sobota, 31 marca 2012

dzień 13.

W marncu, jak w garncu - podsumował Józek wczorajszy grad, śnieg i słońce. 
Klatka prrersiowa - powtarzał przedwczoraj układ szkieletowy.
- Mamo, gdzie ty poszedłeś? - pyta mnie.
Zabawne są te jego błędy i wzruszające.
A logika niektórych jego zdań przekonuje mnie do zastanowienia się nad słowami:
- Józka jest tu - mówi Józio
- nie mów: - Józka - tylko: - Józio - bo Józka to dziewczyna. 
Józio powtarza sobie na głos kilka razy to moje ostatnie zdanie, a potem słyszy, jak wołam do męża:
- Jarek, czy bierzesz ze sobą Józka?
I tak powstaje problem:
- Nie Józka, tylko Józio, mamo, bo Józka to dziewczyna.
Coraz lepiej i wyraźniej mówi ten nasz Józek.

"W marncu, jak w garncu"
to wspomnienie przez Józia miesiąca przypomina mi, że przed nami ferie wiosenne, spędzone z Józkiem w domu.
Wolne od szkoły dni były dla nas zawsze bardzo trudne. Józio oczekuje ich, a my od dawna jesteśmy zmęczeni samą myślą o feriach. Nieudane wyjścia, nintendo i komputer na zmianę - to nasz czas świąteczny.

Czuję, że tym razem będzie inaczej. Pisanie bloga nie tylko Was otwiera na Józka, ale też mnie zmienia. Te ferie są wyzwaniem, żeby inaczej spędzić czas.
Nie mogę zamknąć się w domu z Józkiem i powtarzać sobie pod nosem:
 - jaki on jest trudny, kochany, ale trudny...
Wtedy mój blog zamieni się w opowieść o śniadaniu i kawie po śniadaniu. Stracę wiernych czytelników (a ktoś nas stale czyta w Stanach Zjednoczonych).
Zamierzam robić coś zupełnie nowego z Józkiem, nie bać się jego zachowań i oceniania mnie przez innych - a potem to opisać.

Polecam lekturę tegorocznego przesłania Sekretarza Generalnego ONZ na Światowy Dzień Wiedzy na temat Autyzmu:
 "Kontynuujmy nasze wspólne działania na rzecz osób z autyzmem oraz tych, którzy cierpią na inne zaburzenia neurologiczne. Pomóżmy im zrealizować swój potencjał i sprawmy, by mogli korzystać z istniejących możliwości oraz cieszyć się dobrobytem – jest to ich prawo przyrodzone." 
Ośrodek Informacji ONZ w Warszawie

2 komentarze:

  1. Witam. Wolne dni w szkole, to zawsze pytanie
    w jaki sposób je wypełnić.Kiedy Wojtek był młodszy,korzystał z zajęć opiekuńczo -
    wychowawczych organizowanych przez szkołę.
    Gdy podrósł stwierdził,
    że jak jest wolne to należy odpoczywać a nie chodzić do szkoły,czy pracy, musiałam przyznać mu rację. W pogodne dni wyciągam Go na
    długie spacery,przy braku pogody najchętniej siedzi przy komputerze(jak był młodszy miał więcej pomysłów na spędzenie wolnego czasu)
    W czasie deszczu dzieci się nudzą, trzeba im znaleźć jakieś zajęcie.Mając czwórkę dzieci, musi mieć Pani głowę pełną pomysłów takich żeby wszyscy byli zadowoleni(łącznie z mężem)
    PODZIWIAM Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jutro na pewno z całą naszą czwórką jesteśmy o 19.00 przed placówką. Ciekawa jestem niebieskiej szkoły...pewnie się spotkamy - do zobaczenia

    OdpowiedzUsuń