukiwany w Toronto.  Wyszedł z domu w piżamie i bez butów. Podano komunikat o tym, że może ukrywać się przed ludźmi na prywatnych posesjach. Właściciele domów proszeni są o pomoc w poszukiwaniach i dokładne sprawdzanie domów. Dołączono też informację, że w momencie odnalezienia Adama należy jak najszybciej skomunikować się z policją, bez prób nawiązywania kontaktu z nim. Adam ma chore serce i stres wywołany kontaktem z innymi może być dla niego zbyt dużym szokiem. Normalny, prosty komunikat, zwiększający szanse na odnalezienie chłopca.
Myślę od razu o moim Józku idącym samotnie przez miasto kilka lat temu. I o ucieczkach innych osób z autyzmem, o których słyszałam. Dobrze, że coraz więcej osób chce wiedzieć więcej o autyzmie.
autism spectrum disorder, through my eyes
 

8 komentarzy:

  1. O tak, kolekcje! Temat rzeka. U nas zaczęło się od kolekcjonowania patyków, kamyczków i szyszek. Aktualnie posiadamy w domu rozrastające się kolekcje rolek po papierach toaletowych, kamieni, monet, szyszek i kasztanów. Absolutnie nic nie może zniknąć. Kolekcje z jajek niespodzianek albo z płatków do mleka, jako że ograniczone i w całości zebrane przestały być interesujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, jestem mama 6-latka z autyzmem, wciaz w trakcie diagnozowania. Milo mi Was poznac :-) Jesli pozwolisz, to bede tutaj zagladac, bo czlowiek jakos tak lepiej sie czuje, gdy nie jest sam ze swoimi problemami, gdy wie, ze moze sie nimi podzielic z kims, kto zrozumie, bo przechodzi przez to samo. Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://ka-milowa-kraina.blogspot.co.uk/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno zajrzę na Twój blog.

      Usuń
    2. Witam,kolekcja kamieni zbieranych przez Wojtka tworzy już niezły kopczyk.
      Z każdej wycieczki wracał trzymając w kieszeni "ciekawy kamień". Ma też kilka innych kolekcji.Teraz jego zbieractwo zmieniło trochę formę.Kompletuje części modelu lokomotywy,którą chce sam zmontować.

      Usuń
    3. W jakiej skali będzie ta lokomotywa?:)

      Usuń
    4. Wojtek najchętniej skonstruowałby lokomotywę w skali 1:1,ale mieszkanie trochę za małe.
      Będzie w 1:32 :).

      Usuń
    5. Wiedziałam, że marzy o 1:1 !

      Usuń