czwartek, 5 kwietnia 2012

dzień 18.

Późnym wieczorem słyszę głos Józka:
- nie mogę spać...
Raczej to niezwykłe u niego, bo wstaje codziennie o tej samej godzinie i zasypia też o stałej porze.
- nie mogę spać, boję się łazienki...
Zaciekawiona zajrzałam do łazienki. Co też tak mogło go przestraszyć? Rozglądałam się uważnie, ale nic nie przyciągnęło mojej uwagi. W tle cicho pracowała pralko-suszarka, którą Józio dobrze zna. Na wyświetlaczu 0.01, czyli niedługo skończy się cykl suszenia. Wracam do Józia. Już nawet nie leży w swoim łóżku, tylko przeniósł się do mojego pokoju. Nie daje sobie wytłumaczyć, że wszystko jest w porządku. Jestem już coraz bardziej śpiąca, a Józio jest wyraźnie skupiony, tak jakby wciąż nasłuchiwał. Po jakimś czasie zabieram go do łazienki. Trudno powiedzieć, co tak zdenerwowało Józia, bo teraz ma zamknięte oczy i zasłonięte uszy. Światło, na które ma nadwrażliwość - u nas nie jest zbyt jaskrawe! Nic nie zmienialiśmy ostatnio, a tylko to mi przychodzi do głowy jako przyczyna lęku. Żadnych hałasów, tylko w tle ciche buczenie suszarki, kończącej już cykl suszenia z wyświetlaczem 0.01.
Pomyślałam o regresie autystycznym, o którym tylko słyszałam. Może taki nieokreślony lęk to początek nowych, trudnych zachowań.
Bardzo późno zasnęliśmy.
Gdy rano weszłam do łazienki, nagle przestałam być śpiąca: suszarka dalej cicho pracowała, na wyświetlaczu ciągle ta sama cyfra 0.01.
W końcu do mnie dotarło, że to nie regres autystyczny, tylko problem z suszarką. Suszenie powinno skończyć się poprzedniego dnia po trzech godzinach pracy, czyli około 19.00. Wyjęłam mokre pranie i wyłączyłam ją. Coś musiało się wydarzyć. W naszym domu oznacza to Elę albo Stasia albo ich współpracę. Suszarka ma elektroniczną blokadę, tak, żeby dzieci nie zmieniały jej ustawień i rzeczywiście Ela nie potrafi tego zrobić, ale Staś bez problemu wyłączy taką blokadę. 
Zawołałam Józia do łazienki, wchodząc popatrzył w stronę suszarki:
- Zepsuta  - do kosza - potwierdził moje przypuszczenia, że o to wczoraj chodziło.
Czyżby Józio rejestrował, o której godzinie włączone są różne sprzęty i czas ich pracy? Jeśli tak, to w przyszłości okaże się cenionym fachowcem. Jeśli tak, to rzeczywiście mógł się czuć zaniepokojony, dlaczego zamiast trzech godzin pracy suszenie trwało dłużej. Dobrze, że w końcu zasnął, bo fakt pracy suszarki bez przerwy przez 13 godzin załamałby go.
A może słyszał inny dźwięk, ale uwierzcie mi - my nic nie słyszeliśmy.
To niezwykła zdolność, którą po raz pierwszy zauważyłam u niego.
Na pewno następnym razem nie zignoruję jego lęków, tylko uważnie obejrzę wszystkie urządzenia w domu.

Nawet, jeśli Józio nie będzie chciał zostać specjalistą od wykrywania zagrożeń, to zawsze będzie dla nas rysownikiem. Specjalnie dla Was komiks Józka, wykonany jak zwykle w programie Paint.



  

3 komentarze:

  1. Mój syn (5 lat, Zespół Aspergera) rejestruje czas włączenia sprzętów domowych i, mimo że nie zna się na zegarku, wie, kiedy powinny się wyłączyć. Tak jak Józek jest bardzo niespokojny jak coś jest włączone "bez potrzeby". Wiele razy w środku nocy musiałam wstawać i wyłączać ładowarkę bo już się naładowało.
    Komiks wspaniały :) Ma talent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znalazłam stronę o Twoim synku http://as-pik.blog.pl/, podobne doświadczenia od razu mnie zaciekawiło będę zaglądać

      Usuń
  2. Fajnie, mamy nowych znajomych, z którymi będziemy wymieniać się wiadomościami :) Będziemy codziennie do Was zaglądać, podoba mi się Twój pomysł na blog (i talent pisarski, wpisy czyta się wspaniale).

    OdpowiedzUsuń