piątek, 30 marca 2012

dzień 12.

Józio w wolnym czasie zajmuje się poprawianiem świata.
Czy zwróciliście uwagę na to, że niektórzy rysownicy w książkach dla najmłodszych przedstawiają dzieci z trójpalczastymi dłońmi? W naszym domu nie znajdziecie już ani jednego takiego rysunku. Józio znalazł i przemalował wszystkie ilustracje tak, by zgadzały się z rzeczywistością. Jeszcze czasem dręczy go wspomnienie tych dłoni i dopytuje się wtedy:

- mam pięć palców, prawda mamo, a nie trzy?

W książce o kościołach Warmii i Mazur, którą kiedyś często przeglądał, już dawno pokolorował wszystkie czarnobiałe zdjęcia. Zabierał ze sobą książkę na spacer do kościoła, żeby sprawdzić, jakiego koloru kredki użyć.

Gdy po narodzinach przywieźliśmy Elę do domu, wciąż się dopytywał:
- czy ona ma zęby?
Długo czekał na pierwsze zęby u Eli, znacznie się uspokoił, gdy już się pojawiły.
Gdy jemu wypadły mleczne zęby próbował je przykleić klejem biurowym.

Nasza kochana przyjaciółka, o której dziś szczególnie myślę z powodu operacji, po chemioterapii specjalnie dla Józka zawsze nosiła perukę. Rozczulało ją, gdy Józek stawał przed nią i prosił:
- załóż włosy!

Gdy wracałam od fryzjera, Józek zamykał oczy, potem je otwierał i tak jakby uaktualniał nową wersję fryzury.
Gdyby mógł, pomalowałby wszystko to, co białe na niebiesko. Na jego rysunkach śnieg i bociany są zawsze tego koloru.
Na pewno ucieszy się, gdy zobaczy swoją szkołę, świecącą na niebiesko. Już w niedzielę 1 kwietnia od 19.00 do 22.00 wszyscy jesteśmy zaproszeni do wspólnego świętowania Światowego Dnia Wiedzy na Temat Autyzmu razem z placówką Józka

2 komentarze:

  1. Witam,bociany są śliczne.Ciekawa jestem,jakie zwierzęta lubi Józek.Wojtek bardzo lubi koty,
    natomiast psów się boi(szczególnie psa sąsiadki) W szkole mieli zajęcia dogoterapii, po nich ten strach trochę zmalał, wcześniej nawet malutkiego pieska omijał szerokim łukiem.
    Czy macie w domu jakieś zwierzęta?

    OdpowiedzUsuń
  2. Kaprysa ze szkoły z dogoterapii Józek lubi, ale pozostałe psy też omija. Nie mamy zwierząt w domu, alergia u malutkiej, a wcześniej u Stasia wykluczyły na razie nawet gryzonie.

    OdpowiedzUsuń