piątek, 23 marca 2012

dzień 5.

Zdanie - nasz syn ma autyzm - wywołuje różne reakcje.
Przeważnie:
-To niemożliwe, nie wygląda na takiego! (co to właściwie znaczy - takiego?!?)
Zdarza się wersja pocieszająca: 
-ma taką ładną twarz, i jak dużo mówi!
Ewentualnie:
-musi być Państwu bardzo, bardzo ciężko.
Ciężko to przeważnie jest już w następnym momencie, bo ludzie spodziewają się kontaktu z miłym, niepełnosprawnym chłopcem, a przed nimi stoi... Józio. 
Józio, który łamie wszelkie normy społeczne. Józio, który na zawsze zmieni ich wyobrażenie o autyzmie.
Kiedyś podczas przedstawienia wpadł na scenę i zaczął biegać za aktorami ze sztuczną kiełbasą chwyconą ze stolika. Wywołał prawdziwy popłoch.
Do naszych sąsiadów potrafi wpaść z niespodziewaną wizytą w piżamie, usiąść na kanapie i, jak gdyby nigdy nic, oglądać telewizję o porze dość wczesnej.
Nie ma dla Józka rzeczy obrzydliwych: któregoś lata na spacerze schylił się w stronę kwiatów i wyciągnął spod nich martwego, tłustego szczura.

Nie tak dawno, w McDonald's, po zjedzeniu swoich frytek sięgnął do pojemnika jakiegoś mężczyzny i poczęstował się jego zestawem.
Na imieninach u mojej przyjaciółki, schowany za zasłoną, obskubał listek po listku pięknego doniczkowego kwiatka, potem doniczkę zrzucił na ziemię.
Czasem wchodzi co chwilę do kuchni, próbując znaleźć schowane przed nim kotlety i powtórzyć swój wyczyn sprzed kilku lat: nieupilnowany zjadł ich sześć.

Na turnusie rehabilitacyjnym upatrzył sobie małego gipsowego dzika. Kilkanaście razy dziennie uciekał nagle przerywając posiłek, terapię, wyjście nad morze, chwytał dzika i biegł z nim najszybciej, jak mógł, a za nim my i ochroniarze z ośrodka.

Wczorajszy mail od wychowawczyni Józka, jeszcze z grupy przedszkolnej, która ciepło wspomina jego indywidualność i wdzięk, przypomniał mi
te wszystkie sytuacje. Są ludzie, którzy naprawdę zachwycają się Józkiem!
To muszą być wyjątkowe osoby. 

4 komentarze:

  1. kochamy Józka!

    OdpowiedzUsuń
  2. no bo jak go nie kochać
    Dziękuję Kubie za pomoc w ustawieniach blogu, wszystkie czcionki już są wyrównane!
    Adam, uwzględnię Twoje uwagi
    Pozdrawiam tysięczną osobę odwiedzającą dziś rano blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia!
    A.O.

    OdpowiedzUsuń
  4. ...ja też pamiętam różne szaleństwa Józia jeszcze za czasów "przed diagnozą". Najwyższe zabawki na placu zabaw, poręcze - były jego! I wyróżnieniem był dla mnie fakt, ze akceptował mnie podczas pierwszego spotkania - a może bardziej moje wówczas długie włosy....doris

    OdpowiedzUsuń